Przedsiębiorca z Miastka chce otworzyć sklep z konopiami i ma pod górkę

Mówi: Chciałem, żeby wszystko było "na legalu"...

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Dziennik Bałtycki
Piotr Furtak

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

287

Szerokim echem wśród mieszkańców Miastka i okolic odbiła się informacja o otwarciu sklepu z leczniczą marihuaną. Marcin Krocek zamierzał otworzyć Lolka (to nazwa sklepu). Wiemy, dlaczego tego nie zrobił.

Po zmianie przepisów zezwalających na sprzedaż wyrobów konopnych o zawartości THC poniżej 0,2 proc. takie punkty zaczęły powstawać w całej Polsce.

- W środę zawiozłem wszystkie badania, sprawozdanie z laboratorium itp. do sanepidu w Bytowie - opowiada przedsiębiorca z Miastka. - Chciałem, żeby wszystko było "na legalu", żeby nikt nie robił mi później nalotów na sklep. Pani z sanepidu nie miała zastrzeżeń do zawartości THC w produktach, które mam zamiar sprzedawać. Powiedziała mi, że jest problem z CBD, bo ta substancja nie jest dopuszczona w Unii Europejskiej. Jak to możliwe, skoro susz, jointy (skręty), olej z konopi są dopuszczone? Podejrzewam, że będą chcieli mi łeb ukręcić.

Na stronie internetowej www.testosterone.pl czytamy: „W przeciwieństwie do THC, CBD nie jest substancją psychoaktywną. Oznacza to, że podczas używania CBD nie mogą wystąpić wszystkie negatywne skutki, jakie są związane z THC (np. lęki, paranoje, problemy z pamięcią). Według bardzo wielu badań CBD przynosi znaczące korzyści w różnych schorzeniach, a wielu z nich nie można leczyć farmakologicznie”.

Skontaktowaliśmy się z Anną Krefft, dyrektorką Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Bytowie.

- Nic mi nie wiadomo o tym, żeby taki wniosek się pojawił - mówiła dyrektor Krefft. - Być może był pan i rozmawiał, ale nic więcej na ten temat mi nie wiadomo. Żadna procedura formalnie nie została uruchomiona. Nie wiem, czy tematem, którym interesuje się pan z Miastka, powinna zajmować się moja instytucja, czy to bardziej nie dotyczy inspekcji farmaceutycznej.

Właściciel jednego z pomorskich sklepów z produktami konopnymi, z którym rozmawialiśmy, twierdzi, że w ogóle nie szedł do sanepidu.

- Niech mi wskażą podstawę prawną, która będzie nakazywała mi zgłaszać sprzedaż towaru do sanepidu - mówi mężczyzna.

Wczoraj Marcin Krocek odebrał wiadomość, z której wynikało, że produkty kosmetyczne, ale też jointy nie wchodzą w zakres kompetencji sanepidu. Co jednak ciekawe, w piśmie nie ma wzmianki na temat CBD.

- Może niepotrzebnie szedłem do sanepidu, ale chciałem uniknąć sytuacji, jakie miały miejsce w sklepach w Koszalinie czy Bydgoszczy, gdzie robiono naloty i rekwirowano towar - mówi przedsiębiorca z Miastka.

Oceń treść:

Average: 9.7 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Amfetamina


stuff:amfa,0,25g-0,75g

doświadczenie:dość wszechstronne...

co amph zmieniła: wprowadziła mnie w świat extatycznych uniesień,obdarowała poczuciem totalnego spełnienia w stanie erotycznego amoku i pogrążeniu w transie nieziemskich doznań fizycznych.



Uwierzyłam jej. Bezgranicznie jak dziecko zaufałam jej dobroci, znów niczym beztroskie dziecko-podświadomie kształtowałam jej obraz tak, by idealnie przystawał do mej własnej, sugestywnie zarysowanej rzeczywistości. Zapędziłam siebie samą w ślepy zaułek nieustannego pragnienia.

  • Etanol (alkohol)
  • Kofeina
  • LSD-25
  • Retrospekcja

Wakacyjny, letni trip z dwoma kumplami, z którymi jakiś czas wcześniej odnowiłem znajomość - C i Sz. Przyjemny, słoneczny dzień, który przeszedł potem w noc przy ognisku. Ustronne miejsce pośród drzew, tuż za miastem. Pełen spokój w głowie, chęć na solidną i satysfakcjonującą, lecz niekoniecznie wywracającą mózg na lewą stronę podróż.

Wprowadzenie: Niniejszy raport został pomyślany jako pierwsza część psychodelicznego tryptyku. Pomysł polega na tym, że każdy z trójki osób uczestniczących w podróży, napisał na jej podstawie TR opisujący wydarzenia sprzed 2,5 roku. Nie narzucaliśmy sobie żadnej odgórnej formy ani nie dzieliliśmy się tym, kto z nas opisze konkretne wydarzenia a kto wstrzyma się od ich przytaczania pozostawiając je dla reszty. Na pewno część wątków będzie się więc powtarzała. Zamieszczam linki do pozostałych części tryptyku:

  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

Bardzo pozytywne nastawienie w stosunku do nadchodzącego tripa. Sam w mieszkaniu.

Zakładam swoje ulubione bokserki z myszką Miki.
Czuję się taki męski.
Jestem w nich niczym superbohater.
Narkotyk już powoli wchodzi. Stopniowo zaczyna mnie smyrać swoimi niematerialnymi mackami po odbycie świadomości.
Tra ta ta, muzyka gra
Skaczę. Skoczno mi.
Podaj mi moje sandały,
Znaczy narty. Ale bym chciał w stanie upojenia deksem
Wyjebać się na nartach. Achhh.
Czuję się jak Adam Małysz.

  • LSD-25
  • Marihuana
  • MDMA

luźny, wakacyjny wieczór w moim ukochanym polskim mieście, wszystko pod stuprocentową kontrolą

Kolejna noc pod znakiem chaosu w połączeniach mózgowych. W zasadzie wiedzieliśmy, że tak to wyjdzie, choć cel wycieczki do mojego ulubionego zakątka pozornie był inny; ot, kilka spraw trzeba było pozałatwiać, niemniej okazji na zresetowanie sobie makówek i nastawienie odbiorników na przygotowania do nadchodzącego zapieprzu mogłoby już potem nie być, więc polecieliśmy w otchłań między stare kamienice.