Agent DEA: Sean Penn powinien siedzieć za kratkami. Aktor przeszkodził w schwytaniu „El Chapo”

Jak się okazuje, jeden z założycieli kartelu z Sinaloi raz wymknął się wymiarowi sprawiedliwości przez... amerykańskiego aktora Seana Penna.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Wprost

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Grafika

Odsłony

635

Obecnie meksykański przestępca i baron narkotykowy Joaquin „El Chapo” Guzman odsiaduje swoją karę w Metropolitan Correctional Center na Manhattanie. Jak się okazuje, jeden z założycieli kartelu z Sinaloi raz wymknął się wymiarowi sprawiedliwości przez... amerykańskiego aktora Seana Penna.

Joaquin „El Chapo” Guzman uciekał przed policją przez prawie 13 lat. W końcu zatrzymany został 8 stycznia 2016 roku w mieście Los Mochis w meksykańskim stanie Sinaloa przez żołnierzy marynarki wojennej.

Baron narkotykowy mógł wpaść w ręce władz już wcześniej. 2 października 2015 roku marynarze meksykańscy śledzili Guzmana i odnaleźli go w domu na wzgórzu w La Tuna. Kiedy rozpoczynano akcję jego schwytania, na miejscu zdarzenia pojawili się nagle amerykański aktor Sean Penn i meksykańska aktorka Kate del Castillo. Stwierdzili, że są tam, aby porozmawiać z „El Chapo” o nakręceniu filmu o jego życiu. Wówczas marynarze, obawiając się, że gwiazdy ucierpią w wyniku wymiany ognia, odstąpili od planu wysłania dwóch agentów do budynku i zdecydowali się zaatakować z helikoptera. W ten sposób jednak pozbyli się „elementu zaskoczenia”, a „El Chapo” zdołał uciec.

O zdarzeniu opowiedział w wywiadzie dla „The Post” Jack Riley, były agent DEA (Drug Enforcement Administration). – O mój boże! Gdybym mógł dobrać się do Seana Penna! Stawką jego „wyczynu” były ludzkie życia. Powinien siedzieć za kratkami – mówi. Riley zaznacza, że starał się aby zarówno Penn jak i del Castillo zostali oskarżeni w związku ze sprawą, jednak urzędnicy Departamentu Sprawiedliwości nie chcieli tego zrobić, powołując się na to, że aktor działał jako dziennikarz.

Guzman stał na czele najlepiej zorganizowanego meksykańskiego kartelu

Joaquin „El Chapo” Guzman Loera był jednym z najbardziej poszukiwanych bossów mafii narkotykowej na świecie. Guzman stał na czele najlepiej zorganizowanego meksykańskiego kartelu – Sinaloa. Dysponował on wyposażeniem porównywalnym do wykorzystywanego w siłach zbrojnych. Członkowie kartelu byli bezwzględnymi zabójcami, a do dyspozycji mieli m.in. najlepszą broń strzelecką, materiały wybuchowe, oraz rakiety przeciwlotnicze do zwalczania policyjnych i wojskowych śmigłowców.

„El Chapo” uciekał przed policją niemal 13 lat

„El Chapo” przebywał w więzieniu już kilkanaście lat temu. Zbiegł jednak w 2001 r. i od tamtej pory nikt go nie widział. Wrócił do środowiska zajmującego się handlem narkotykami i po krótkiej walce o wpływy stanął na czele kartelu Sinaloa. Nikt przed nim nie rozwinął procederu przemycania narkotyków do Stanów Zjednoczonych do takiej skali, jak zrobił to właśnie Guzman. W związku z tym Amerykanie wyznaczyli nagrodę za schwytanie bossa w wysokości 5 milionów dolarów. Rząd Meksyku dołożył ponadto do tej kwoty nieco powyżej 2 milionów dolarów. Guzman został schwytany przez meksykańskie siły bezpieczeństwa w Mazaltanie w 2014 roku. W lipcu 2015 roku udało mu się uciec przez 1,5-kilometrowy tunel wykopany prosto do jego celi. W styczniu 2016 roku ponownie trafił w ręce policji w miejscowości Los Mochis w Sinaloa.

Oceń treść:

Average: 9 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Bardzo zmieszany, zdenerwowany samą sytuacją. To był pierwszy raz, było to w bloku na balkonie w biały dzień. Ogólnie do mj byłem pozytywnie nastawiony, znajomi - najbliższi przyjaciele + moja dziewczyna.

Cześć. Chce tu opisać moją sytuacja po pierwszym razie, może Wam też się tak zdarzyło, może to normalne. Zaczęliśmy jakoś po południu, było jeszcze jasno na zewnątrz. Nie piliśmy nic przed, ani nic z tych rzeczy, paliliśmy na czysto. Atmosfera ogółem była ekscytująca, bo w sumie każdy pierwszy raz palił. Ja byłem zdenerwowany cała sytuacją, bo co tak w biały dzień palić koło sąsiadów? xD No ale mówię no co tam, zrobimy to w miarę skrycie. Zrobiłem całe oprzyrządowanie wiaderka i wynieśliśmy na balkon. Załadowaliśmy i każdy ściągnął po trochu z jednego wiadra.

  • Muchomor czerwony

17.02.2007

Tym razem naprawdę doświadczyłem najpotężniejszego tripa w życiu, a jeśli miałbym go do czegoś porównać to raczej do historii w rodzaju śmierci klinicznej z wątkami pobocznymi, niż do działania jakiejkolwiek substancji... przy czym nie mam na myśli jakiegoś psychodelicznego harmidru nie do ogarnięcia i spamiętania. Po prostu nieprawdopodobnie potężna, logiczna, emocjonalna, euforyczna i przerażająca podróż do- i z- pewnego miejsca z którego nie chciałem wracać.

  • Katastrofa
  • MDMA (Ecstasy)

koncert electro na plazy nad jednym z polskich jezior, znajomi, mile nastawienie

Ku przestrodze, moze ktos kto to przeczyta bedzie mial z tylu glowy ze ecstasy to nie tylko zabawka

 

Snilo mi sie ze wybieralem sie na koncert electro i znalazlem na lawce w parku kilka rozowych supermenow.

Zawsze sprawdzam co jem, wiec ochoczo wpisalem w domu w google "pink superman ecstasy". Ku mojemu lekkiemy zdziwieniu, pojawily sie wyniki "PMMA pink superman death" o zgonach po zjedzeniu różowych supermenów. Wyskoczyły ostrzeżenia, "nie jeść tego", "zgony po superman" itd. Na dole jej zdjęcie, bardzo twarda, brudny róż, bez przedziałka z tyłu.

.

  • Dekstrometorfan

Set & setting: ja (wiek: 20) - pozytywne nastawienie pomimo przemoknięcia po deszczu; Towarzysz (17) - niepewność, ciekawość; namiot rozstawiony pod drzewami na granicy odludnego lasu i urokliwej polany, noc, towarzystwo A.L., dla mnie Dziewczyny, dla Towarzysza siostry.