Córka byłej prezes Warty Poznań w filmie o dopalaczach

Izabella Łukomska-Pyżalska, była prezes Warty Poznań, na swoim profilu na Instagramie pochwaliła się niemałym sukcesem jednej ze swoich córek. Była modelka zaznaczyła, że jej pociecha zaangażowała się w nagrania do filmu pod tytułem: "Ku przestrodze".

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Onet Sport

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

219

Izabella Łukomska-Pyżalska, była prezes Warty Poznań, na swoim profilu na Instagramie pochwaliła się niemałym sukcesem jednej ze swoich córek. Była modelka zaznaczyła, że jej pociecha zaangażowała się w nagrania do filmu pod tytułem: "Ku przestrodze".

- Moja córka zaangażowała się w nagrania do filmu "Ku przestrodze" - pierwszego polskiego filmu o walce z dopalaczami. Życzę powodzenia ekipie AmazingTime w realizacji produkcji! - napisała Izabella Łukomska-Pyżalska w sieci. Do swojego posta była prezes Warty Poznań pokazała kilka obrazków z planu zdjęciowego. Po hasztagach, jakimi kobieta opatrzyła wpis widać, że jest dumna z córki i zadowolona z tego, że dziewczynka ma szansę się wykazać.

Zdjęcia do filmu "Ku przestrodze" realizuje grupa Amazing Time. Na profilu grupy na Facebooku czytamy, że zdjęcia do pierwszego polskiego filmu o problemie dopalaczy ruszyły 16 stycznia 2020 roku. Kierownikiem zdjęć i zarazem głównym operatorem w filmie jest Tobiasz Gottfried.

Izabella Łukomska-Pyżalska od 2011 roku do 2018 roku piastowała funkcję prezesa poznańskiego klubu. Co więcej, podczas stulecia klubu, w 2012 roku otrzymała medal Polskiego Komitetu Olimpijskiego "za zasługi dla Polskiego Ruchu Olimpijskiego".

Izabella Łukomska-Pyżalska wciąż jest aktywna w sieci, gdzie chętnie publikuje nie tylko swoje zdjęcia, ale też swoich pociech. W młodości była modelką, a na swoim koncie ma sesje zdjęciowe dla takich magazynów jak "CKM" czy "Playboy". Prywatnie jest mamą sześciorga dzieci.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • MDMA
  • MDMA (Ecstasy)
  • Pozytywne przeżycie

dobre samopoczucie, podekscytowanie, wieczór, mój pokój

Moje gabaryty:

52kg

174cm

Nie wiem ile wzięłam mg, na pewno zbyt mało, zęby czuć się jak na mocnej bombie. Podobno w jednym cukierku miało być 200-280mg. Był to volkswagen zloty. Żółty niby najsłabszy. Wzięłam połowę około 20:15 doustnie i popiłam sokiem jabłkowym. Czułam ten chemiczny smak na jeżyku, nie był on najgorszy, a na pewno sto razy lepszy od cipacza.

Chciałabym jeszcze wspomnieć, że przed przyjęciem tabsy bardzo dużo jadłam. Mój błąd.

  • 4-HO-MET
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Nastawiałem się jedynie na jaskrawe kolory i falujące drzewa. Miejscem mojej pierwszej przygody z psychodelikami był las.

 Od jakiegoś czasu czułem ogromną chęć wzięcia czegoś mocniejszego, niż tylko trawa, którą pale na co dzień . Przeczytałem wiele trip raportów min. na tym forum. Bardzo napaliłem się na LSD, niestety nigdzie nie mogłem jego dostać. Kolega o większym doświadczeniu polecił mi 4-HO-MET  Postanowiłem namówić kolegów na wypróbowanie tego.

  • Szałwia Wieszcza

wiek: 26


doświadczenia:

MJ od 7-8 lat(pewnie juz z tona uzbierała by się w róznych formach - budynie, nalewki, ciasta itp) XTC duuuzo, SPD kiedyś dużo teraz wogóle, LSD ok 20-30razy (papiery i kryształy), grzyby-łysiczki, kołpaczki, mexicana ze smartshopów w NL, muchomory, bieluń(1 jedyny raz), pokrzyk,cała fura leków-od tramalu po haloperidol, syntetyczna meskalina, kava-kava, eter, kokaina, crack, opium własnej produkcji i jeszcze różne inne experymenty....: )



  • Marihuana


  • nazwa substancji : Marry Jane

  • poziom doświadczenia użytkownika : Tylko Ganja i Alkohol - nie raz, nie dwa, nie trzy... Hehe

  • dawka : 0,15g + blant z ok. 0,5g na 2 osoby - ja i kumpel

  • metoda zażycia : No spaliliśmy oczywiście :-)

  • czy dane doświadczenie zmieniło Cię w jakiś sposob : Raczej nie, poza jednym małym wyjątkiem - już nigdy nie pójde do lasu w nocy :]