"Nie dzwoniłem do niego w innym celu niż zakup kokainy"

...czyli epidemia niepamięci u domniemanych klientów Cezarego P.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

polsatnews.pl/PAP

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst nie stanowi przedruku ze źródła.

Odsłony

533

W Sądzie Rejonowym dla Warszawy Pragi-Północ przesłuchano wczoraj kolejne osoby, które miały pecha dzwonić do Cezarego P. po tym, jak założono mu podsłuch.

"Nie dzwoniłem do niego w innym celu niż zakup kokainy" - podsumowała jedna z nich, co stanowi intyeresujaca odmianę po zarzekaniach się celebrytów, którzy mieli u oskarżonego zamawiać obiady, tudzież kupowac od niego alkohol. Sam oskarżony, kóremu prokuratura zarzuca sprzedaż kokainy wartej łącznie ponad milion złotych, utrzymuje, że niczego nie sprzedawał.

- Na imprezach słyszałem, że to jest osoba, która może przywieźć różne rzeczy jak trzeba, w tym narkotyki - zeznał 30-letni przedsiębiorca z Warszawy, który przyznał, że wie kim jest oskarżony. Świadek rozpoznał swój głos na nagraniu, stwierdzając, że z oskarżonym miał kontakt tylko raz, gdy dzwonił do niego w nocy po pijanemu, w związku z czym "nie pamięta szczegółów".

Inny świadek przyznał, że kupował kokainę, ale nie był pewien czy od P. Opisał jedynie duży, czarny samochód terenowy - taki, jakim według prokuratury poruszał się oskarżony.

- Okoliczności, w których miałem kontakt z oskarżonym były mocno imprezowe i wspomnienia są dość zatarte. Nie wiem po co dzwoniłem do oskarżonego. - oświadczył przed sądem kolejny świadek, który później zeznał, że brał udział w imprezach, na kórych zdarzał sie, że ktoś rzucał hasło, żeby zadzwonić "do Czarka".

- Przyjeżdżał i przywoził jakieś tam środki odurzające. Nie jestem w stanie określić jakie to były środki. Mogły to być jakieś leki, dopalacze, nie mogę wykluczyć kokainy. Nie odróżniłbym jednego od drugiego - powiedział świadek.

Rok temu ten świadek pamiętał kontakty z "dilerem gwiazd" znacznie lepiej, co przypomniała mu sędzia Anita Kowal, odczytują zeznania, jakie skadał wówczas w prokuraturze :

"Kokainę kupowałem od P. na telefon, w małych foliowych zawiniątkach, kosztowała ok. 150 zł. Nie dzwoniłem do niego w innym celu, niż zakup kokainy. Wystarczyło do niego zadzwonić i on przyjeżdżał".

W nagraniach z podsłuchu słychać, jak pytany przez Cezarego P. czy chce "tą lepszą, czy tą drugą" odpowiada, że zamawia "malucha".

Przed sądem świadek nie był sobie w stanie przypomnieć czym był ów "maluch", zapewnił jednak, że nie kupował przez telefon samochodu.

Ostatecznie do kupowania narkotyków u oskarżonego przyznał się jeszcze tylko jeden świadek. Pozostali zasłaniali się niepamięcią.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Inhalanty

Odpowiednio nastawiony psychicznie, podekscytowanie przed kolejnym zażyciem specyfiku z którym się "przyjaźnię" od kilku miesięcy. Dom, moje osiedle, miasto, plenery, podwórko. Czasami ćpałem sam, ale częściej zdarzało mi się zażywać z ziomeczkiem.

Witam! Chciałbym zaprezentować Wam mój tripraport dotyczący kilku najciekawszych "misji" po zażyciu dezodorantów, ale najpierw krótki wstęp.

Nie widziałem wielu tr o tej substancji, więc postanowiłem się pochwalić własnymi doświadczeniami. Wiem, że ćpanie dezodorantów stawia mnie w złym świetle. Dla wielu z Was, osoby wdychające odświeżacze powietrza kojarzą się z ludźmi z marginesu społecznego, głupiej gimby, zer itd. Nie obchodzi mnie to jak mnie odbierzecie. Mi osobiście jest głupio i czuję się źle z tym faktem, lecz czasu nie cofnę...

  • LSD-25

oka wkręciuem sie w klimat i postanowiuem przedstawic opis wlasnych doswiadczen z LSD ;) całość podzieliuem na 3 czesci - bo byly to 3 różne jazdki... moja pierwsza, jedna ze środka i ostatnia.

myślę że da to jakiś obraz całości i pomoże wam chociaż w cześciowym zrozumieniu tematu...

  • Grzyby halucynogenne

Mój pierwszy kontakt z grzybami halucynogennymi miał miejsce dość spontanicznie. Już od pewnego czasu chciałem się z nimi spotkać, ale jakoś niespecjalnie czyniłem w tym kierunku starania... Stwierdziłem, że `jak przyjdzie, to będzie`. Dla jasności chciałbym jeszcze tylko dodać, że jestem zwolennikiem jedynie naturalnych środków zmieniających świadomość.

  • Retrospekcja
  • Tramadol

Chciałem odpocząć przez jakiś czas, zapomnieć o świecie. (trip raport rozciągnięty w czasie, ciężko opisać jednym zdaniem moje nastawienie, gdyż te zmieniało się, czytaj raport)

15:45 - Zjadam 400mg tramadolu na raz, popijając colą.

16:20 - Zaczynam odczuwać pierwsze efekty, robi mi się jakby 'ciepło na sercu' jest przyjemnie, rozmawiam z kumplami na discordzie.

16:30 - Nie wiem dlaczego, ale nie czuję jakby tej mocy, którą czułem jakiś czas temu jedząc tramadol, sięgam po następną tabletke +200mg.

17:50 - Fajne efekty, mniejszy ból, choć ścięgna bolą trochę, mięśnie nie, miłe zamulenie, dźwięki są dość głośne, zbyt głośne, lekkie swędzenie, przede wszystkim nosa, większa gadatliwość.