Zatrzymano pięciu podejrzanych o handel dopalaczami. "Są najwyżej w hierarchii"

Policjanci zatrzymali pięciu mężczyzn podejrzanych o handel dopalaczami. Usłyszeli oni zarzuty m.in. działania w zorganizowanej grupie przestępczej i posiadania znacznej ilości środków odurzających - poinformował w poniedziałek rzecznik małopolskiej policji mł. insp. Sebastian Gleń

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

polsatnews.pl/PAP

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

497

Policjanci zatrzymali pięciu mężczyzn podejrzanych o handel dopalaczami. Usłyszeli oni zarzuty m.in. działania w zorganizowanej grupie przestępczej i posiadania znacznej ilości środków odurzających - poinformował w poniedziałek rzecznik małopolskiej policji mł. insp. Sebastian Gleń

Do zatrzymań doszło w woj. małopolskim, łódzkim i pomorskim. To kolejne działania podjęte w śledztwie prowadzonym przez Prokuraturę Rejonową Kraków-Podgórze, w którego ramach wiosną ujęto 13 członków grupy przestępczej oferującej za pośrednictwem internetu sprzedaż dopalaczy na telefon.

Maczety, kominiarki i samurajskie miecze

Według policji zatrzymani obecnie mężczyźni w wieku od 27 do 48 lat byli "najwyżej postawieni w hierarchii dopalaczowego interesu".

Funkcjonariusze, przeszukując ich miejsca zamieszkania zabezpieczyli: 51,65 g kokainy o czarnorynkowej wartości 15 tys. zł i 468,65 g marihuany o czarnorynkowej wartości 20 tys. zł. Zarekwirowali także wagi elektroniczne, telefony komórkowe, zagraniczne dokumenty tożsamości innych osób, pieczątki obcych firm, steroidy anaboliczne, broń gazową, maczety, miecze samurajskie, gazy łzawiące, kominiarki z emblematami klubów piłkarskich, 10 tys. zł oraz kilka pojazdów.

Zatrzymani usłyszeli m.in. zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się wytwarzaniem oraz wprowadzaniem do obrotu zagrażających życiu i zdrowiu substancji psychotropowych, a także posiadania znacznych ilości środków odurzających. Grozi im do 10 lat więzienia.

Na wniosek prokuratury czterech podejrzanych zostało tymczasowo aresztowanych, a wobec jednego zastosowano policyjny dozór połączony z zakazem kontaktowania się ze współpodejrzanymi oraz 10 tys. zł poręczenia majątkowego.

Oceń treść:

Average: 8 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • 3-MMC
  • Marihuana
  • MDMA (Ecstasy)
  • Miks

Zaczęło się od kilku niewinnych pasów i bata, na które mnie znajomy namówił po ponad miesięcznym detoksie. Następnie zjadłem pigułę. Chwile po subtelnym wjeździe, odrobine wykręcającym ryja, znajomy wyszedł ode mnie i zostałem sam. Bania jeszcze nie była dobra, śmiało zarzuciłem kolejną pigułę. Chwilę później wpadło dwóch znajomych zobaczyć stuff. Nie wiem co siedziało mi w głowie wtedy, ale zarzuciłem kolejne 2 piguły, a do tego walnąłem kilka szotów. Po około pół godziny zaczynałem czuć naprawdę grubą fazę. Wtedy zostałem poczęstowany dopałem, którego nazwa to podobno jaskra.

  • 4-HO-MET
  • Dekstrometorfan
  • Olanzapina
  • Tripraport

Kuchnia, z tyłu lodówka, za oknem pizgawica i szare niebo. W głowie mały burdel, co od dawna jest standardem

...czyli o tym: jak miałem pójść po fajki, ale pokój mi zabronił (a właściwie krzesło).

Zazwyczaj mam w dupie takie tekściki w podpisach, jednak tym razem napiszę otwarcie: ten trip report nie ma na celu gloryfikacji podawania dożylnego tryptamin czy innego ołowiu; pilleater de pigułożerca w żadnym razie nie ma zamiaru namawiać tym wpisem kogokolwiek do podawania dożylnego czegokolwiek.

  • MDMA
  • Pozytywne przeżycie

Miłość i zaufanie, chęć przeżycia cudownych chwil bliskości i przygody z uwagi na miejsce w którym wszystko się odbyło. Ulice Zakopanego, Krupówki, zwłaszcza boczna uliczna i teren kościoła leżącego przy dolnym wejściu na deptak. Pub i długa droga na Kalatówki.

 

Intoksykacja

  • Marihuana
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie
  • Tytoń

Z kumplem, wieczorkiem koło 22, nad rzeką w małym lesie Ucieszony ze spotkania, rozbawiony, pełen energii

Zacznę od tego, że to mój pierwszy raz jak opisuję trip, więc wybaczcie za jednorazowe błędy. 

 

Przed tripem.

Poszedłem z kumplem nad rzekę, bo uznaliśmy, że będzie tam cicho, ciemno i mało ludzi. Wzięliśmy se po lufce i zjaraliśmy. Kumpel jest tutaj mało istotny, więc nie dałem jego dawkowania. 

 

Trip. 

Jeszcze nie weszło do końca. Szliśmy sobie obok rzeki wśród drzew, a że to był pierwszy raz kolegi, to wciąż mnie pytał o zagadki do sprawdzenia stanu trzeźwości umysłu, po czym stwierdziłem ze sobie zapalę papierosa.