Marihuana medyczna trafiła do Polski, 65 zł za gram. Można ją kupić w Lublinie?

Według szacunków firmy SpectrumCannabis, w Polsce jest ok. 300 tys. osób, które potrzebują terapii konopiami medycznymi.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Dziennik Wschodni
Katarzyn Prus

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

657

Można już realizować recepty na marihuanę medyczną. Pierwsze 7 kg surowca do produkcji leku jest już na polskim rynku. Następna, nawet trzykrotnie większa dostawa, ma do nas trafić prawdopodobnie na przełomie stycznia i lutego

Prawo do sprowadzania do Polski konopi medycznych w postaci suszu ma na razie tylko spółka SpectrumCannabis (chodzi o pozwolenie Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych na rejestrację suszu – dop. red.). Pierwsza dostawa pochodzi z Kanady, skąd trafiła do zakładów spółki w Niemczech. Stamtąd jest wysyłana do Polski. Jeden gram suszu kosztuje ok. 65 zł (cena z 23 proc. stawką VAT).

Spółka SpectrumCannabis zapewnia, że dzięki umowie z dystrybutorem, firmą Pharmapoint, który dostarcza towar do największych sieci aptecznych, leki na bazie marihuany medycznej są dostępne w każdym województwie. Jak poinformował nas w piątek dystrybutor, surowiec z pierwszej partii jest jeszcze dostępny, więc zamówienia mogą być cały czas realizowane.

– Dystrybutor może sprzedawać susz albo do hurtowni, albo bezpośrednio do aptek. Nie mamy jeszcze pełnych danych, ale ze wstępnych informacji wynika, że pierwsza dostawa spotkała się z bardzo dużym zainteresowaniem ze strony pacjentów – mówi Grzegorz Ćwiek ze SpectrumCannabis.

Sprawdziliśmy jak to wygląda w aptekach w województwie lubelskim. Zadzwoniliśmy do sześciu aptek (sieciowych i prywatnych) w Lublinie, Zamościu, Puławach i Chełmie. W żadnej nie było na razie pacjentów, którzy chcieliby zrealizować receptę na taki lek.

Jak tłumaczą farmaceuci, marihuanę medyczną sprowadzają dopiero na potrzeby konkretnego klienta. Nie zamawiają takich preparatów z wyprzedzeniem, bo trudno przewidzieć, jak będzie z ich sprzedażą.

Tymczasem jak informuje SpectrumCannabis, w toku jest już procedura dotycząca kolejnej dostawy suszu z Niemiec. – Procedura obejmuje m.in. zgodę na import i eksport ze strony polskiej i niemieckiej, a to wymaga czasu. Będziemy musieli ją przechodzić przy każdej kolejnej dostawie – tłumaczy Grzegorz Ćwiek. – Chcemy to jednak zakończyć jak najszybciej. Mamy nadzieję, że uda się to sfinalizować jeszcze w styczniu lub na przełomie stycznia i lutego.

Docelowo źródłem surowca w Europie mają być zakłady SpectrumCannabis w Danii (spodziewana wielkość produkcji to 12–13 ton konopi medycznych rocznie). Leki na bazie tych upraw mają być dostępne na rynku w połowie tego roku. – Szacowana wielkość produkcji to 200 kg suszu tygodniowo – zapowiada Tomasz Witkowski ze SpectrumCannabis. – Import suszu do Polski traktujemy jako pierwszy krok. Kolejne formy konopi medycznych, o których rejestrację będziemy się ubiegać, to olejki i kapsułki.

Według szacunków firmy SpectrumCannabis, w Polsce jest ok. 300 tys. osób, które potrzebują terapii konopiami medycznymi. Chodzi m.in. o pacjentów ze stwardnieniem rozsianym i epilepsją, a także bólami przewlekłymi, pourazowymi, i neuropatycznymi oraz osoby po chemio- i radioterapii. Spółka szacuje, że ok. 60 proc. produktów trafi do pacjentów z przewlekłymi bólami, np. związanymi z nowotworami czy migreną, a reszta m.in. do osób ze stwardnieniem rozsianym i epilepsją.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Marcin Malesza (niezweryfikowany)

Alzheimer, szukam leku. Marihuana to neurotektor... ???
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan

No wiec tak. Pewnego dnia przeczytalem o dxm. Kupilem i godz. 8

wieczorem zjadlem 10 tabletek. BB sie skonczyl i cos zaczelo mnie

brac. Poszlem do kibla i jak szedlem i pozniej wracalem to tak

dziwnie grawitacja dzialala, troche

polazilem po pokoju, poskakalem se i poszlem spac(bylem potwornie

zmeczony po dniu wczesniejszym). Nastepnego dnia zjadlem 20 razem z

kumplem i dorzucilem jeszcze 10. Ja 30, on 20. Bylo calkiem fajnie.

Kumpel zaczal biec w srodku miasta po chodniku. Pozniej poszlismy do

  • LSD-25

O JA CIE KRECE NA NIEBIOSA!!!!



PISZE DO WAS , BO NIE MA NIKOGO INNEGO DO KOGO MOGLBYM WYKRZYCZEC TE

SLOWA:





JAK ZAJEBISCIE BYC s...OBĄ!!!!!!!!!!!!!!!!




o... JA CIE KRECE NAD NIEBIOSA!!!!!!





Dopiero teraz rozumiem te wszystkie opowiadania o wezach zjadajacych

swoje ogony i w ogole...JA





  • Kodeina
  • Pierwszy raz

Pozytywnie nastawiona, zmęczona po nocy. Wolne mieszkanie, 3 szalone przyjaciółki (J, M, T).

Trochę o tym skąd wziął się pomysł na zażycie tej substancji:

Jako nastolatka lubiłam eksperymentować ze wszytskim - alkohol, tytoń i leki. Lubiłam przedawkowywać leki, szukałam w internecie coraz ciekawszych efektów, aż natrafiłam na Antidol. Poczytałam dużo o kodeinie, a akurat miała przyjechać moja najlepsza przyjaciółka T. Świetna okazja jako że, obie szalone to postanowiłyśmy spróbować. 

I tu przechodzimy do zakupu preparatu:

  • Etanol (alkohol)
  • Grzyby halucynogenne
  • Miks

weekend, siedzę sam w domu, perspektywa grania na kompie/siedzenia na necie/oglądania filmów. Ogólny nastrój - dobry. Komfort psychiczny związany z bezpieczeństwem w domu i pewnością bycia samemu.

Siedzę sobie wieczorkiem, gram w Call of Duty, popijam drinkami, żeby sobie umilić czas. Niestety z mj strasznie lipnie było na osiedlu, nie udało mi się niczego pochytać więc - wódka stary przyjaciel. Ok. godz 21, już lekko sfazowany alkoholem, miałem niesamowitą chcicę na palenie. Brak możliwości, ale non stop wracałem do tego myślami. Wtedy też mnie olśniło, że jeden kumpel ma przecież grzyby, podobno te lepsze, czyli cubensisy, a nie nasze polskie łysiczki. Kumpel mnie uprzedzał, że już po połowie tego co kupiłem jest niesamowita bania grzybowa.