Środek: Acodin w tabletkach - 450mg DXM HBr
Okoliczności: dom, noc, sam
Psychika: negatywnie nastawiony do DXM, wcześniejsze próby z DXM poniżej 300mg.
22:15 - 23:00
Zjadłem 10 tabsów i po 5 co kilka minut. (w sumie 30)
– Daję wam na głowę po 10 tys. zł, tylko dalej nie szukajcie – miał powiedzieć policjantom.
Mieszkańcy Sławna (woj. zachodniopomorskie) nie mogą się nadziwić, jak temu spokojnemu panu udawało się prowadzić podwójne życie. Ale policja coś zwęszyła i zaczęli obserwować seniora. Podejrzewali go, że handluje lewym tytoniem, ale na jego podwórku znaleziono coś znacznie bardziej drogiego...
Kiedy policjanci wkroczyli do akcji, pan Stefan dźwigał z auta do komórki jakieś wielkie pakunki. Zaskoczony 74-latek od razu przyznał się policjantom, że w workach jest tytoń.
– Daję wam na głowę po 10 tys. zł, tylko dalej nie szukajcie – miał powiedzieć policjantom. Ta deklaracja wzmogła tylko czujność funkcjonariuszy. Nie odpuścili i to był strzał w „10".
– W pomieszczeniach gospodarczych i mieszkaniu sprawcy znaleziono 5 kg amfetaminy i 17 kg marihuany, którą trzymał w beczkach po kiszonej kapuście. Oprócz tego było tam również 232 kg tytoniu – informuje prokurator Anna Grabowska z prokuratury w Sławnie. – całość może być warta nawet 2,5 mln złotych. Oprócz tego znaleziono również broń i 116 sztuk amunicji.
Takiego strzału policjanci ze Sławna jeszcze nie mieli.
Emeryt przyznał się do wszystkiego. Opowiedział też całe swoje życie, jak to w młodości zajmował się handlem walutą. Zaprzecza jedynie próbie przekupstwa.
– Tego nie pamiętam – mówi.
Za wszystko grozi mu nawet do 20 lat więzienia. Teraz decyzją sądu najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.
Środek: Acodin w tabletkach - 450mg DXM HBr
Okoliczności: dom, noc, sam
Psychika: negatywnie nastawiony do DXM, wcześniejsze próby z DXM poniżej 300mg.
22:15 - 23:00
Zjadłem 10 tabsów i po 5 co kilka minut. (w sumie 30)
Totalny luz, domowa atmosfera, piękna pogoda, dobre nastawienie. Nie mogłem się doczekać
Pewnej słonecznej soboty pojechałem na stację po mojego brata i jego dziewczynę, wiadomo, gadka szmatka i pada pytanie: Ile masz?
- Pione, brałem od tego ziomka co hoduje
-No to co? Po obiadku na spacerek?
-jasne!
No i dojechaliśmy do domu rodzinnego, dostałem swoją piątkę i spaliłem małego gibona z połówki przed obiadem, tak na lepszy apetyt.
Obiad leciał standardowo, rodzice zapoznawali się z jego dziewczyną, a my już powoli się niecierpliwiliśmy na wyjście nad jezioro.
Substancja: DXM (pierwszy raz)
Dawka: 450 mg na ok. 60 kg wagi ciała
Doświadczenia: było to dawno i nieprawda ;)
Settings: słoneczny początek września, sam w domu
Set: raczej nieciekawy, ale nie chcę się o tym rozpisywać
Czy dane doświadczenie zmieniło mnie w jakiś sposób: mam nadzieję, że nie :)
Smutek, zamartwianie się na zapas. Własny pokój pozbawiony światła.
Pojechałem do prawie centrum miasta, żeby zrobić znienawidzoną przeze mnie podróż między aptekami. Kiedyś, jak dobrze pamiętam była w tym szczypta jakieś adrenaliny, nie rozumiem, skąd ona się brała, lecz teraz miałem zupełnie inny problem. W mojej głowie od czasu do czasu gra muzyka, której wcześniej nie słyszałem i jest to ciekawe na swój sposób. Czasem natomiast wciąż i naokoło słyszę niezrozumiałe głosy dwóch ludzi, którzy tak jakby, kłócą się ze sobą. Nie rozumiem ani słowa, ale mętlik w głowie nie pomaga w farmaceutycznych zakupach.