Sejm wymierza cios w dopalacze

Parlament ma przyjąć "nowatorskie" przepisy, w zamierzeniu eliminujące sklepy z substancjami psychoaktywnymi z ulic polskich miast.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Rzeczpospolita
Wiktor Ferfecki

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

630

Parlament ma przyjąć nowatorskie przepisy eliminujące sklepy z substancjami psychoaktywnymi z ulic polskich miast.

Grzywna do 100 tys. zł – taka kara ma grozić temu, „kto w ramach lub pod pozorem prowadzenia działalności gospodarczej udziela innej osobie środki zastępcze służące do odurzania człowieka, zwłaszcza sugerując inne ich właściwe przeznaczenie". Prawdopodobnie jeszcze w tej kadencji Sejm przyjmie przepisy, mające zadać ostateczny cios sklepom z dopalaczami. A geneza projektu jest nietypowa. Przygotowało go Leszno.

Wieloletnia walka

To 60-tysięczne miasto w woj. wielkopolskim od 2015 roku zmagało się dopalaczami. – Mieliśmy trzy sklepy, które kłuły w twarz. O interwencję prosili nas Monar i rodzice. Okazało się, że nie jest to takie proste – mówi „Rzeczpospolitej" Piotr Jóźwiak, zastępca prezydenta miasta Leszna.

Wyjaśnia, że miasto przyjęło dwie uchwały zakazujące handlu dopalaczami, jednak nie udało się utrzymać ich w mocy. Wojewoda wywodził, że podstawy do ich przyjęcia nie daje ustawa o samorządzie gminnym, a podobne stanowisko zajął sąd. Miasto złożyło więc zawiadomienie do prokuratury w sprawie narażenia życia i zdrowia, jednak skończyło się ono fiaskiem z powodu braku odpowiednich przepisów w kodeksie karnym.

Piotr Jóźwiak mówi, że sklepy w końcu udało się zamknąć w nietypowy sposób, zapowiadając pozwanie sklepów z uwagi na szkodzenie wizerunkowi miasta.

Leszno nie zatrzymało się jednak w pół drogi. Zorganizowało w ubiegłym roku Ogólnopolski Kongres Zwalczania Dopalaczy. Prowadził go Krzysztof Ziemiec, a udział wzięło około 100 przedstawicieli ministerstw Zdrowia i Sprawiedliwości, prokuratur, funkcjonariuszy policji i inspektorów sanitarnych.

To wtedy zaprezentowano projekt zmian w ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii, który teraz ma uchwalić Sejm. Oprócz kar za sprzedawanie dopalaczy przewiduje, że wójt, burmistrz lub prezydent miasta będzie mógł wydać nakaz powstrzymania się od takiej działalności, a w dodatku występować w takich sprawach w roli oskarżyciela publicznego.

Pochwalne opinie

Projekt trafił do Sejmu w formie petycji i zyskał entuzjastyczną opinię Biura Analiz Sejmowych. „Petycja dotyczy doniosłej społecznie kwestii zapewnienia skutecznych rozwiązań prawnych służących walce z zagrożeniami dla życia i zdrowia zwłaszcza osób młodych, jakie wynikają z faktu dostępu do tzw. dopalaczy" – napisało BAS.

Później projekt jednogłośnie zaakceptowała sejmowa Komisja do Spraw Petycji. – Wrażenie zrobiło na mnie to, że zanim projekt trafił do parlamentu, wykonano nad nim wielomiesięcznę pracę – mówi posłanka Kornelia Wróblewska z PO-KO, która przedstawiała petycję na posiedzeniu komisji.

W ubiegłym tygodniu do prezydenta Leszna Łukasza Borowiaka trafiło pismo od wicemarszałek Sejmu Małgorzaty Gosiewskiej z PiS. Informuje w nim, że Komisja do Spraw Petycji zdecydowała o wniesieniu projektu ustawy.

Czy są szanse na jego uchwalenie jeszcze w tej kadencji? Piotr Jóźwiak ma na to nadzieję. – W projekt mocno zaangażował się leszczyński poseł PiS Jan Dziedziczak. Ja sam uczestniczyłem w spotkaniach z wiceministrem sprawiedliwości Marcinem Warchołem i byłym wiceministrem zdrowia Zbigniewem Królem, którzy poparli nasze propozycje – relacjonuje.

