Rodzina Juice’a WRLD przerwała milczenie. "Uzależnienie nie ma granic"

Bliscy Juice’a wypowiedzieli się w mediach pierwszy raz od śmierci młodego rapera.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Interia Muzyka

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

728

Bliscy Juice’a wypowiedzieli się w mediach pierwszy raz od śmierci młodego rapera.

Juice WRLD naprawdę nazywał się Jared Anthony Higgins. O śmierci rapera jako pierwszy poinformował serwis TMZ.com. Według jego informacji 21-letni raper doznał ataku na lotnisku Midway w Chicago (wracał z Kalifornii prywatnym samolotem). Świadkowie zdarzenia mówili, że Juice WRLD nagle upadł i krwawił z jamy ustnej.

21-latkowi natychmiast udzielono pomocy medycznej i przetransportowano go do pobliskiego szpitala, jednak nie udało się go uratować.

Na samolot na lotnisku w Chicago czekali federalni agenci i miejscy policjanci, poinformowani, że na pokładzie może być przewożona broń i narkotyki.

Pies tropiący podczas przeszukania wykrył w bagażach zabronione substancje. Służby znalazły m.in. marihuanę, butelki z syropem na kaszel dostępnym na receptę, trzy pistolety i amunicję.

To wtedy Juice WRLD zaczął mieć konwulsje. Towarzysząca mu dziewczyna poinformowała, że 21-latek zażył Percocet, przeciwbólowy lek opioidowy. Wówczas jeden z agentów podał raperowi Narcan, który miał przywrócić mu przytomność.

Dziennik "Chicago Tribute" podał, że Juice na krótko się ocknął, ale po przewiezieniu do pobliskiego szpitala stwierdzono zgon rapera.

Według niepotwierdzonych informacji, 21-latek mógł połknąć większą liczbę tabletek, by ukryć je przed policją. Przedawkowanie leków mogło doprowadzić do przedwczesnej śmierci.

W rozmowie z portalem TMZ.com rodzina młodego rapera wypowiedziała się pierwszy raz od tragicznych wydarzeń. "Kochaliśmy Jarada z całego serca i nie możemy uwierzyć, że czas, który mogliśmy z nim spędzić został skrócony" - mówili bliscy Juice’a.

Nie jest tajemnicą, że raper zmagał się z uzależnieniem od leków. "Uzależnienie nie ma granic, a jego wpływ wykracza dużo dalej poza samego walczącego. Jared był synem, bratem, wnukiem i przyjacielem dla wielu ludzi, którzy bardziej niż cokolwiek innego chcieli zobaczyć, jak pokonuje uzależnienie" - tłumaczy rodzina rapera.

Bliscy wyrazili też nadzieję, że przypadek Juice’a pomoże innym wygrać walkę z uzależnieniem.

Oceń treść:

Average: 9.5 (4 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Inne
  • Pierwszy raz

Dom najpierw mój potem kolegi. Substancję postanowiłem przetestować pod wpływem namów L. oraz C., chociaż osobiście nie przepadam za kanabinoidami.

Zaciągam się 2 razy mieszanką zrobioną na AKB48. Od razu coś delikatnie się zmienia. Jednak właściwie działanie pojawia się dopiero po sześciu/dziesięciu minutach. Substancja jest faja. Sprawia, że uśmiech sam ciśnie mi się na buzię.

  • Ayahuasca

W rolach głównych:

Kuba, Piotr, Ja (imiona zmienione). Wszyscy trzej mieliśmy doświadczenia z grzybami (Kuba maks. 40, Piotr maks. 50, Ja maks. 80), a Ja dodatkowo z kwasem (maks. ok 300 mikrogramów).

Ayahuasca (proporcje na 3 osoby):

  • Bad trip
  • Grzyby halucynogenne

Stan psychiczny stabilny, dobre nastawienie i chęć potripowania w okolicznościach gongów tybetańskich.

Zacznę od tego, że już od 3 lat jestem blisko substancji psychoaktywnych. Ostatni rok przeżyłam w bardzo imprezowym trybie, jest to istotna informacja, bo przez weekendowe ciągi z mefedronem moja psychika uległa pogorszeniu. Gdzieś tak od dwóch miesięcy uspokoiłam sie ze stimami i przeszłam na mistyczny świat psychodelików. Bardzo mi to pomaga i czuję, że powoli łatam moją głowe.

  • Benzydamina
  • Miks

Wolny dom i najbliżsi znajomi, noc nastrojowe światło. Ekscytacja miksem, dzień zerwania z dziewczyną ale pozytywny nastrój

Dzisiaj opowiem w skrócie mój najlepszy miks. Wszędzie szukałem trip raportów o tym miksie ale nie znalazłem. Więc podjołem ryzyko

Przefiltrowałem 6 saszetek benzydaminy i łykłem w kapsułkach, nie czułem smaku ale żołądek chciał to wydalić, ale powstrzymałem wymioty. Po ponad godzinie wleciała piksa. Sprawdzona mocna piksa.

Benzydamine brałem 5 raz a pikse 3 raz. Miałem większą przerwe by tolerancji nie było. Na początku lekkie powidoki. Zanim piksa zaczeła działać miałem bardzo przyjemny stan na benzie.