Raport ten będzie zbiorem przemyśleń na temat momentu życia w jakim się znajduę. Jeżeli więc nie masz ochoty czytać smętów małego ćpunexa to w pełni to rozumiem.
Początek, rozwinięcie i zakończenie
Jak donosi dziś „Gazeta wyborcza”, we wtorek na polecenie Lubelskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury zatrzymanych zostało trzech policjantów z Częstochowy.
Jak donosi dziś „Gazeta wyborcza”, we wtorek na polecenie Lubelskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury zatrzymanych zostało trzech policjantów z Częstochowy.
Zatrzymanie ma być, wedle nieoficjalnych informacji, częścią śledztwa prowadzonego przez Lubelski Zarząd Centralnego Biura Śledczego Policji wraz z tamtejszym wydziałem zamiejscowym Prokuratury Krajowej w sprawie organizowanej grupy przestępczej zajmującej się wielkoskalowym handlem przez internet dopalaczami oraz praniem brudnych pieniędzy. Grupa działała w okresie od 2015 do sierpnia 2018 roku na terenie Katowic, Warszawy, Opola, Częstochowy, Płocka, Bielska Białej i innych miejscowości, prowadząc wysyłkową sprzedaż dopalaczy. Pierwsze zatrzymania nastąpiły jesienią 2018 roku. Jeden z zatrzymanych, oskarżany o kierowanie grupą doprowadzony z został z zakładu karnego.
Prokuratorzy z Lublina twierdzą że grupa wprowadziła do obrotu ponad 580 kg różnych substancji psychoaktywnych o czarnorynkowej wartości ok. 14 mln zł, robiąc to w ramach poprzez 20 tys. internetowych transakcji. Pieniądze trafiały na rachunki bankowe otwierane na słupa – było ich ponad 380 - a przychód przestępcy inwestowali w kryptowaluty
Jaka miała być rola zatrzymanych policjantów? Biuro prasowe Prokuratury Krajowej zaprzecza, by miało bezpośredni związek miało związek z handlem dopalaczami, odmawiając jednocześnie ujawnienia konkretnych zarzutów.
Oficer prasowy KMP Częstochowa przedstawia sprawę następująco:
– Mogę jedynie potwierdzić, że zatrzymano trzech naszych funkcjonariuszy do dyspozycji Prokuratury Krajowej, wydziału zamiejscowego w Lublinie. Do tej pory nie mamy informacji o stawianych im zarzutach. Gdyby się potwierdziło, że są podejrzani o popełnienie przestępstwa, wszczęta zostanie najpierw procedura zawieszenia ich w czynnościach służbowych.
pozornie czysta bania, w domu
Raport ten będzie zbiorem przemyśleń na temat momentu życia w jakim się znajduę. Jeżeli więc nie masz ochoty czytać smętów małego ćpunexa to w pełni to rozumiem.
Początek, rozwinięcie i zakończenie
mój pokój. humor pozytywny. chciałam wychillować się przy muzyce jak to zawsze robię po thio :)
Piątek. Nie mogę ruszyć się z domu, bo dostałam cynk, że tego dnia ma być łapanka "niespodzianka". Wolę nie ryzykować. Siedzę z siostrą u mnie w pokoju. Nagle wpadam na pomysł, żeby coś zabakać z siostrą. Ale kiedy stwierdzam, że nie zdążę już nic zamotać (miałam na to 2h, bo mama miała wrócić niedługo do domu), postanawiam zamotać kodę. Po około godzinie pisania do znajomych, żeby ktoś zamotał mi tabsy, typiara, z którą mam na tę chwilę spinę napisała, że lajtowo mi kupi i przyniesie na chatę. Sobie myślę: może typówa nie jest taka zła jak zawsze mi się wydawało?
Własny pokój, spokój i cisza...
Jest godzina 12:30. Wstałem i wpadło mi do głowy, że zarzucę dziś mieszankę kody i DXM. Wczoraj próbowałem ale za małe dawki wziąłem więc powtarzam to wszystko pisząc ten TR. Napisałem nawet pokażnego TR ale komp postanowił się zaktualizować i wszystko poszło w dupę... Więc dziś od nowa to samo. Może nawet lepiej, ze tak się stało bo mam bardziej poukładane w głowie co i jak. Dziś przede wszstkim robię co jakś czas kopię w pliku TXT tego co napisałem.
No to jedziemy...
Godzina 13:00.
Wziąłem 300 mg Kody + 300 mg DXM na pusty żołądek. Zapiłem zimną Colą.
Zarzuciłem nieplanowo, ciekawość i miłość do sajko niestety zwyciężyła z rozsądkiem. Nastawienie bardzo pozytywne, pełne nadziei na przyjemny lot. Tripa spędziłem w pokoju z moją dziewczyną; Oglądałem jakiś film, trochę muzyki posłuchałem - niezwykle normalny, wręcz prozaiczny wieczór. Wybranka (nie)stety nie jest najlepszym tripsitterem, co wynika z braku doświadczenia z narkotykami (kocham za to) a nie złośliwości.
DMT, LSD, 1p-lsd, ald-52, cubensis pesa (co 3-4 tyg); amfetamina, hexen, nep, alfa pihp (bardzo sporadycznie na ten moment, nie przepadam i objadłem się nimi w przeszłości); alprazolam, klonazepam, diazepam, zolpidem, etizolam, pramolan, hydroksyzyna, lewomepromazyna (80% przypadków na zwałę/sen, rekreacyjnie rzadziej niż stymulanty nawet); kodeina, tramadol (kiedyś sporo, od roku wcale); haszysz, marihuana (b.często); 3/4cmc, 3/4mmc, mdma (chlory mi nie podpasowały za bardzo od początku, od poznania mmc nawet nie patrzę na to, mdma kocham i kiedy tylko spadnie tolerancja to zarzucam); więc