"Dopalacze albo życie" (video)

...czyli policyjna młoda krew bierze się za profilaktykę.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Kanał YT Szkoła Policji w Słupsku

Odsłony

270

Funkcjonariusze ze szkoły policyjnej w Słupsku przygotowali (scenariusz, reżyseria, aktorstwo) film w którym przestrzegają widzów przec zażywaniem substancji nieznanego pochodzenia. Inicjatywa szlachetna, zobaczmy jak wyszło. Zdjęcia nakręcono w obiektach symulacyjnych Szkoły Policji.

Oceń treść:

Average: 5 (2 votes)

Komentarze

Rah (niezweryfikowany)

Mogliby tak dla odmiany nagrać film promujący dobre wciąganie.
Nazwisko lub ps... (niezweryfikowany)

Haha, nigdy nie wiesz co bierzesz - państwo zawsze przypilnuje byś nie miał komfortu ćpania :D Oddalam tą propagandę.
Zajawki z NeuroGroove
  • AM-2201
  • Dekstrometorfan
  • Tripraport
  • Tytoń

Szczerze mówiąc, tym razem miałem ochotę po prostu się naćpać. Nastrój miałem taki sobie i byłem tego dnia nieco zrzędliwy.

Na początek zaznaczam, że ten raport pewnie nie wniesie wiele nowego w kwestii DXM, z racji tego, że całe zastępy gimbusów wcinają białe krążki jak kartofle, ale z racji na nieco inne użycie i magiczne działanie czosnku, trip był nieco inny niż "klasyczny" trip po Aco. Zatem do rzeczy:

  • Benzydamina

no wiec postanowilem wyprobowac Tantum Rosa. spozylem jedna saszetke, co

dalo 0,5g benzydaminy, czyli polowe ilosci, jaka pochlonal Roman

(trip-report na NeuroGroove). nie chcialem brac tego wiecej, przygode z

nowymi dla mnie srodkami zawsze zaczynam od malych ilosci, poza tym lek

zawiera takze zwiazki pomocnicze: chlorek sodu (zwykla sol kuchenna) i

p-toluenosulfonian trojmetylocetyloamoniowy. nie znalem swojej ewentualnej

reakcji na ta druga substancje, poza tym jej nazwa troche mnie przerazila,

  • Zolpidem


Słowo wstępu: Niech ten TR będzie przestrogą dla wszystkich, którzy lubią ostrą jazde i za bardzo nie zwracają uwagi na to co sobie podają, w jakich dawkach i w połączeniu z czym. Ja kiedys tak robiłem i ciesze się, że trwale się przez to nie uszkodziłem.


  • DOC

Pozytywnie, wakacyjnie, morskie

 

Wstaje nowy dzień. Już drugi na polskim wybrzeżu. Godzina około 5 rano, świta, choć wciąż szarawo. Z kolegą M ogarniamy się, pakujemy plecaki, pijemy zieloną herbatkę, zarzucamy DOC’a i opuszczamy nasze lokum. Cichy poranek w hucznej turystycznej mieścinie.

W drodze przypominam sobie, że zapomniałem wziąć zegarek, który i tak nie działał.