Napisał Bohdan Filipowski, były profesor filozofii ezoterycznej
Centralne Biuro Śledcze Policji i funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Brzegu rozbili zorganizowaną grupę przestępczą, która wprowadzała do obrotu narkotyki. W gangu działali pseudokibice jednego z dolnośląskich klubów sportowych. W sprawie podejrzanych jest już dziewięć osób, z czego cztery to członkowie jednej rodziny z Brzegu.
Centralne Biuro Śledcze Policji i funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Brzegu rozbili zorganizowaną grupę przestępczą, która wprowadzała do obrotu narkotyki. W gangu działali pseudokibice jednego z dolnośląskich klubów sportowych. W sprawie podejrzanych jest już dziewięć osób, z czego cztery to członkowie jednej rodziny z Brzegu.
Podinsp. Iwona Jurkiewicz, rzeczniczka Centralnego Biura Śledczego Policji, podała, że funkcjonariusze zarządu biura w Opolu od kilku miesięcy rozpracowywali zorganizowaną grupę przestępczą zajmującą się handlem narkotykami, w tym marihuaną i mefedronem. Wszystkie działania prowadzono pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Opolu.
– Ze wstępnych ustaleń wynikało, że członkowie gangu handlowali dużymi ilościami różnego rodzaju narkotyków. Niektórzy członkowie gangu byli powiązani z pseudokibicami jednego z dolnośląskich klubów sportowych – przekazała podinsp. Jurkiewicz.
Funkcjonariusze ustalili, że trzon grupy stanowią mieszkańcy Brzegu. Funkcjonariusze CBŚP i KPP w Brzegu przy wsparciu Zespołów Specjalnych CBŚP z Opola i Poznania oraz funkcjonariuszy z Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji w Opolu w ostatnim czasie zatrzymali siedem osób, z czego cztery osoby to członkowie jednej rodziny.
Podczas akcji została zabezpieczona amfetamina, marihuana i mefedron oraz broń i kije bejsbolowe. Na poczet przyszłych kar i grzywien przejęto ok. 85 tys. zł w gotówce.
Zatrzymani w Prokuraturze Okręgowej w Opolu usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, z czego jedna osoba jest podejrzana o kierowanie nią.
– Dodatkowo osobom tym grozi odpowiedzialność za posiadanie i wprowadzanie do obrotu znacznych ilości środków odurzających i psychotropowych. Decyzją sądu trzy osoby zostały tymczasowo aresztowane, a cztery objęte dozorem policyjnym – podała Jurkiewicz.
Rzeczniczka biura śledczego poinformowała, że pierwsze uderzenie w grupę policjanci przeprowadzili w maju. Przejęto wówczas 2 kg amfetaminy i zatrzymano na autostradzie w rejonie Brzegu dwóch mężczyzn. Narkotyki były ukryte w bagażniku samochodu. Obaj mężczyźni zostali tymczasowo aresztowani.
Piątkowy wieczór, wynajmowane mieszkanie, grupa znajomych, zero zmartwień, posiadówa na dużym balkonie pod szaroczarnym, miejskim niebem.
Na pierwszy kontakt z dostarczonym przez pana listonosza mefedronem, nałożyła się wizyta dobrego, starego znajomego z HR i nowego kolegi z hajpowego irca. Spędziliśmy noc na gorączkowych rozmowach na balkonie, nie wychodziliśmy z domu. Wszyscy uczestnicy przyjęcia, w chwili jego rozpoczęcia byli pełnoletni. Podczas imprezowania, jak i pisania niniejszego tekstu nie ucierpiały żadne zwierzęta.
Była gdzies godzina 17.00. Siedziałem sobie w domu, gdy nagle zadzwonił telefon. Był to mój kolega, który powiedział mi, że ma zajebiste zielsko i żebym przyszedł to sobie zjaramy. Nie zastanawiając sie długo wyszedłem z domu i po kilku minutach byłem u niego. Odrazu w drzwiach przyjął mnie z rozpaloną fifką, ledwo zrzuciłem z siebie kurtke, a juz miałem fifke w ustach. Poszedł jeden buch, potem drugi i tak aż do 6, kumpel podbił drugie szkiełko i też wyszło 6 buchów na głowe. Podczas gdy kumpel nabijał jeszcze dupe ja zagadałem z 3 kumplem na gg zeby do nas przyszedł.
Pamiętam mojego pierwszego kwasa - czarny kryształ, na którego namówił mnie J. Bardziej się bałam, niż chciałam rzeczywiście spróbować. Pamiętałam niektóre bad tripy grzybowe, poza tym mam paranoiczno-histeryczną osobowość i bardzo często sama sobie coś wkręcam ;-)
Pojechałam do J. Zjadłam ową magiczną czarną kropeczkę [J.też wziął] i czekam. Niebieskie światełko, muzyczka, dom, `strażnik`J. obok [na wypadek Panicznej Paranoi] - niby komfort, ale czułam się spięta. Nie znałam J. zbyt dobrze, byłam trochę zasznurowana.