Co łączy wietnamską mafię w Czechach i polską pseudoefedrynę?

Czeska policja poinformowała o zatrzymaniu mężczyzny, który z leków zawierających pseudoefedrynę z polskich aptek wyrabiał metamfetaminę. Metodę przerabiania leków na narkotyk, którą zastosował, opracowała wietnamska mafia operująca w Czechach.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

nysa.naszemiasto.pl, LJ/ rynekaptek.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

622

Czeska policja poinformowała o zatrzymaniu mężczyzny, który z leków zawierających pseudoefedrynę z polskich aptek wyrabiał metamfetaminę. Metodę przerabiania leków na narkotyk, którą zastosował, opracowała wietnamska mafia operująca w Czechach.

Mężczyzna sprowadzał z Polski leki zawierające pseudoefedrynę. Następnie przerabiał je na narkotyki w mieszkaniach, a nawet w lesie w rejonie przygranicznego Jesenika i Jawornika.

Wietnamska mafia w Czechach rozpowszechniła domowe metody przerabiania leków na narkotyk, który stopniowo wchodzi także na polski rynek, bo jest stosunkowo tani - informuje portal nysa.naszemiasto.pl.

Mimo wprowadzenia ograniczeń w zakupie leków leki zawierających pseudoefedrynę, dekstrometorfan i kodeinę w Polsce w 2015 roku do jednego opakowania, nie ma problemu z nabyciem większej liczby produktów.

Samo Ministerstwo Zdrowia przyznaje, że ograniczenie w wydawaniu produktów leczniczych w ramach jednorazowej sprzedaży, nie rozwiązało problemu nadużywania leków zawierających substancje psychoaktywne.

- Wydaje się, że jedynym skutecznym rozwiązaniem opisanego problemu byłaby zmiana kategorii dostępności produktów leczniczych zawierających pseudoefedrynę, dekstrometorfan i kodeinę z leków „OTC” na „Rp” i sprzedaż ich na podstawie recepty lekarskiej - ocenił w marcu br. wiceminister zdrowia, Maciej Miłkowski.

To, że ograniczenie nie jest skuteczne, przekonana jest też czeska policja i celnicy - ciągle zatrzymują przemytników, wiozących z Polski duże ilości tabletek.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

Opowieść o człowieku, który jadł haszysz



...i wtedy podjęła , "Tej nocy , panie mój, chciałabym Tobie opowiedzieć

historię którą usłyszałam. Tę i inne o ludziach oszalałych z żądzy których

serca miłość napełniła chorobą. "O nie" powiedział władca " Wolę

posłuchać bajek które uradują moje serce i odpędzą troski". "Z

przyjemnością" odrzekła Szecherezada.


  • Dekstrometorfan
  • Oksybutynina

Set & Setting: maj roku 2010, dobry humor, ciekawość przed nieznanym, wolny dom kumpla.

Dawkowanie: we trójke każdy po 35mg oksybutyniny (7 tabsów Ditropanu) oraz 20 acodin'u (później).

Wiek i doświadczenie: 17 lat, alkohol etylowy, dekstrometorfan, thc, benzydamina, dimenhydrynat, mirystycyna, mieszanki ziół (dopy).

Opis trip’u:

  • Grzyby halucynogenne
  • Pozytywne przeżycie

wolny wieczór, nikogo w domu, chęć poznania "co siedzi w grzybach"

 

  • Przeżycie mistyczne
  • Szałwia Wieszcza

 

Pierwsze przeżycie z tą magiczną substancją.

Spożywałem wraz z kolegą ekstrakt x15 zakupiony w Smartshopie w Amsterdamie.

Ekstrakt paliliśmy za pomocą drewnianej fajki w parku wieczorem gdzie atmosfera była idealna.

Ciężko będzie mi to opisać, lecz postaram się jak tylko umiem.

Pierwszy buch.

Po chwili obraz typowo rozpłaszczony nic po za tym, więc decyduję się na następny krok.

Drugi buch.

Uczucie lekkiego swędzenia nic więcej.

Trzeci buch.