Ścięli słupy z kamerami na dzielnicy, bo przeszkadzały w handlu narkotykami

Alpejskie miasteczko Grasse, a zwłaszcza dzielnica Balquiere, są dość często widownią starć policji z bandami młodzieży. Jest to francuski standard przedmieść, ale tym razem chuligani ścięli piłami słupy z kamerami ulicznego monitoringu.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Najwyższy Czas!

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

292

Alpejskie miasteczko Grasse, a zwłaszcza dzielnica Balquiere, są dość często widownią starć policji z bandami młodzieży. Jest to francuski standard przedmieść, ale tym razem chuligani ścięli piłami słupy z kamerami ulicznego monitoringu.

Kamery przeszkadzały w handlu narkotykami. Podczas ich „neutralizacji” interweniowała policja, którą zaatakowało pół setki chuliganów. W przeddzień Wigilii doszło w Grasse do nocnych starć. Na policjantów posypały się kamienie i petardy.

W mieście wzniecono kilka pożarów, podpalano auta i zniszczono część infrastruktury, w tym wspomniane kamery zainstalowane na metalowych słupach.

Wg źródła policyjnego kamery utrudniały dostarczanie do dzielnicy zapasu narkotyków. Brygada Walki z Przestępczością (BAC) razem z naprędce ściąganymi posiłkami policji przywracała porządek przez kilka godzin. Użyto do tego gazu i gumowych kul. Nikt nie został ranny, ale też policji nie udało się też nikogo zatrzymać.

Laurent Martin Frémonta z syndykatu UNITE SGP-Police Union zauważył, że atak zakapturzonych chuliganów z przedmieść na policję charakteryzowała duża brutalność. „Są to sceny z wojny, które mają miejsce we wszystkich miastach francuskich” dodał Fremonta, który chwalił profesjonalizm swoich kolegów. Pewnie była to jednak dla obydwu strony tylko „rozgrzewka” prze nocą sylwestrową…

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Podjarka niesamowita, fascynacja, zaciesz, wysokie oczekiwania, pycha, zuchwałe podejście typu "Należy mi się to i to..." Czyli ogółem mocno przesadzona ambicja, za którą los potrafi ukarać.

ELESDI- Wreszcie Cię mam. Mam i zamierzam skonsumować. Po całych latach (właściwie to niecałym roku, bo o mocy kwaska się dowiedziałem niedawno stosunkowo) poszukiwań, po wielu staraniach, przez ciężar pracy i przez milion poświęceń... KWAS! Mam go. Wpadł mi w ręce.

A tak serio to znalazłem go w rynsztoku przypadkiem.

  • Benzydamina

Set & Setting - Góry pod osłoną nocy, deszczu i mgły. Drewniana chatka, postawiona nieopodal wejścia do przepięknego lasu.

Substancja (podaję konfigurację znajomych, co by przybliżyć sytuację):
Ja - Benzydamina (3 saszety Tantuma) + Duposraczokanabinoid
* - 5g nasion powoju + 450mg DXM
* - 15g nasion powoju
* - ~3g nasion powoju
* - 15g nasion powoju + 150mg DXM
* - 10g nasion powoju

Wiek: 19 lat.

  • Benzydamina
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Mieszkanie kumpla, chwilowo klatka bloku oraz las /park

Z góry uprzedzam, że jest to mój pierwszy Trip Raport, więc postaram się opisać wszystko jak najlepiej i wszystko, co pamiętam. Byli ze mną mój ziomek jak brat M  i jeszcze dwóch kumpli T i W.

 

  • 2C-P
  • Tripraport

spotkanie ze zdołowanym znajomym, z którym znamy się jak stare konie. Chęć otwarcia się na niecodzienność, wyabstrahowanie się z zelżałych wglądów. Całość tripa: bezpiecznie mieszkanie, dobra muzyka, park nocą.

Shulgin pisał, że 8 mg to mało, że się wymęczył fizycznie, ale zaskoczony był łatwością komunikacji z drugą osobą w trakcie tripa. Z grubsza potwierdzam.

Spotkaliśmy się wieczorem, zrobiliśmy zakupy, w tym jakiś nabiał na czas "po". Od znajomego dostaliśmy wcześniej 32 mg 2-CP. Proszek w domu rozpuściliśmy zgodnie z regułami sztuki w małej wódeczce, podzieliliśmy na pół, i znów na pół, co dawało 8 mg w ćwiartce płynu (nie w ćwierce wódki, bo nie chcieliśmy się najebać, tylko w jednej czwartej tego, co było, a było jakieś 100 ml). W smaku wódka oczywiście obrzydliwa.