Kierowcy MZA odmawiają robienia testów na obecność alkoholu i narkotyków

Dochodzi do tego, że kierowcy odmawiają poddania się sprawdzeniu na obecność alkoholu i środków odurzających; to nam kompletnie wiąże ręce – mówił w piątek Jan Kuźmiński prezes Miejskich Zakładów Autobusowych w Warszawie. – Wymaga się od pracodawców, a pracodawca nie ma żadnych możliwości – dodał.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVP3/PAP

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

204

Dochodzi do tego, że kierowcy odmawiają poddania się sprawdzeniu na obecność alkoholu i środków odurzających; to nam kompletnie wiąże ręce – mówił w piątek Jan Kuźmiński prezes Miejskich Zakładów Autobusowych w Warszawie. – Wymaga się od pracodawców, a pracodawca nie ma żadnych możliwości – dodał.

Prezes Miejskich Zakładów Autobusowych, reprezentujący także Polski Związek Pracodawców Transportu Publicznego, mówił podczas konferencji prasowej, że jeszcze kilka lat temu osoby podejrzane o spożycie alkoholu bądź środków odurzających, można było przebadać na terenie zakładu pracy. – Od kiedy weszło RODO, a teraz UODO, to praktycznie mamy związane ręce – podkreślił.

Zaznaczył przy tym, że to na pracodawcy spoczywa odpowiedzialność za dopuszczenie do ruchu pracownika prowadzącego pojazd w stanie trzeźwym i nieznajdującym się pod wpływem środków odurzających. – Natomiast nie mamy żadnych narzędzi ku temu, żeby to sprawdzić, poza tym, że możemy tylko obserwować i ewentualnie wezwać policję – wskazał.

Przyznał także, że pracodawcy ratują się innymi sposobami. – Zamiast badania robimy sprawdzanie – powiedział. Wyjaśnił, że stosowane są w tym celu urządzenia używane także przez policję i zaznaczył, że kierowcy sprawdzani są nie tylko przed rozpoczęciem dnia pracy, ale także w ciągu dnia.

– Natomiast dochodzi niekiedy do tego, że kierowcy odmawiają poddania się sprawdzeniu – przyznał, podkreślając, że jest to zgodne z obowiązującymi w Polsce przepisami. Jak mówił, kierowcy odmawiają argumentując, że takie sprawdzanie uwłacza ich godności osobistej.

Kuźmiński wyjaśnił, że w przypadku odmowy, MZA rozwiązuje umowę z kierowcą, jednak – jak zaznaczył – zazwyczaj kierowca ten kieruje sprawę do sądu. – I kierowca, który notorycznie odmawia np. dmuchania i namawia innych kolegów, zostaje przez sąd przywrócony do pracy – podkreślił Kuźmiński. – To nam kompletnie wiąże ręce i nie mamy wtedy żadnych możliwości prawnych, żeby oddziaływać na takiego pracownika – dodał.

– Gorsza sytuacja jest w przypadku środków odurzających, bo tutaj nie mamy żadnych możliwości sprawdzenia – zauważył. Przyznał, że MZA kupuje narkotesty, jednak, jak podkreślił, „nikogo na siłę” nie może zmuszać do ich wykonania. Wskazał, że w przypadku, gdy kierowca odmawia poddania się testowi, a zachodzi podejrzenie spożycia przez niego środków psychoaktywnych, pracodawca może jedynie wezwać policję.

– Chciałbym, żeby przynajmniej w przepisach prawa polskiego było to, że zatrudniając kierowcę możemy żądać przy badaniach wstępnych badania na zawartość środków odurzających we krwi i w moczu – powiedział i zaznaczył, że w chwili obecnej pracodawca takiego prawa nie ma. – Wymaga się od pracodawców, a pracodawca nie ma żadnych możliwości – dodał.

Kierowcy Arrivy „pod wpływem”

We wtorek na ul. Klaudyny na warszawskich Bielanach kierowca autobusu linii 181 uderzył w cztery zaparkowane pojazdy i latarnię. Jedna osoba, pasażerka autobusu, została przewieziona do szpitala z ogólnymi obrażeniami.

Z kolei pod koniec czerwca będący pod wpływem amfetaminy kierowca autobusu miejskiego linii 186 spowodował wypadek na moście Grota-Roweckiego. W wyniku zdarzenia autobus spadł z mostu, zginęła jedna osoba, zaś cztery zostały ciężko ranne.

Sprawcy obu wypadków byli pracownikami firmy Arriva.

W związku ze zdarzeniami policja przez dwa dni prowadziła kontrole kierowców komunikacji miejskiej. Były one prowadzone m.in. w zajezdni Miejskich Zakładów Autobusowych przy ul. Stalowej, zajezdni Arrivy przy ul. Estrady, zajezdni PKS Grodzisk Maz. przy ul. Klementowickiej, pętli autobusowej Płochocińska, pętli autobusowej Metro Marymont oraz pętli autobusowej os. Górczewska.

Kuźmiński odnosząc się do tych działań zaapelował do mediów, „żeby nie oceniać od razu, że jak ktoś jest badany, zatrzymany, to jest już winny i skazany”.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Ketamina
  • MDMA
  • Pierwszy raz

Impreza klubowa ze znajomymi, nastrój bardzo pozytywny, "imprezowy szał"

Spisanie tego krótkiego tripraportu uznałem za stosowne jako, iż było to moje pierwsze zetknięcie z Ketą, w dodatku w anturażu imprezowym. A ponieważ niewątpliwie wielu podąży jeszcze obraną przeze mnie ścieżką, przeto pozostawię po sobie ten lichy pomniczek by i oni z mego doświadczenia zaczerpnąć mogli przed swym debiutem.

 

  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

Jest to mój pierwszy tr więc proszę o wyrozumiałość

Data wydarzenia 10.05.19

 

Był piątek i szykowało się ognisko z moimi ziomeczkami, nazwę ich B i A, ognisko organizował moj ziomek nazwę go M i kilka innych osób później wpadło. Akurat się złożyło że z soboty na niedzielę miałem wolną chacjente i planowaliśmy wziąć kode + mj, ale na ognisku też trzeźwym nie można siedzieć, a że z kasą było krucho postanowiliśmy że ja i B weźmiemy dxm, a M i A wezmą kodeine, a w sobotę na odwrót.

16:00

  • Szałwia Wieszcza

własny pokój, godzina wieczorna, spontaniczna decyzja „spalę dzisiaj resztę tego ekstraktu i niech się dzieje, co chce”.

11.11.2008

Do tej pory nie miałem do czynienia z Salvią Divinorum, chociaż sądziłem, że mam wystarczającą wiedzę teoretyczną, by sprawdzić na własnym ciele i umyśle jak działa ta roślina. Parę dni temu znalazłem korzystną dla siebie ofertę 20g suszu, który zamierzałem zamówić jak tylko mój portfel przestanie świecić pustkami, jednak życie jak zwykle potoczyło się swoim torem, jakże odmiennym od moich planów i w piątek moją własnością stał się ekstrakt x6.

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Bardzo pozytywny humor, cały dzień na czczo, lekkie zmęczenie po przepracowanym tygodniu

 

‌Sytuacja rozgrywała się pod koniec listopada, spadł lekki śnieg karton kurzył się już w szufladzie miesiąc więc postanowiłem że powoli trzeba się szykować na zażycie. W sobotni poranek miałem bardzo dobry humor, szybki telefon do przyjaciela nazwijmy go X i umówieni byliśmy na wieczorny trip.