Joe Kennedy zmienił zdanie, popiera legalizację marihuany

Zasiadający w Izbie Reprezentantów Joe Kennedy, wnuk byłego prokuratora generalnego Stanów Zjednoczonych Roberta F. Kennedy’ego, przyznał, że zmienił zdanie na temat marihuany.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

wiadomosci.com

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

90

Zasiadający w Izbie Reprezentantów Joe Kennedy, wnuk byłego prokuratora generalnego Stanów Zjednoczonych Roberta F. Kennedy’ego, przyznał, że zmienił zdanie na temat marihuany. Rząd federalny wezwał do legalizacji.

We wtorek, w dniu otwarcia pierwszych dwóch sklepów z marihuaną do rekreacyjnego użytku w stanie Massachusetts, na portalu STAT opublikowano artykuł Kennedy’ego, w którym apeluje on do władz o usunięcie marihuany z listy substancji kontrolowanych przez prawo federalne.

38-letni członek Partii Demokratycznej stwierdził, że długo był sceptyczny wobec legalizacji, ponieważ miał obawy, że zażywanie marihuany prowadzi do uzależnienia, w szczególności u osób młodych. Jak jednak napisał, dzisiaj docenia już korzyści, jakie zapewnia marihuana. Dodał, że zakaz federalny nie zrobił wiele, by chronić zdrowie i bezpieczeństwo publiczne.

Sklepy z marihuaną do rekreacyjnego użytku otwarto we wtorek w Leicester i Northampton. To pierwsze na wschodnim wybrzeżu USA sklepy, w których można ją kupić.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Amfetamina

A oto moja pierwsza przygoda z amfą:

21.00 Impreza w czasie sesji, w akademiku u znajomych. Chcę kupić LSD na następny dzień, na imprę w klimatycznym klubie (to ma być mój pierwszy kwas). Niestety dil nie ma kwasa, tylko spida. I tak chciałem kiedyś spróbować, więc zgadzam się bez namysłu i staję się posiadaczem grama. Początkowo nie chcę zażywać tego dnia. Impra toczy się więc normalnie - browary, trawa. Wypijam jakieś 3 browce i spalam kilka lufek na spółę.

  • Bad trip
  • Grzyby halucynogenne

na żywioł

TR z czasów moich pierwszych z psylocybiną doświadczeń, gdy niewiele przede mną ukazywała, była jeszcze płaska, oferowała jedynie kolorki, a szczytem psychodelicznego doświadczenia zdawało mi się być działanie dekstrometorfanu, które i w psylocybinie na siłę chciałem odnaleźć srogo dostając za to po dupie.

  • Grzyby halucynogenne

Nasza pierwsza "grzybowa" przygode odwlekalismy dosyc dlugo: a to

nikt nie mogl zalatwic, a to nie moglem bo mialem szkole albo kumple

nie mogli.


Kupilismy 100 szt. ale ze dostalismy o 20 sztuk wiecej,wiec jazda

byla wieksza.Bylo nas trzech.

O 20.30 usiedlismy w malym pomieszczeniu przy swiecach (mowie wam-

klimat niesamowity!). wzielismy po 40 grzybow , zagryzajac je

chipsami- zeby byly lepsze.


Do tego postanowilismy sobie jeszcze wziasc po buchu ziola, ale