Zacznę od tego, że pamiętam prawdopodobnie zaledwie kilka procent tego, co się stało. Myślę jednak, że to wystarczająco dużo, by przybliżyć Wam świński potencjał tej substancji.
8-letni chłopiec zmarł po tym, jak zjadł zapas metamfetaminy należący do swojego ojca, biorąc go za płatki śniadaniowe.
8-letni chłopiec zmarł po tym, jak zjadł zapas metamfetaminy należący do swojego ojca, biorąc go za płatki śniadaniowe.
Zdarzenie miało miejsce w Jackson w stanie Indiana. Szukając w domu czegoś do jedzenia, Curtis Collman III znalazł w szafce talerz z czymś, co wziął za płatki, a co okazało się zapasem metamfetaminy. Przeprowadzona n później sekcja wykazała, że poziom narkotyku w jego krwi wynosił 18000 ng/ml, to jest ma być 180-krotnością dawki uważanej za zagrażającą życiu.
41-letni ojciec chłopca, Curtis Collman II, który posiada długą historię zarzutów kryminalnych (nielegalne posiadanie broni, kradzieże, przestępstwa seksualne), nie wezwał od razu pomocy. Gdy zobaczył ,co dzieje się z jego synem, zadzwonił do swojego znajomego. Potem miał wg relacji wpaść w panikę, wymachiwać bronią, zapewnić, że "nie wróci do więzienia" i grozić, że zabije siebie i syna. Następnie przewiózł chłopca, który doświadczał już wtedy konwulsji, do domu swoich rodziców - dopiero oni wezwali pogotowie, było już jednak za późno.
Curtisowi Collmanowi II grozi obecnie od 20 do 40 lat więzienia, choć prokuratorzy zamierzają poprosić sędziego o zaostrzenie wyroku i orzeczenie kary 50 lat, z uwagi na charakter i bulwersujący przebieg zdarzenia.
Dobre nastawienie, prawie bez strachu, wolny czas i chęć przeżycia czegoś nowego
Zacznę od tego, że pamiętam prawdopodobnie zaledwie kilka procent tego, co się stało. Myślę jednak, że to wystarczająco dużo, by przybliżyć Wam świński potencjał tej substancji.
nazwa substancji: extasy, alko, THC
poziom doświadczenia użytkownika: sredni (4 lata jaram bake; w zeszle wakacje zaczolem przygode z tabletkami; przez 2 miesiace w ciagu amfetaminowym, obecnie juz staram sie unikac scierwa; raz w zyciu grzyby; raz LSD-ale mnie nie porobilo; raz tusipect ktory moim zdaniem jest chujowy). mam 18 lat, 180 wzrostu jakies 70kg wagi. to chyba wszystko...
dawka, metoda zażycia: 2 tabletki znaczek: koperta; doustnie, po ok 2 godz kolejna doustnie
Dom mojego przyjaciela, później droga przez las, miasteczko oddalone o 5km od domu. Nastawienie, bardzo dobre, to były urodziny mojego przyjaciela. Chcieliśmy mieć dobrą fazę, świętować, cieszyć się spędzonymi chwilami w towarzystwie ludzi którzy są zaprzyjaźnieni od lat. Chcieliśmy zrobić coś głupiego, wręcz surrealistycznego... Czego później można żałować, nie przejmując się konsekwencjami. Młodzi, piękni, i bardzo nieodpowiedzialni.
Witam, to mój pierwszy trip raport. Zacznijmy od tego, że nie jestem od niczego uzależniony, nigdy nie miałem "preszu" na substancje. Zawsze na mnie działały. Nie mam wyrobionej tolerancji na nic.
Lekki strach, niepewność, niedowierzanie.
Witam szanownych towarzyszy, dzisiaj postanowiłem opisać wam moje dawne przeżycie- pierwsze kontakty z gałką muszkatołową. Wcześniej myślałem, że nie ma nawet co opisywać, bo trzymało mnie zaledwie 3-4 godziny, ale po czasie dochodzę do wniosku, że jednak było to coś na swój sposób wspaniałego.
Komentarze