Zaciągam się 2 razy mieszanką zrobioną na AKB48. Od razu coś delikatnie się zmienia. Jednak właściwie działanie pojawia się dopiero po sześciu/dziesięciu minutach. Substancja jest faja. Sprawia, że uśmiech sam ciśnie mi się na buzię.
Prokuratura postawiła greckiemu armatorowi i właścicielowi dwóch znanych klubów piłkarskich zarzuty kierowania kartelem narkotykowym. Na jego statkach miano przerzucać do Grecji heroinę.
Prokuratura postawiła greckiemu armatorowi i właścicielowi dwóch znanych klubów piłkarskich zarzuty kierowania kartelem narkotykowym. Na jego statkach miano przerzucać do Grecji heroinę.
Vangelis Marinakis jest oskarżany o finansowanie produkcji narkotyków, przemyt ich, magazynowanie i założenie organizacji przestępczej zajmującej się ich sprzedażą .
Śledztwo w sprawie potężnego armatora rozpoczęło się w 2014 roku, po tym jak na jego tankowcu, który zawinął do portu w Pireusie odkryto 2,1 tony heroiny. Był to największy przemyt odkryty przez grecką policję.
Magnat odrzuca wszystkie oskarżenia. W dzienniku „Ta Nea” opublikował oświadczenie, w którym zapewnia, że nie ma nic wspólnego z przemytem narkotyków i odkrytym na jego statku ładunkiem. Twierdzi, że oskarżenia są częścią spisku lewicowego rządu, który chce zniszczyć go i jego przedsiębiorstwa.
Marinakis jest jednym najbogatszych i najbardziej wpływowych Greków. Jest właścicielem floty statków a także słynnego greckiego klubu piłkarskiego Olympiacos Pireus. Do niego należy także grający w angielskiej Championship League klub Nottingham Forest.
Potentat jest także właścicielem jednego z największych dzienników w Grecji „Ta Nea”. Gazeta prowadzi kampanię w obronie swego właściciela.
Oprócz oskarżeń o produkcję, przemyt i sprzedaż narkotyków postawiono mu także zarzuty o ustawianie meczów. W tej sprawie toczy się oddzielne śledztwo.
Dom najpierw mój potem kolegi. Substancję postanowiłem przetestować pod wpływem namów L. oraz C., chociaż osobiście nie przepadam za kanabinoidami.
Zaciągam się 2 razy mieszanką zrobioną na AKB48. Od razu coś delikatnie się zmienia. Jednak właściwie działanie pojawia się dopiero po sześciu/dziesięciu minutach. Substancja jest faja. Sprawia, że uśmiech sam ciśnie mi się na buzię.
Set & Setting: Mała ciemna piwnica. Pokój w mieszkaniu na 2 pietrze. Ciemna, chlodna pazdziernikowa noc.
Substancja/ilość: 178 cm / 65 kg:
25 g Mirystycyny + 0.5 l zimnej wody.
0.5 g Mirystycyny spalone z odrobina tytoniu, sposobem przez wiadro.
Exp: To i owo.
Godzina 9:00:
Sobotni poranek. Za oknem zimno, w glowie mysl co by tu dzisiaj zrobic. . .
Leze spogladam na sufit i mowie mam! "Mirystycyna" hy hy hy.
Wesoły wieczór na działce z dwoma kumplami
To co chcę tu opisać, ma być po pierwsze, przykładem działania rośliny (ekstraktu), a po drugie, przykładem, że można się bawić względnie zdrowo, bez uzależnień, zjazdów i większych (a przynajmniej żadnych zauważalnych) konsekwencji.
Set & Setting: kwietniowe popołudnie, odosobniona altanka nad rzeczką, nastroje w miarę wyluzowane, chęc wychilowania się po szkole i chęć przeżycia ostrej fazy (palilismy wtedy codziennie od jakichs 2 tygodni)
-Możliwie dokładne dawkowanie: spalilismy około 0,2g (3 nabicia do cieńszej strony lufki) zajebiscie mocnego Haszu na 2 osoby, z lufki