nazwa substancji ===-->> Mary Jane_&_ects
Poziom doświadczenia
|Księżniczka|......ziółka , pixy :D kilka razy feta
|L()RD|......ziółka , pixy :D kiedys wiele przygod z feta, Dmx 3 razy
Godzina 19.30
Policjanci w stanie Alabama (USA) w poniedziałek przeprowadzali rewizję jednego z mieszkań. Podczas przeszukania odkryli, że lokator trzymał w klatce wiewiórkę, którą karmił metamfetaminą.
Policjanci w stanie Alabama (USA) w poniedziałek przeprowadzali rewizję jednego z mieszkań. Podczas przeszukania odkryli, że lokator trzymał w klatce wiewiórkę, którą karmił metamfetaminą.
O zaskakującym zdarzeniu poinformowała między innymi agencja AFP.
W poniedziałek, policjanci z Alabamy zrobili nalot na jedno z mieszkań. Śledczy podejrzewali, że mężczyzna, który w nim mieszka handluje bronią i narkotykami.
Funkcjonariusze zabezpieczyli na miejscu duże ilości amunicji oraz środków psychoaktywnych. Jak się później okazało, nie było to jednak najbardziej szokujące odkrycie w przeszukiwanym przez nich lokalu.
Policjanci zauważyli, że mężczyzna hoduje w klatce leśną wiewiórkę. Okazało się, że karmił on zwierzę narkotykami, dokładniej - metamfetaminą. Jak poinformował szeryf hrabstwa Limestown w rozmowie z lokalną gazetą - The Courier News - lokator miał robić to, by wiewiórka była "bardziej agresywna" i "atakująca".
Prawo stanu Alabama zabrania przetrzymywania w domu dzikich zwierząt. Wiewiórka została zabrana przez mundurowych i wypuszczona na wolność
nazwa substancji ===-->> Mary Jane_&_ects
Poziom doświadczenia
|Księżniczka|......ziółka , pixy :D kilka razy feta
|L()RD|......ziółka , pixy :D kiedys wiele przygod z feta, Dmx 3 razy
Jednej jesieni przyszedł do mnie kuzyn. miał ze sobą litrowy słoik grzybków i zapytał mnie (i moich braci), czy
chcemy spróbować. jak nie jak tak. wzięliśmy chleb, masło :) i grzyby i poszliśmy na siłownię miejscowego
budynku stowarzyszenia kulturalno oświatowego. oczywiście nigdy tu nie ćwiczyliśmy ale o tej porze nikogo tu
nie było. przygotowaliśmy sobie kanapki (po pięćdziesiąt) i po zjedzeniu poszliśmy do baru. tu po piwku i prosto
ze słoika jeszcze po 20. do tego paluszki :).
Niedzielne mroźne popołudnie, końcówka lutego. Nastawienie bardzo pozytywne, miejsce około kilometra od domu, w pobliżu zagajnika. Byłem wtedy razem z kumplem.
Prolog