Wrocław: areszt za fałszowanie recept na leki narkotyczne

Wrocławscy policjanci zatrzymali mężczyznę, który rozprowadzał silne leki narkotyczne oraz fałszował recepty i realizował je w aptekach. Mężczyzna trafił do aresztu. Zatrzymany został także jego klient, w którego mieszkaniu policjanci znaleźli 400 porcji marihuany.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

PAP/ rynekaptek.pl
Agata Tomczyńska

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

305

Wrocławscy policjanci zatrzymali mężczyznę, który rozprowadzał silne leki narkotyczne oraz fałszował recepty i realizował je w aptekach. Mężczyzna trafił do aresztu. Zatrzymany został także jego klient, w którego mieszkaniu policjanci znaleźli 400 porcji marihuany.

Jak poinformował st. sierż. Paweł Noga z biura prasowego wrocławskiej policji, funkcjonariusze Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą otrzymali informację o mężczyźnie, który może posiadać substancje zabronione i fałszować recepty.

- Funkcjonariusze zauważyli mężczyznę, kiedy wychodził z bloku na terenie wrocławskich Krzyków. Był z nim drugi mężczyzna i policjanci pilnie ich obserwowali. Gdy pomiędzy nimi doszło do wymiany przedmiotów, policjanci przerwali spotkanie, ujawniając że przedmiotem transakcji był lek narkotyczny - powiedział policjant.

W mieszkaniu mężczyzny, który oferował leki, policjanci znaleźli ponad 50 tabletek oraz fałszywe recepty. Jak się okazało, podejrzany sam je drukował następnie realizował w aptekach, a zakupione lekarstwa sprzedawał na czarnym rynku.

Mężczyzna został aresztowany na dwa miesiące. Usłyszał kilka zarzutów, m.in. posiadania środków odurzających, ich udzielania, a także fałszowania dokumentów i używania ich jako autentyczne. Grozi mu kara do 5 lat więzienia.

St. sierż. Noga dodał, że zakup nielegalnie zdobytych tabletek nie był jedynym przewinieniem drugiego z mężczyzn. W jego mieszkaniu policjanci znaleźli ponad 400 porcji marihuany. Grozi mu kara do 3 lat więzienia.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Szałwia Wieszcza

NIC, absolutnie nic nie potrafiłoby mnie przygotować do tego co przeżyłem podczas ostatniego spotkania z Panią Salvią.


Razem z Pikapem, którego raport także powinien się tutaj znaleźć, postanowiliśmy już jakiś czas temu spróbować SD razem...

  • 4-HO-MET
  • Bad trip
  • Dekstrometorfan

Poprzedniej nocy brałem 600mg DXM byłem trochę zmęczony i nie miałem za bardzo ochoty na kolejny trip. Mimo wszystko zdecydowałem się na to, bo chciałem przekonać się jak to będzie.

Nigdy wcześniej przed tym doświadczeniem nie miałem Bad Tripa. Co prawda drugie starcie z DXM nie należało do najprzyjemniejszych, ale nie było tak źle. Godzin podawał nie będę, bo nie pamiętam za dobrze, a zrestą nie mają one większego znaczenia.

Rano wypiłem litr 25% soku porzeczkowego i wziąłem 300mg DXM. Czekając na pierwsze efekty czytałem e-booka na tablecie. Po ponad godzinie obraz zaczął być nieostry, a ja mi było bardzo przyjemnie. 50mg M4-HO-METa rozprowadziłem po jamie ustnej i przytrzymałem z 10 min.
Zacząłem się ubierać z zamiarem wyjścia do lasu.

  • Inne

------------------Nicotine Bomb- Fast-Trip------------------




Moje przeżycia z tzw. "Bombą nikotynową".



  • ALD-52
  • ALD-52
  • MDMA
  • Przeżycie mistyczne

Nastawienie raczej rekreacyjne. Otoczenie: razem z przyjacielem, moim psem Maxem, w słoneczny pierwszy dzień listopada w starej, magicznej puszczy.

Wszystko to wydarzyło się około 6 lat temu, ale dopiero teraz postanowiłem spisać tę historię dla potomnych, więc wybaczcie mi, jeśli wspomnienia i sentymenty wypaczyły tę historię. Zacznę od trip raportu, a następnie przejdę do następstw tego doświadczenia w moim życiu. Razem z przyjacielem, moim psem Maxem (dwoma pięknymi duszami :) w słoneczny pierwszy dzień listopada w starej, magicznej puszczy, 100 mcg ALD-52 i 140 mg MDMA na głowę (uprzedzając pies nie przyjmował żadnej substancji xd). Nastawienie raczej rekreacyjne - myliłem się.