Odważne wyznanie Marka Sekielskiego: "Brałem kokainę pracując w "Faktach" TVN."

Marek Sekielski bardzo otwarcie i odważnie przyznał się do uzależnienia od alkoholu i brania narkotyków w czasie pracy w „Fatach” TVN. Nie ukrywa, że jest osobą uzależnioną. „Przepracowałem już wstyd, który towarzyszy często alkoholikom. Także w sytuacji, gdy ktoś proponuje alkohol albo zaprasza na imprezę” - powiedział w rozmowie z magazynem „Wprost”.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

wPolityce.pl
aes/premium.wprost.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

357

Marek Sekielski bardzo otwarcie i odważnie przyznał się do uzależnienia od alkoholu i brania narkotyków w czasie pracy w „Fatach” TVN. Nie ukrywa, że jest osobą uzależnioną. „Przepracowałem już wstyd, który towarzyszy często alkoholikom. Także w sytuacji, gdy ktoś proponuje alkohol albo zaprasza na imprezę” - powiedział w rozmowie z magazynem „Wprost”.

Uzależnienie od alkoholu

Marek Sekielski przyznał, że od lat walczy z uzależnieniem od alkoholu. Ma za sobą dwie terapie, dzięki którym zyskał odwagę, by mówić otwarcie o swojej chorobie w cyklu programów na YouTube „Sekielski o nałogach”.

Z czasem moje picie sprowadzało się do tego, że wracałem z pracy, siadałem na kanapie, otwierałem jedno, drugie piwo, potem kolejne, i tak piłem do stanu zamulenia, do snu (…) Robiłem to, brałem kokainę w pracy

—przyznał w szczerej rozmowie z tygodnikiem „Wprost”.

Podkreślił, że w pracy nie pił.

Zdarzało mi się wychodzić na lunch i wypić małe piwo. Ale brałem narkotyki, takie, które teoretycznie pomagają. Środki pobudzające

—powiedział Marek Sekielski.

Kokaina w pracy

Przyznał się za to, że w pracy brał kokainę.

Prowadziło to do tego, że po trzydziestu minutach, kiedy było mi fajnie, przyjemnie, byłem pełen energii, następowała faza, która potęgowała stres i napięcie. Pracowałem wtedy w „Faktach” w TVN, robiłem headline’y, to czym się zajmowałem, musiało wejść na antenę o 19.00, nie mogłem się pomylić, potknąć, opóźnić

—podkreślił i dodał, że laik nie jest w stanie rozpoznać tego, czy ktoś jest pod wpływem kokainy.

Wychodzi się do toalety, wysypuje trochę proszku i wciąga. Można nawet z torebki wciągnąć. Po kokainie nie wpada się w słowotoki, źrenice nie są powiększone, jak po amfetaminie

—powiedział.

Sekielski, który obecnie jest producentem filmowym opowiadał także o swoim uzależnieniu od alkoholu.

Przepracowałem już wstyd, który towarzyszy często alkoholikom. Także w sytuacji, gdy ktoś proponuje alkohol albo zaprasza na imprezę (…) Alkohol zrobił ze mnie taką roślinę, zaburzył samoocenę, wzmocnił brak wiary w siebie. Ciężko ocenić, co jeszcze straciłem…

—przyznał i dodał, że teraz stara się cieszyć życiem, uprawiać sport i czerpać przyjemność z życia bez alkoholu.

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)

Komentarze

ZX

Typowe pierdolenie cpuna: 1. nic po mnie nie widac (a widac zawsze) 2. ten drag jest lepszy niz inne (od amfy, a wiadomo, ze jest duzo gorszy) 3. bralem zeby lepiej pracowac (a we fakcie pierdoli sie w glowie). Latwo przewidziec, co bedzie dalej, znajdzie cos "lepszego od koksu", co we fakcje bedzie jeszcze gorsze, bedzie myslec, ze mniej po nim widac i po ktorym bedzie dobrze pracowac, tak wiec na pewno wjebie sie w opioidy i bedzie myslec, ze wszystko jest ok.
Zajawki z NeuroGroove
  • Klonazepam
  • Kokaina
  • Marihuana
  • MDMA
  • Mefedron
  • Miks
  • N2O (gaz rozweselający)

Techno domówka na 150 osób Planowo miałem bawić się z MDMA jednak na wszelki wypadek gdyby działanie się skończyło a impreza trwała w najlepsze wziąłem ze sobą 180mg kokainy. Nastawienie pozytywne, cieszyłem się na potężną imprezę w nowym gronie i przy dobrej muzyce.

Start godzina ok. 20:00

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

 

  • LSD-25
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Nastawienie bardzo pozytywne, ekscytacja przed doświadczeniem, brak strachu przed nieznanym. Główne miejsca: Osiedle kumpla i okolice, las, park miejski, własne mieszkanie, centrum miasta.

Wstęp

Czekałem, czekałem... I się doczekałem, wszedłem w posiadanie tejże legendarnej substancji 16 grudnia, postanowiłem, że 18 rozpocznę tą podróż, która może wszystko odmienić... Dobra starczy tego pitolenia wstępnego, przejdę od razu do konkretów

18 Grudzień 2016 

T-1h(Godzina 9:00)

  • DMT
  • Przeżycie mistyczne

Dom.

Moja historia z psychodelikami trwa od około pół roku. Ten okres czasu jest krótki, ale za to intensywny.
Zdążyło dużo się wydarzyć. Głównie za pomocą LSD, ale też DMT, Salvii Divinorum i LSA. Było to między innymi:
Otwarcie czakry Trzeciego Oka oraz czakry Korony (jednokrotne złączenie się ze strumieniem Boskości),
bogate w przeróżne doświadczenia podróże mistyczne, odkrycie jednego ze swoich poprzednich wcieleń oraz przekonanie o posiadaniu daru jasnowidzenia. Kwestie, rzeczy i istoty, które są do pojęcia przez ludzki rozum