Trawka przed meczem? W Holandii to nic dziwnego

Holandia słynie z tolerancji, jeśli idzie o tzw. miękkie narkotyki, w tym marihuanę. Korzystają na tym między innymi... piłkarze. Joint na kilka godzin przed meczem? Norma.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

WP Sportowe Fakty

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

427

Holandia słynie z tolerancji, jeśli idzie o tzw. miękkie narkotyki, w tym marihuanę. Korzystają na tym między innymi... piłkarze. Joint na kilka godzin przed meczem? Norma.

- Czy skorzystałeś kiedyś z atrakcji zakazanych prawem? - został żartobliwie zapytany podczas wywiadu z ESPN Nicolas Tagliafico, obecnie piłkarz holenderskiego Ajaksu Amsterdam. Jego odpowiedź, już nie w tonie żartu, zszokowała.

- Przed meczami nawet się specjalnie nie koncentrujemy. Gdy spotkanie zaczyna się o 12:30, o 9:00 możemy zapalić trawkę, po czym gramy zawody - zdradził argentyński obrońca.

Choć marihuana, podobnie jak inne tzw. miękkie narkotyki, jest w Holandii zabroniona, to jednak jej posiadanie - do 5 gramów - jest tolerowane. Funkcjonują nawet sklepy, w których legalnie można zakupić między innymi "trawkę" (tzw. coffee shop).

Nicolas Tagliafico w holenderskim Ajaksie gra od stycznia tego roku. Do ekipy z Amsterdamu trafił z argentyńskiego Club Atlatico Independiente za 4 mln euro.

W tym sezonie Argentyńczyk wystąpił w 24 meczach Ajaksu, w których strzelił pięć bramek i zanotował cztery asysty.

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)

Komentarze

Metro (niezweryfikowany)

Posiadanie większych ilości niż 5 gramów marihuany lub innych narkotyków jest prawnie dozwolone. Natomiast zabroniony jest handel, a coffeshops funkcjonują na zasadzie klubów palaczy marihuany, gdzie sprzedaż miękkich narkotyków jest co prawda zakazana, ale TOLEROWANA przez władze.
Zajawki z NeuroGroove
  • Amfetamina

A oto moja pierwsza przygoda z amfą:

21.00 Impreza w czasie sesji, w akademiku u znajomych. Chcę kupić LSD na następny dzień, na imprę w klimatycznym klubie (to ma być mój pierwszy kwas). Niestety dil nie ma kwasa, tylko spida. I tak chciałem kiedyś spróbować, więc zgadzam się bez namysłu i staję się posiadaczem grama. Początkowo nie chcę zażywać tego dnia. Impra toczy się więc normalnie - browary, trawa. Wypijam jakieś 3 browce i spalam kilka lufek na spółę.

  • Szałwia Wieszcza

tuż po północy położyłem się spać. jednak nie udało mi się zasnąć i... ciekawość zwyciężyła - spróbuję pierwszy raz w życiu salvii. zapaliłem lampę, przygotowałem sobie walkmana, woreczek z ususzonymi kilkoma liścmi salvii (thx, F.!) oraz lufkę (taką zgiętą do góry). ustawiłem taśmę na utwór green nuns of the revolution - "megallenic cloud" - stary, wykręcony psytrancowy kawałek, którego lubię słuchać zawsze i wszędzie (i w każdym stanie :)). trochę się bałem, bo w sumie ciężko się czułem cały dzień, byłem już na dobre zmęczony no i nie wiedziałem jak salvia na mnie podziała.

  • LSD-25

  • Marihuana


Substancja:

Marihuana bliżej nieokreślonego pochodzenia.



Doświadczenia:


mj i hasz wiele razy, amf i meth spróbowałem, xtc, grzyby cubensis, san pedro, salvia, trochę aptecznych specyfików i ronson swojego czasu (ech, ta młodość...), CLONAZEPAM parę razy (zaznaczam, bo może mieć to wpływ na opisywane doświadczenie). Do wszystkiego podejście eksperymentalne (poza mj ofkoz:). Ostatnimi czasy przystopowałem i staram sie żyć w trzeźwości (po pewnym grzybowym bad-tripie, ale to już inna historia...)