Sąd uniewinnił 30-latka oskarżonego o handel dopalaczami. Ale będzie ponowny proces

Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim stwierdził, że nie ma dowodów, aby skazać 30-letniego pabianiczanina za handel dopalaczami i uniewinnił go od postawionych zarzutów. Dopiero Sąd Apelacyjny w Łodzi uchylił wyrok z Piotrkowa i będzie kolejny proces w tej sprawie.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

epainfo.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

139

Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim stwierdził, że nie ma dowodów, aby skazać 30-letniego pabianiczanina za handel dopalaczami i uniewinnił go od postawionych zarzutów. Dopiero Sąd Apelacyjny w Łodzi uchylił wyrok z Piotrkowa i będzie kolejny proces w tej sprawie.

30-latek został zatrzymany 2 lata temu w Bełchatowie, podczas nalotu na tzw. „twierdzę z dopalaczami”.

Prokuratura zarzuciła sprzedawcy (Sąd podaje inicjały S.P.) sprowadzenia niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia wielu osób w ten sposób, że w specjalnie urządzonym pomieszczeniu wprowadzał do obrotu substancje szkodliwe dla zdrowia w postaci środków zastępczych, czyli dopalaczy.

W sklepie eksponowane były do sprzedaży używane akcesoria do telefonów komórkowych, używane telefony komórkowe i drobne akcesoria komputerowe. W wyniku kontroli, na zapleczu sklepu, w szufladzie biurka ujawniono produkty opakowane w woreczki strunowe z zawartością proszku. Jak się później okazało proszek zawierał środki zastępcze i substancję znajdującą się w wykazie nowych substancji psychoaktywnych, która wykazuje działanie narkotyczne i empatogenne.

Podczas procesu pabianiczanin nie przyznał się do winy. Miał pracować na umowę o pracę, choć przed podpisaniem umowy przez kilka dni na czarno za 100 złotych dziennie. Z zeznań mężczyzny wynika, że w sklepie nie było kasy fiskalnej, a sprzedawany towar miał zapisywać w zeszycie. Przyznał, że wiedział o istnieniu środków zabezpieczonych w sklepie. Znajdowały się na zapleczu w szufladzie biurka. Przyniósł je szef, któremu zależało na ich sprzedaży.

– Oskarżony miał te specyfiki sprzedawać ludziom, jak będą przychodzili i pytali o nie wymieniając ich nazwę. Nie wiedział, że są to dopalacze. Nikomu nie sprzedał żadnego ze środków, które były przechowywane w szufladzie. Domyślał się, że mogą to być dopalacze, ale na tych produktach było napisane, że nie wolno ich spożywać – czytamy w zeznaniach.

Sąd uznał jednak, że nie można udowodnić mężczyźnie handlu tymi środkami. Nie było świadków.

W pierwszej kolejności stwierdzić trzeba, że brak jakichkolwiek dowodów, aby oskarżonemu przypisać czynność sprawczą wprowadzenia do obrotu dopalaczy. Ustalony stan faktyczny pozwala jedynie na przypisanie oskarżonemu posiadania dopalaczy, ale w żadnym razie ich rozprowadzania w formie sprzedaży. Żaden świadek – potencjalny klient sklepu nie potwierdził zakupu dopalaczy od oskarżonego – tak brzmi fragment uzasadnienia wyroku z kwietnia 2018 roku.

Osoba wytwarzająca lub wprowadzająca do obrotu dopalacze naraża się na wymierzenie kary pieniężnej w drodze decyzji państwowego inspektora sanitarnego. Istota dopalaczy sprowadza się do cech narkotycznych, a nie do sprowadzenia zagrożenia dla zdrowia.

Piotr Grochulski, prokurator rejonowy w Bełchatowie oceniał, że wyrok uniewinniający dla sprzedawcy dopalaczy jest niesprawiedliwy i niesłuszny społecznie. Prokuratura odwołała się od niego.

– Sąd Apelacyjny w Łodzi uznał słuszność jej argumentów i uchylił wyrok pierwszej instancji. Sprawę ponownie rozpatrywał będzie Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim – podaje Dziennik Łódzki.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Mefedron
  • Metedron
  • Pierwszy raz

strasznie podły nastrój, własny pokój, cisza i spokój

Mam bardzo podły nastrój od kilku dni. Nie chce mi się żyć, wszystko mnie irytuje, cały czas myślę o samobójstwie. Po katastrofie w mojej firmie, która miała miejsce ponad pół roku temu wpadłem w długi i kłopoty bez rozwiązania. Trzeba było pomyśleć coś o poprawieniu sobie nastroju bo już sam ze sobą nie mogłem wytrzymać.

Ponieważ sprawdzona maryśka śmierdzi w całym domu, pomyślałem o mefedronie. Maryśka co prawda jest dla mnie najlepszym sposobem na stres ale chciałem oszczędzić domownikom jej zapachu.

  • Grzyby halucynogenne

...cały czas w zamknięciu, w ogóle nie wychodząc z domu, a właściwie całkowicie na zewnątrz, zupełnie gdzie indziej, gdzieś daleko w przestrzeni, w absolutnie innym świecie, świecie, którego nie rozumiałam, nie rozumiem i nigdy nie zrozumiem ...

  • Mieszanki "ziołowe"
  • Przeżycie mistyczne

Set: ciekawy co się stanie, jak posiedzę w ciemnościach i spalę się tą mieszanką ziołową. Settings: ciemno, całkowicie ciemno. Brak bodźców słuchowych i wzrokowych.

UWAGA!!!!! Czytanie tego raportu może wam się spodoać i też zapragniecie takiej fazy. Jednak odradzam takie coś. Gdybym więcej tego spalił, to pewnie był nie wrócił do zmysłów. To, co mnie spotkało jest jak dotąd najlepszym moim przeżyciem. Składnia będzie pewnie tragiczna, ale pisałem to kilka minut po całym zdarzeniu i jeszzce troche dziwnie mi się myśli. Tak więc odradzam palenia mieszanek "ziołowych" w całkowitych ciamnościach, bo możecie skoczyć gorzej, niż ja i już nie wrócić. Chociarz uważam, że dla tekiej fazy warto zwariować. To tylko moje zdanie.

  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Mefedron
  • Tripraport
  • Tytoń

Urodziny kolegi pod gołym niebem w pochmurny deszczowy dzień. Wyborne towarzystwo, w dobrym humorze z dobrym nastawieniem. Pozytywne zaskoczenie niespodzianką.

Witam wszystkich zebranych po raz trzeci, skoro już tu jesteście to życzę miłej lektury.

Trzeci raz, słowem wstępu: