Pijany ksiądz zwymiotował na ołtarz podczas mszy?

Tak w każdym razie twierdzi jedna z parafianek, a sam fakt sprawowania posługi na gazie potwierdza kuria.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

popularne.pl
Bogdan

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

1278

To, co wydarzyło się podczas mszy świętej w parafii ojców karmelitów w Woli Gułowskiej, po prostu nie mieści się w głowie. Jak donoszą dziennikarze Radia Zet, którzy otrzymali zgłoszenie, duchowny miał stanąć przed ołtarzem pod wpływem alkoholu. Na tym jednak nie koniec. Chwilę później pijany ksiądz podobno zwymiotował na ołtarz. Teraz głos w tej sprawie zabrał rzecznik kurii.

Wiadomość od jednej z parafianek, która widziała wymiotującego na mszy księdza

"Księża w Woli Gułowskiej, gmina Adamów, województwo lubelskie, dnia 3 maja, po świętowaniu Dnia Strażaka, odprawiali mszę świętą o godzinie 16.00 pijani. Jeden z księży w trakcie picia z kielicha zwymiotował na ołtarz. Dziś dnia 5 maja na każdej mszy świętej owy kapłan przepraszał za swoje zachowanie i prosił o wybaczenie" – taką informację od mieszkanki gminy Adamów otrzymali w niedzielę dziennikarze redakcji RadioZet.pl

Głos w sprawie zabrał rzecznik Kurii Diecezjalnej w Siedlcach, ks. Jacek Świątek

"Jeżeli chodzi o święto 3 maja to rzeczywiście ojcowie, którzy odprawiali mszę wieczorną – bo był zarazem i Dzień Strażaka – z tego co mi powiedziano, przynajmniej jeden z nich musiał czegoś spróbować na tym Dniu Strażaka. Chodzi o alkohol. To nie był stan nietrzeźwości całkowity tylko po prostu rzeczywiście był zauważalny" – zaznaczył ks. Świątek

"Rzeczywiście spróbowali alkoholu na tejże imprezie strażackiej. To zostało wyczute przez wiernych i na tej podstawie prawdopodobnie zostały skierowane różnego rodzaju zarzuty przeciwko nim" – dodał

Duchowny, a także przeor zakonników, zapewniają, że żaden z duchownym nie zwymiotował na ołtarz. Podobno informację tę potwierdzili wiernych, którzy uczestniczyli we wspomnianej mszy świętej.

Dzień po tym, jak kapłan stanął przed ołtarzem pod wpływem alkoholu, odprawił nabożeństwo ekspiacyjne za grzech. W niedzielę z kolei duchowny po wszystkich mszach oficjalnie przeprosił parafian za swoje zachowanie. Informację tę potwierdził ks. Świątek.

"Powiedział, że odpokutuje za to swoją pracą. Z tego, co wiem od przeora, takich wypadków wcześniej nie było. Jest to przypadek jednostkowy."

Oceń treść:

Average: 9.7 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Nastawienie dość standardowe, nic specjalnego. Pozytywny nastój, nieco bardziej przmyśleniowy.

To co się stało na długo zapadnie w moją pamięć...

Pojechaliśmy wieczorem do ziomka bo miał wolną chatę, zapaliliśmy blanta i trochę posiedzieliśmy, w sumie nic ponad normę.

Odczucia wtedy mogę określić na 5/10 w mojej skali najarania. Towar miałem już kilka dni wcześniej w nieco większej ilości. Tego dnia pozbywaliśmy się ostatniej sztuki. Od początku mówiłem że ta odmiana mi się nie podoba, słabo pachniała i z wyglądu sprawiała wrażenie , że będzie conajwyżej przeciętnym buszkiem. Realia były nieco inne, paliliśmy ją kilka razy:

  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Set: pozytywne nastawienie, ekscytacja i ciekawość nadchodzących doświadczeń. Setting: pokój akademika, znani od lat dobrzy towarzysze i przyjaciele.

Słowem wstępu, poniższy wpis, jest dwoma Trip Raportami. Pierwszy napisałem ja, autor tego bloga, drugi TR został spisany przez jednego z moich towarzyszy – Marka (imię zmyślone na potrzeby raportu). Razem zredagowaliśmy poniższy tekst, ponieważ dotyczy on jednego, wspólnego spotkania wraz z naszymi przyjaciółmi. Od razu wytłumaczę, skąd taka dokładność w opisywaniu doświadczeń w tekście mojego przyjaciela. Marek nagrywał całe nasze spotkanie na dyktafon, swój tekst pisał przesłuchując nagranie.

  • Tramadol

Witam! Jako, że dawno nic nie wrzucałem [na n/g naturalnie, nie w naturze ;)~ ] uznałem, że najwyższa pora się poprawić i wrócić do wspomnień. Na pierwszy ogień idzie więc tramal.





DAWKA: 7 x 50mg [kapsułki, odstępy 5min pomiędzy każdą sztuką]

  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Pełna euforia, komunikacja niemalże telepatyczna, dostrzeganie piękna w naturze i utożsamianie się z nią.

Psylocybina.... Piękno które dane było mi posmakować... Opowiem swoje pierwsze dwa razy, ponieważ nie chcę tworzyć dwóch TR :)