Sztucznie nakręcane kontrowersje wokół rodziny Meghan Markle. Tysiące ton "narkotyków"

Ufamy, że czytając weźmiecie poprawkę na źródło ;)

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Pikio
Sara Osiecka

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

221

[Od redakcji H: ufamy, że czytając weźmiecie poprawkę na źródło ;) ]

Meghan Markle często jest krytykowana ze względu na swoje pochodzenie. Tym razem może cierpieć z powodu swoich krewnych. Jeden z nich jest związany z narkotykami.

Meghan Markle nie pochodzi ze szlacheckiego rodu, co często bywało powodem niezadowolenia innych członków rodziny królewskiej. Obawiali się, że z tego powodu na jaw mogą wychodzić bardzo niekorzystne dla księżnej fakty i mieli rację. Mediom udało się dotrzeć do jej bliskiego, który zajmuje się narkotykami.

Mediom udało się dotrzeć do informacji o synu przedniego brata Meghan Markle. Tyley Dooley może się pochwalić ogromnym majątkiem i pokaźnymi zarobkami. Wszystko dzięki prowadzeniu własnego biznesu, nie zajmuje się jednak zwykłą firmą. 27-latek jest hodowcą marihuany. Dziś jest milionerem, choć rozpoczął swoją działalność dopiero rok temu.

Wszystko dzięki niebanalnej nazwie, jaką wymyślił dla jednej z odmian konopi - "Markle Sparkle". Chciał w ten sposób uczcić ślub Meghan z księciem Harrym. Inną odmianę nazwał z kolei "Archie Sparkie". Wykorzystanie nazwiska swojej znanej krewnej z pewnością przyczyniło się do wzrostu popularności marki oraz zainteresowania towarem. Trzeba jednak pamiętać, że w Oregonie, gdzie działa spółka, wykorzystywanie marihuany jest całkowicie legalne. Tam nikogo nie szokuje taki biznes, a zdziwieni są tylko ludzie z innych regionów.

Tyley posiada 1000 akrów, na których rosną jego konopie. Oznacza to, że dostarcza wielu ton marihuany, jednak nie w postaci THC. Przedsiębiorca skupia się na pozyskiwaniu CBD, który jest uznawany za lek i może być legalnie sprzedawany na terenie Wielkiej Brytanii. Substancja ma bardzo szerokie zastosowanie. Ma pomagać chorym na nowotwory, autyzm, depresje czy padaczkę.

Krewny Meghan Markle ma nadzieję, że jego firma znana pod nazwą Blue Line Hemp wkrótce się powiększy do 2600 akrów. W tej chwili mężczyzna posiada na swojej plantacji około 1,5 miliona krzaków marihuany, ale chciałby, aby było ich więcej. Choć nie udzielił oficjalnych informacji o wartości przedsięwzięcia to szacuje się, że na chwilę obecną może mieć wartość nawet 200 milionów dolarów.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove

Set & Setting: Mała ciemna piwnica. Pokój w mieszkaniu na 2 pietrze. Ciemna, chlodna pazdziernikowa noc.

Substancja/ilość: 178 cm / 65 kg:

25 g Mirystycyny + 0.5 l zimnej wody.

0.5 g Mirystycyny spalone z odrobina tytoniu, sposobem przez wiadro.

Exp: To i owo.

Godzina 9:00:

Sobotni poranek. Za oknem zimno, w glowie mysl co by tu dzisiaj zrobic. . .

Leze spogladam na sufit i mowie mam! "Mirystycyna" hy hy hy.

  • Powój hawajski
  • Powoje

Set & Setting - pokój kumpla, ogród, piwnica do zgromadzeń towarzysko-narkotycznych, mój balkon, mój pokój. Pogoda - słoneczny dzień, ciepła noc. Nastawienie - znakomite, w końcu to początek 6 miesięcznych wakacji.

Substancja: LSA - 10g Morning Glory dopalane ociupinką trawy, Smart Shivą i Konkretem (tak wiem, dla co poniektórych z was to profanacja, ale to mój trip, nie wasz)

Wiek: 19 lat.

  • DMT
  • Przeżycie mistyczne

Dom.

Moja historia z psychodelikami trwa od około pół roku. Ten okres czasu jest krótki, ale za to intensywny.
Zdążyło dużo się wydarzyć. Głównie za pomocą LSD, ale też DMT, Salvii Divinorum i LSA. Było to między innymi:
Otwarcie czakry Trzeciego Oka oraz czakry Korony (jednokrotne złączenie się ze strumieniem Boskości),
bogate w przeróżne doświadczenia podróże mistyczne, odkrycie jednego ze swoich poprzednich wcieleń oraz przekonanie o posiadaniu daru jasnowidzenia. Kwestie, rzeczy i istoty, które są do pojęcia przez ludzki rozum

  • Klonazepam
  • Pozytywne przeżycie
  • Tramadol

Ogólnie to wczoraj w miarę udana randka... zwieńczona pójściem spać koło 3:30. Obudziłem się około 8 rano zniszczony i wczorajszy (jednakże bez kaca) udałem się do domu. Koło 14 poszedłem się jeszcze na moment przespać gdyż muliło. Obudziłem się chwilę po 17 no i to tyle... Nastawienie pozytywne - humor na poziomie 70% w domu ciepło bez żadnej ewentualności na przypał... just chill. :)

Witajcie kochani, raport będzie miał charakter pisanego na żywo i jest to mój pierwszy wpis, tak więc z góry dziękuję za wyrozumiałość.

18:20 - rozgniecenie oraz rozpuszczenie w 70/100ml zimnej wody 7 tabletek Tramalu Retard 100

18:26 - wypicie roztworu 700mg tramadolu (przyznam się szczerze że w smaku nieprzyjemny ale nie na tyle aby wywołać odruchy wymiotne - choć to tylko moja skromna opinia)

18:29 - spożycie 2mg clonazepamu drogą oralną w postaci tabletki bez rozgryzania