Chłopcy uratowani z jaskini zostali odurzeni

Zachowaliśmy tytuł z "Faktu" ;) Premier Prayut Chan-o-Cha powiedział, że dzieci otrzymały ketaminę, "żeby nie były podekscytowane ani zestresowane". Środek miał powstrzymać u nich reakcję paniki podczas przerażającej podwodnej misji.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Fakt

Odsłony

410

Na jaw wychodzą nowe szokujące szczegóły akcji ratunkowej w jaskini Tham Luang. Premier Tajlandii przyznał, że podczas misji ratowniczej dzieciom podano ketaminę, silny i szybko działający środek stosowany w medycynie i weterynarii do znieczulania przedoperacyjnego. Miał powstrzymać u chłopców reakcję paniki podczas przeciskania się przez wąskie, zalane wodą korytarze. Na opublikowanym w sieci nagraniu, widać, że dzieci spały, gdy wynoszono je na noszach.

Na filmie z akcji ratunkowej widać członków drużyny "Dzikie Dziki" na noszach, śpiących, w kombinezonach i sprzęcie do nurkowania. Nagranie zostało opublikowane na stronie marynarki wojennej Tajlandii.

- Niektórzy z nich spali, inni poruszali palcami, jakby byli oszołomieni. Ale oddychali - powiedział dowódca akcji Chaiyananta Peeranarong, który był ostatnim nurkiem, który opuścił jaskinię po uratowaniu 12 piłkarzy i ich 25-letniego trenera.

Władze Tajlandii przyznały, że podczas akcji ratunkowej dzieciom podano ketaminę. To lek znieczulający, będący pochodną fencyklidyny - substancji należącej do grupy środków psychodysleptycznych, określanych również jako halucynogeny. Ketamina jest stosowana w medycynie i weterynarii jako lek do znieczulania przedoperacyjnego. Działa też przeciwbólowo. Obecnie jest jednym z najpopularniejszych narkotyków "klubowych".

Premier Prayut Chan-o-Cha powiedział, że dzieci otrzymały narkotyk, "żeby nie były podekscytowane ani zestresowane". Środek miał powstrzymać u nich reakcję paniki podczas przerażającej podwodnej misji.

Wcześniej władze Tajlandii zaprzeczały, jakoby podczas akcji ratunkowej dzieciom podano środki odurzające.

Przypomnijmy. 23 czerwca 2018 roku 12 chłopców w wieku od 11 do 16 lat razem z 25-letnim trenerem weszło do jaskini Tham Luang na północy Tajlandii. Kilkukilometrowy kompleks tuneli okazał się jednak dla niefrasobliwych zwiedzających groźną pułapką. Drużyna została odcięta od świata przez ulewne deszcze i nieustannie podnoszący się poziom wody.

Zaginionych odnaleziono żywych 2 lipca, po dziewięciu dniach poszukiwań. To był jednak dopiero początek walki o ich życie. Rozważano różne scenariusze ratunkowe, łącznie z przeczekaniem kilku miesięcy pory deszczowej. Sytuacja zaczęła się jednak pogarszać. Padający deszcz ponownie zaczął podnosić poziom wody, a w jaskini zaczęło brakować tlenu.

Zdecydowano o rozpoczęciu akcji ratunkowej. Czterech młodych piłkarzy udało się wyprowadzić z jaskini w niedzielę, 10 czerwca, a czterech kolejnych chłopców uratowano w poniedziałek, 11 czerwca. Wszyscy trafili do szpitala, gdzie zostali poddani kwarantannie. Trzeci etap misji ratowniczej rozpoczęto we wtorek rano. Akcja zakończyła się olbrzymim sukcesem - z jaskini uwolniono pozostałych 5 osób, w tym trenera drużyny. Akcję ratunkową prowadził międzynarodowy zespół, dowodzony przez Brytyjczyków.

Oceń treść:

Average: 9.8 (5 votes)

Komentarze

Kennedy (niezweryfikowany)

Około 2 tygodni głodówki spędzonej głównie na medytacji zakończone tripem na ketaminie... Prawie jak ceremoniał ayahuasci. Coś czuję, że sugestia użycia tak "duchowej" substancji wypłynęła od trenera chłopców... Którzy do końca życia będą wspominać, że dzięki tej przygodzie dorośli i już nigdy nie spojrzą na świat spodełba. Piękny finał historii w której szczęśliwe zakończenie mało kto wierzył... Peace&Love&Few$.
Zajawki z NeuroGroove
  • Bromo-DragonFLY
  • Marihuana
  • Tripraport

dom + muzyka


Tytułem wstępu - kolejne "najprawdziwsze LSD", które okazało się być bromoważką. Nie wiem już co o tym myśleć - wiele osób na forum zarzekało się, że Śiwa to LSD. Możliwe, że ktoś faktycznie miał LSD na tym kartoniku, ale to co ja miałem na pewno nim nie było.

Dodam, że jeżeli Śiwa jest uznawana przez niektórych za mocny karton, to niestety jej moc jest znikoma w porównaniu z kwasem.

Krótko czas działania:
T+20 min – nienaturalne polepszenie humoru, gadatliwość
T+1 h – mrowienie ciała, dreszcze

  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Nastawienie pozytywne, otoczenie 3 kumpli. Oczekiwania: Wejście na plateau 2

Wstęp: 

Wracając do domu po szkole stwierdziłem, że dawno nie brałem sobie ukochanego acodinu więc szybkim krokiem poszedłem do szafki, w której miałem przechowany acodin na "czarną godzine". Wyciągnołem go otwierając z bananem na twarzy pomyślałem, że wejdę sobie na max plateau 2 przejdę się do sklepu po liquid do e-papierosa i jak wrócę po chilluje sobie, i posłucham muzyki na luzie aczkolwiek nie spodziewałem się tak silnego działania.

1.30 pm

  • Morfina

Drug: Morfina

Set: Dużo biegania w tym dniu.

Setting: Łóżko, ale nie moje…

Czy przeżycie zmieniło Cię? Ni cholery!

  • Gałka muszkatołowa
  • Kofeina
  • Przeżycie mistyczne

Późny piątkowy wieczór, domowe zacisze, niepewność co do oczekiwanych efektów

Na początek trochę o przygotowaniach: 36g mielonej gałki muszkatołowej wyekstrahowano w aparacie Soxhleta przez godzinę przy pomocy 150ml toluenu. Rozpuszczalnik odpędzono a pozostałą oleistą substancję zamrożono w foremce do lodu i spożyto w postaci wosku.

Godzina 17:30
T+0 Połamałem psychodeliczny wosk na kawałki, połknąłem bez gryzienia i popiłem wodą, uważam że jest to nieporównywalnie lepsza droga podania od jedzenia gałkowych trocin.

T+10m Pojawiły się mdłości ale równie szybko ustąpiły.