18.11.2008
Start 16:40
Holenderscy celnicy zapobiegli przemytowi 700 kg kokainy o wartości ponad 52 mln euro w porcie Rotterdam. Jak podały lokalne media, przestępcy ukryli narkotyki w kontenerze z bananami na statku, który w piątek płynął z Kolumbii do Holandii.
Holenderscy celnicy zapobiegli przemytowi 700 kg kokainy o wartości ponad 52 mln euro w porcie Rotterdam. Jak podały lokalne media, przestępcy ukryli narkotyki w kontenerze z bananami na statku, który w piątek płynął z Kolumbii do Holandii.
W zeszłym tygodniu w tym samym porcie przechwycono 220 kg kokainy. Był schowany w czterech sportowych torbach w szafce na burcie tankowca z Brazylii.
Oczywiście Rotterdam nie jest jedynym portem, w którym odkryto przemyt narkotyków. Ale największy – ponieważ Holandia jest głównym punktem tranzytowym dla handlarzy kokainą w Europie. Przechwycona ilość tego leku wzrasta z każdym rokiem.
Według dziennika „NRC” w 2020 roku w porcie w Rotterdamie przechwycono rekordową ilość kokainy – 40,9 tony. Dla porównania w 2014 roku było to około 7,5 tony.
Dwa dni temu portugalska policja we współpracy z marynarką wojenną i lotnictwem kraju przechwyciła na pełnym morzu na statku rybackim ponad 1,1 tony haszyszu. Akcja odbyła się około 90 km na południe od Algarve, popularnego wśród turystów regionu Portugalii.
Według biura prasowego policji, podczas operacji konfiskaty narkotyków kapitan jednostki próbował wyrzucić część ładunku haszyszu do morza. W sumie na jego statku skonfiskowano ponad 30 paczek z narkotykami.
Tydzień temu dowiedzieliśmy się o wspólnej akcji służb hiszpańskich i portugalskich. Rozbili międzynarodową grupę przestępczą, która od kilku lat przewoziła narkotyki do Europy. Skonfiskowano prawie 0,9 tony kokainy.
Narkotyki były ukryte w ładunku węgla w dwóch kontenerach przywiezionych z Ameryki Południowej.
Portugalska policja ujawniła, że kokaina w ładunku przypominała węgiel, który został przetworzony w „złożonym procesie chemicznym”. Jak informowaliśmy, proces ten jest zwykle stosowany przez kartele narkotykowe z Kolumbii i Meksyku.
własny pokój, wieczór, nastrój pozytywny, nastawienie na hardcorowy lot
18.11.2008
Start 16:40
"Uszy"
Marzę o czapce w kształcie króliczych uszu. Kupuje się ją w "Sklepie z Czapkami w Kształcie Króliczych Uszu".Sam sklep ma kształt czapki w kształcie króliczych uszu.W "Sklepie z Czapkami w Kształcie Króliczych Uszu" siedzi za ladą szczupły,dziwny chłop w białej koszuli,okularkach i czapce w kształcie króliczych uszu. Za nim wiszą czapki w kształcie króliczych uszu.Do sklepu wchodzą ludzie w czapkach w kształcie psich uszu. Wychodzą w czapkach w kształcie króliczych uszu. Czapki w kształcie psich uszu były modne w tamtym sezonie..
Czytając to, chcesz słuchać to: https://www.youtube.com/watch?v=HahZvGaaWHU
Od ostatniego raportu sporo się zmieniło...
Faktycznie zacząłem ćpać i to tak hopsasa nawet...
Pozytywne nastawienie, chęć przeżycia samotnego nocnego tripa, domek nad jeziorem, pełnia księżyca, Jowisz na południowym niebie, niecały miesiąc do przesilenia letniego. 24h bez jarania trawy (dla mnie to spora przerwa) 3 piwa wypite w ciągu dnia, ostatni łyk ponad 2h przed zarzuceniem
T+0
Około północy zarzuciłem karton i wyszedłem z kumplem połazić nad jezioro i inne miejsca pogadać, w domu spał mój brat i rano wstawał do pracy, więc nie chcieliśmy hałasować
T+90min.