Płonie stodoła, a obok trawka dojrzewa

Wydawało się, że to pożar jakich wiele - gdyby nie ten rozchodzący się dookoła zapach marihuany...

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

24tp.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

313

Wydawało się, że to pożar jakich wiele, gdyby nie ten rozchodzący się dookoła zapach marihuany.

Strażacy pojechali do pożaru w gminie Stryszawa (pow. suski), a policjanci znaleźli plantację marihuany. I to 1500 krzaczków i 11 kg suszu.

Do pożaru doszło we wtorkowy wieczór. Jak zwykle oprócz strażaków na miejsce przyjechali policjanci. Ci jednak skupili się nie tyle na akcji gaśniczej co roznoszącym się dookoła dziwnym zapachu. Nos nie zawiódł - to była woń marihuany, a jej źródło znaleźli wkrótce w sąsiednim budynku. Gdy chcieli wejść do środka zobaczyli, że ktoś ucieka w stronę lasu.

Jeśli ucieka to trzeba bo gonić, pomyśleli, i wkrótce dopadli 33-latka z Tarnowa, który jak się okazało wynajmował posesję. Gdy otworzył policjantom drzwi do pomieszczeń, zza których dobywała się woń trawki, okazało się, że w każdym ze specjalnie wyposażonych pomieszczeń znajdowały się będące w różnej fazie wzrostu konopie indyjskie oraz aparatura. Były specjalne lampy naświetlające, urządzenia wentylacyjne, nawadniające, a także urządzenia służące do nagrzewania pomieszczeń.

Funkcjonariusze sprawdzili również strych, z którego wydobywał się najbardziej intensywny zapach. I tutaj natrafili na identyczne urządzenia do uprawy i doniczki z konopiami, które były w najbardziej zaawansowanej fazie wzrostu. W każdym z tych pomieszczeń mężczyzna urządził w pełni profesjonalne uprawy.

Sprawę przejęli policjanci z wydziału kryminalnego suskiej komendy, którzy zajęli się zabezpieczaniem sadzonek, marihuany jak i sprzętu służącego do hodowli konopi. W sumie zabezpieczono ponad 1500 sztuk konopi indyjskich, 7 dużych worków z zawartością suszu marihuany, które ważyły ponad 11 kilogramów oraz całą aparaturę służącą do uprawy. Podczas zabezpieczania mienia policjanci natrafili na kabel zasilający, dzięki któremu tarnowianin omijał główny przyłącz prądu, by uniknąć płacenia wysokich rachunków.

Oceń treść:

Average: 8.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25


najpotezniejszy mix jakiego w zyciu zapodalem i ktorego byc moze jeszcze zapodam ale sie baaardzo boje bo chyba od tamtej pory nie jestem taki jak bylem wczesniej, choc niewiem czy nie bylo to spowodowane ciągiem kwasowym było

DXM + LSD w dawce 420mg DXM + 3 papierki (wrony) LSD, powiem krotko.



To te:





Rano zjedlismy po 3 kwasniki z Y., był jeszcze z nami ewangelik Ł. który w dalszych epizodach pragnął wyssać suczkę, ale nie o nim mowa .

  • Inhalanty

Opiszę jedno z ciekawszych przeżyć, które doświadczyłem po kleju. Osiagałem je stopniowo (za każdym kiraniem coraz bogatsze w szczegóły, głębsze, ciekawsze tym bardziej, iż był to cev.)


  • MDMA
  • Pozytywne przeżycie

Dom, podwieczór, nastawienie obojętne, oczekiwania: jakieś nowe doznania empatogenne

Jak się zabieram za pisanie tego reportu jestem w szczytowym działaniu Mki po dorzuceniu.

No jest po prostu zajebiście. Masakra! Super muzyka na słuchawkach, wszystko jest takie jaskrawe, intensywne, chcę mi się skakać i krzyczeć z radości. Nie zrobię tego niestety, bo bym obudził sąsiadów, na 100%, tak bym się rozkręcił, że policja zaczęła by pukać do drzwi. A propo hałasu, bo w słuchawkach mam rozpierdol, zapodam wam nutkę, w którą się wkręciłem i zapętlam: https://youtu.be/wiOA2vglto4 .

  • Bad trip
  • LSD-25

Na spokojnie w domu z przyjaciolmi. Plan byl troche sie zrelaksowac, cos tam przerobic. Jestem swiezo po rozstaniu z facetem i mialam nadzieje troche rozluznic ten temat.

 

Faza wyjątkowo gładko się ładuje. Czuję rozluźnienie w emocjach, w ktorych jestem, jest mi milo, czuję że mam więcej miejsca na oddychanie, więcej przestrzeni w sobie.

T+1h Dalej jest miło. Spiewam sobie jakieś icarosy, rozmawiam ze znajomymi. Bawię się jest fajnie.