Znów tragedia po dopalaczach. Mężczyzna zabił się widelcem

28 latek zmarł w wyniku samookaleczenia się widelcem – wynika z przeprowadzonej sekcji zwłok. Jak podaje Radio Poznań mężczyzna w chwili śmierci był pod wpływem dopalaczy.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

DoRzeczy

Odsłony

814

Dopalacze to prawdziwa plaga. Radio Poznań informuje o kolejnej tragedii. Tym razem młody mężczyzna zabił się widelcem.

28 latek zmarł w wyniku samookaleczenia się widelcem – wynika z przeprowadzonej sekcji zwłok. Jak podaje Radio Poznań mężczyzna w chwili śmierci był pod wpływem dopalaczy. Jak przypomina rozgłośnia, ostatni czas to wysyp tragicznych zdarzeń z udziałem groźnych substancji.

W poniedziałek we wsi Jeglia w województwie warmińsko-mazurskim znaleziono ciało 18 latka. Obok leżał jego brat bliźniak, którego w ciężkim stanie przewieziono do szpitala. Najprawdopodobniej obaj zażyli niedozwolone środki chemiczne.

Od początku roku do kilkuset zatruć dopalaczami doszło na Śląsku i w województwie łódzkim. A na początku czerwca w Trzebiatowie, w województwie zachodniopomorskim doszło do 20 zatruć dopalaczami. Osoby, które się zatruły, trafiły do szpitala.

Policja od kilku tygodni publikuje apele, w których przypomina, że nie ma bezpiecznych dopalaczy. zażywanie grozi utratą zdrowia, a często też śmiercią. Sprzedaż dopalaczy to przestępstwo! Grozi za to odpowiedzialność karna oraz wysoka grzywna.

Oceń treść:

Average: 4.7 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Był to mój pierwszy psyhodeliczny trip na który chciałem się wybrać sam, ponieważ oczekiwałem ,,otwarcia umysłu" o którym tak wiele już się naczytałem na tej stronie. Był to ranek, dopiero co wstałem z wyra- Wypoczęty, rześki, zadowolony z tego co stanie się za godzinę- dwie. Jadłem w swoim nieogarniętym pokoju, sam z wolnymi 12 godzinami wolnego czasu w pustym mieszkaniu.

Sobota 27.10.2012 roku.

Obudziłem się o 7 rano, wypoczęty, przygotowany nie małą wiedzą o grzybach oraz o ich działaniu z wielu TR'ów, oraz fascynacja LSD. Grzyby miały byc swoistym przygotowaniem mojego ,,ja" do podróży na LSD i jednocześnie stały się kluczem do moich psychodelicznych bram.
Myję spokojnie grzyby w lekko ciepłej wodzie i ładuję je na talerzyk.

  • Pseudoefedryna
  • Tripraport

Chęć spróbowania czegoś nowego(czyli to co lubię najbardziej), więc byłem wesoły i zadowolony(z natury też taki jestem). Głównie przebywałem z moimi dobrymi przyjaciółmi.

Słowem wstępu: Ten tripraport piszę głównie dlatego że mało jest informacji o pseudoefedrynie.

  • Marihuana

Set & Setting: Z dobrym nastawieniem z grupką znajomych ugadaliśmy się na jaranie w m mieszkaniu pewnych koleżanek.

Dawka: 2g na czterech

Wiek i doświadczenie: 17 lat, Tytoń, Alkohol, Marihuana, Znak zapytania (Smile Shop), Bob sense, Sensimila.

Więc tak, nie będę szczegółowo odpisał jak odbywało się kupno.

Postanowiliśmy, że będziemy palić z butli. Pomysłu nie popierałem, ale cóż, jednak się zgodziłem.

  • Przeżycie mistyczne
  • Szałwia Wieszcza

mieszkanie kolegi, ekscytacja, kilka godzin wewnętrznej pracy przygotowującej do wejścia w kontakt z nową substancją....

Opisane wydarzenia miały miejsce około 3 lata temu, po około 8 letnim okresie intensywnej praktyki buddyzmu tybetańskiego, w czasie którego tylko jakieś 2 razy zjadłem grzybki psylocybki i z 3 razy zapaliłem trawkę...

Niespodziewanie okazało się, iż kolega buddysta, który mnie nocuje ma ekstrakt Salvi Divinorum. Wczesniej tego dnia miało miejsce kilka znaczących koincydencji, które jak później zobaczyłem przygotowywały mnie na spotkanie z Boską Salvią.