Zanim przejdę do trip raportu chcę odpowiedzieć na kilka pytań zadanych mi przez różne osoby.
Policjant bez względu na wyjaśnienia osoby zatrzymanej, nie ma prawa podważać czy weryfikować wyniku testera na obecność narkotyków czy innych środków odurzających u kierowcy.
Policjant bez względu na wyjaśnienia osoby zatrzymanej, nie ma prawa podważać czy weryfikować wyniku testera na obecność narkotyków czy innych środków odurzających u kierowcy. Tak brzmią wytyczne Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. W czym rzecz?
Otóż w trakcie kontroli drogowej u kierowcy (zawodowego) przeprowadzono test na obecność narkotyków. Ten wykazał obecność amfetaminy w organizmie badanego kierowcy. Po udzieleniu wyjaśnień, oraz udokumentowaniu, iż kierowca od lat przyjmuje lek na astmę (Ventolin), ostatecznie postępowanie umorzono, a uprawnienia oddano. Niestety kolejna kontrola drogowa powtórzyła sytuację. Podczas kiedy trwała weryfikacja stanu zdrowia kierowcy i przyczyn obecności narkotyku w jego organizmie mężczyznę pozbawiono prawa jazdy. Nie pracował więc i nie zarabiał. Rodzina odczuła więc brak pieniędzy.
Ponieważ przypadek nie jest odosobniony kierowcy zwrócili się do MSWiA z pytaniem: co robić by umożliwić poszkodowanemu jak najszybszy zwrot dokumentu uprawniającego do kierowania pojazdami oraz jakie kroki pan powinien podjąć, aby w przyszłości w trakcie kolejnych zatrzymań nie zostało mu odebrane prawo jazdy na 30 dni.
MSWiA odpowiedziało, że podczas kontroli policjant nie może podważyć wskazań testera.
- Decyzję o tym czy po zażyciu danego leku można prowadzić pojazd mechaniczny powinien podjąć pacjent po zapoznaniu się ze skutkami działania leku i konsultacji z lekarzem – odpowiada resort.
miasto -> mój dom -> miasto
Zanim przejdę do trip raportu chcę odpowiedzieć na kilka pytań zadanych mi przez różne osoby.
Od dluzszego czasu napalalam sie na ten miks, wiec podeszlam do sprawy nacpania sie z metodycznym entuzjazmem. Miejsce: mieszkanie moje i D. oraz okolice. D to moj Partner zyciowy.
Wlasciwie nie wiem, skad w mojej glowie wziela sie idea nacpania sie benzydamina i DXM, czyli slynnego combo o nazwie BXM. Dotychczasowe proby z tym miksem nie urywaly dupy. Doszlam do wniosku, ze nie jestem szczegolnie podatna na benzydamine, do tej pory nie zaoferowala mi nic poza kilkoma kiepskimi halucynacjami (dobre i to), bezsennoscia i powidokami, ktorych ciezko sie pozbyc. Niemniej zaopatrzylismy sie wysylkowo w cztery saszetki proszku do irygacji pochwy i 3 opakowania leku na kaszel o nazwie Akodin.
Witam.
To już mój trzeci trip raport na tym forum. Chciałbym, żeby zwrócili na niego uwagę głównie nowi użytkownicy i zastanowili się tyle razy ile to potrzebne czy warto brać kryształ w ciągach. Opiszę głównie ostatni dzień mojej podróży bo jest to myśle najciekawsze przeżycie, chociaż sam chciałbym żeby nigdy się to nie wydarzyło. Zapraszam do uważnego przeczytania.
Komentarze