Dziecko połknęło narkotyki znalezione w zabawce. Zapadł wyrok

Rok w więzieniu spędzi ojciec dziewczynki, która połknęła narkotyk znaleziony w zabawce. W piątek przed sądem w Szczecinku zapadł wyrok w tej bulwersującej sprawie.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Głos Koszliński
raj

Odsłony

311

Rok w więzieniu spędzi ojciec dziewczynki, która połknęła narkotyk znaleziony w zabawce. W piątek przed sądem w Szczecinku zapadł wyrok w tej bulwersującej sprawie.

Sędzia Marcin Zieliński nie miał wątpliwości co do winy Macieja K., ojca dziewczynki, która miała nieco ponad rok, gdy połknęła amfetaminę, którą ten miał trzymać w pudełku po kinder niespodziance.

– Materiał dowodowy, choć skromny, nie znaczy, że nie jest wiarygodny – mówił sędzia uzasadniając wyrok roku pozbawienia wolności. To łączna kara za posiadanie narkotyków i nieumyślne narażenie dziecka na poważny uszczerbek na zdrowiu.

Do zdarzenia doszło wiosną zeszłego roku w wynajmowanym przez młodych rodziców pokoiku w Szczecinku. Matka zauważyła, że jej córka żuje coś w buzi. Okazało się, że to torebka po amfetaminie, którą jej partner trzymał w pudełku po czekoladce.

Dziewczynka była osowiała, przysypiała, w szpitalu, do którego zadzwoniła wystraszona matka, pobrano od dziecka próbkę moczu, w której stwierdzono obecność narkotyku.

Maciej K. od początku nie przyznawał się do winy, utrzymywał, że narkotyki musiał zostawić poprzedni lokator. Sąd nie dał temu wiary, bo właściciel mieszkania zeznał, iż wcześniej przez pół roku nikt tam mieszkał, a pokój był gruntownie wysprzątany. Mecenas Artur Kotynia podnosił, że w takim razie na ławie oskarżonych powinna zasiąść także matka, bo ona też nie upilnowała dziecka, a – będąc w konflikcie z partnerem – miała interes obciążać go winą.

Wyrok jest nieprawomocny, obrońca już zapowiedział złożenie apelacji. Prokuratuyra raczej nie będzie się odwoływać, bo kara jest jedynie nieco niższa niż domagał się oskarżyciel. Na razie Maciej K. wraca za kratki, bo już odbywa karę pozbawienia wolności za inne przestępstwo. M.in. dlatego sąd nie skorzystał z możliwości warunkowego zawieszenia kary.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Metro (niezweryfikowany)

Przysypiała po amfetaminie?
hm (niezweryfikowany)

zwała
Zajawki z NeuroGroove
  • Lactuca virosa


Witam,





Raport ten będzie traktował o kilku mniej lub też bardziej dostępnych w Polsce roslinach o narkotycznym potencjale.





Substancje: Sceletium tortuosum, Heimia salicifolia, Salvia divinorum, Leonotis leonurus, Artemisia absinthium, Lactuca virosa.



  • Bad trip
  • Marihuana
  • Marihuana

ostatnio wiele śmierci w moim otoczeniu, desperacka próba ucieczki przed rzeczywistością. Po prostu kolejne wiadro, kolejny dzień, znowu samemu w pokoju

To był kolejny dzień nudy podczas kwarantanny, ze względu na wręcz nieskończony czas całkowicie zajęłem się muzyką, codziennie po kilka godzin z tego powodu szybko dopadła mnie dysocjacja. 

 

Wczorajsze wiadro wydało mi się niezbyt sycące więc postanowiłem zmielić zielone przed wpakowaniem do lufy. Okazało się że skruszone mieści 3x bardziej  więc tyle też nabiłem. 

 

Wszystko spaliło się nim woda wylała się do połowy, i wtedy walnęłem wszystko na raz. 

  • Marihuana


Swojego dzisiejszego tripa uznalem za szczegolnego z niejednego powodu.

Po pierwsze i najwazniejsze primo: ostatni raz palilem pod koniec grudnia

wiec calosc podrozy odczulem bardzo mocno. Po raz kolejny przekonalem sie

rowniez, ze stafik w worku strunowym jest miszanka przynajmniej roznych

roslin. Podczas 2 podejsc wyczuwalem zupelnie inny zapach i smak dymu...

jak i diametralnie inne skutki dzialania tegoz dymu:]


  • Etanol (alkohol)
  • LSD-25
  • Miks

Nastawienie na ciekawą wycieczkę, bez wygórowanych oczekiwań, radość, że udało się dostać substancję po 1,5 roku poszukiwań. W towarzystwie dwóch kumpli - W., z którym kwasiłem już wcześniej i D. Wyprawa do lasów w pobliżu domu D., listopadowe popołudnie, które szybko zmieniło się w wieczór a potem także noc.

Minęło już półtorej roku od mojej pierwszej i zarazem ostatniej próby z LSD, więc kiedy udało się zdobyć papierki bardzo się ucieszyłem. Planowaliśmy razem z kilkoma kumplami zrobić większą wycieczkę. Generalnie chętnych było dość dużo, bo chyba z 7 czy 8 osób, ale nie mogliśmy znaleźć wspólnego terminu, który by wszystkim pasował. Zadecydowaliśmy więc razem z W i D, że zrobimy jedną mniejszą wyprawę zanim zbierzemy się na tę dużą, właściwą.