Zbyt późny projekt?

Można jednak pytać, czy projekt nie jest spóźniony. Powód? Stacjonarne sklepy z dopalaczami zaczęły wyrastać jak grzyby pod deszczu po 2010 roku, często udając, że oferują „produkty kolekcjonerskie, nie nadające się do spożycia" . Dziś jednak w zasadzie już ich nie ma. To efekt uchwalonej w ubiegłym roku nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Zrównała ona dopalacze z narkotykami i ułatwiała wpisywanie nowych środków na listę zabronionych substancji.

– Bez popadania w nadmierny optymizm ustawę trzeba uznać za bardzo skuteczną, co widać w spadku liczby zatruć – mówi rzecznik Głównego Inspektoratu Sanitarnego Jan Bondar. – Np. w lipcu 2018 roku zatruć było 491, a w lipcu obecnego roku tylko 197. A trzeba uwzględnić też fakt, że dysponujemy obecnie dokładniejszą sprawozdawczością.

Jednak nie oznacza to, że problem zniknął. Jan Bondar mówi, że dopalacze są dziś rozprowadzane głównie na ulicach i w internecie. Przykładowo, w sobotę program „Alarm!" w TVP 1 podał, że zmarłego w czerwcu Kamila B. z Boguszyc pod Oleśnicą zabiły dopalacze, które dostawał od dilerów do testowania. W zamian za to miał mieć możliwość zakupu w niższej cenie.

– Po ostatniej nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii funkcjonowanie legalnych sklepów jest dużo trudniejsze, jednak wciąż wyobrażalne. Warto, by prawo dawało możliwość ich zamykania – mówi wiceprezydent Jóźwiak.

Oceń treść:

Average: 5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Inhalanty

+-----------------------------------------------------------+ 

| _ _ _ __ |
|| | (_) (_) / _| |
|| | __ _ _ __ __ _ _ __ _ ___ | |_ __ _ __ _ |
|| |/ /| || '__|/ _` || '_ | | / _ | _|/ _` | / _` | |
|| < | || | | (_| || | | || || __/ _ | | | (_| || (_| | |
||_|_|_||_| __,_||_| |_||_| ___|(_)|_| __,_| __, | |
| | | |

  • Marihuana

Najdziwniejsze przeżycie miałem po zwykłym staffie.Nie wiem czy do tego było coś dodawane .

Kupiłem tego zielska zwykłą ,małą ćwiarteczke.Na więcej nie było mnie stać.Dwa bobki staffu kosztowały mnie 10 zl i niezły kat od dilera na temat jaki to jest dzis zajebisty towar.

  • Dekstrometorfan

Set&setting: 900mg DXM z czego zażytych zostało 750. Miejsce podróży to Warszawa, pokój w akademiku i dwóch śpiących kolegów obok.

Wiek: 21 lat

Doświadczenie: Jeszcze nic nie pokazało mi tego co wtedy widziałem (a sporo świństwa w życiu zjadłem) więc myślę, że z czystym sercem mogę napisać, że zerowe.

  • 4-HO-MET
  • Alprazolam
  • AM-2201
  • Inne
  • Przeżycie mistyczne
  • Tytoń

Bardzo chłodny wieczór spędzony w mieszkaniu, razem z zaufanym przyjacielem (N.), wspólnie postanowiwszy spróbować coś więcej z 4-ho-met'a, aniżeli tylko wewnętrzna euforia. Ogólnie rzecz biorąc pozytywne nastawienie. W muzyce dominował dark ambient.

Cały dzień spędzony na paleniu am-2201 zwieńczyliśmy koło 00:37 biorąc pod język bliżej nieokreśloną ilość 4-ho-meta (około 60-70mg), w związku z tym że waga zaczęła wariować (raz pokazywała to, raz tamto) postanowiliśmy zaufać własnym instynktom nie-zachowawczym. Po około 30 minutach połknęłem pluwocinę i poczułem ten ohydny pozostający smak, który wrzerał się w dziąsła przez mocne rozprowadzanie mahometa w ryju. Ohyd, nie dało się go zlikwidować ni to sokiem winogronowym, ni to kakałem (ot bogactwo), niczym.