To mój pierwszy raport, proszę o wyrozumiałość.
175cm, 66kg
Mundurowi z Keighley w Anglii poczuli na ulicy silny zapach marihuany. Widząc, że na dachu budynku obok nich jako jedynym nie ma śniegu, wiedzieli, dokąd iść.
Mundurowi z Keighley w Anglii poczuli na ulicy silny zapach marihuany. Widząc, że na dachu budynku obok nich jako jedynym nie ma śniegu, wiedzieli, dokąd iść.
Na poddaszu ukryto plantację z konopiami indyjskimi wartymi na czarnym rynku ok. 80 tys. funtów (377 tys. zł). Policjanci znaleźli 322 krzaki. Ciepło lamp ogrodniczych sprawiło, że na dachu szybko topniał śnieg. O tym, że za ścianą dzieje się coś dziwnego, zorientowali się też sąsiedzi. 44-letnia Vicky Watson w rozmowie z "Daily Mail" przyznała, że od jakiegoś czasu w jej łazience było wyjątkowo gorąco.
"W moim mieszkaniu jest zawsze zimno z powodu kiepskiej izolacji. Ale odkąd wprowadzili się ci sąsiedzi, ściany łazienki były ciepłe w dotyku"- mówi.
Dwóch mężczyzn wprowadziło się do domu 18 miesięcy temu. Według sąsiadów mają około 30 lat i pochodzą z Europy Wschodniej. Policjantom nie udało się ich aresztować - gdy weszli na teren nieruchomości, nie było ich w domu. Mundurowi muszą teraz skonfiskować rośliny i wycenić wartość plantacji.
O zwracanie uwagi na nietypowo "dogrzane" dachy zaapelowali niedawno policjanci z Hyndburn. Jak widać, nie trzeba było długo czekać, żeby przekonać się o skuteczności ich metody w walce z hodowcami marihuany.
Dobre nastawienie, dość spory zasób informacji, lekkie podenerwowanie połączone z euforią. Załadowanie kartonika przed zakupami w Biedronce poprzedzającymi domówkę połączoną z grillem. Wraz ze mną moi przyjaciele, dziewczyna, praktycznie sami swoi. Miejsce: Stary, zniszczony duży dom + ogród, też dość spory. Oczko wodne, kwiaty, rośliny, drzewa a za tym wszystkim garaż z małym warsztatem.
To mój pierwszy raport, proszę o wyrozumiałość.
175cm, 66kg
7 nasion Powoju hawajskiego - Argyreia nervosa (Hawaian Baby Woodrose).
1.XI.2003r
Mój pierwszy TR więc proszę o wyrozumiałość
Wcześniej brałem MDMA (truskawki) tylko raz, minimum 3 km od jakiejkolwiek cywilizacji, teraz razem z innym kumplem (niech będzie B) , odważyłem się na miasto (średnia wielkość, żadna metropolia).
B brał dwie (też truskawki) dzień wcześniej w związku z czym jego "zwała" opóźniła trochę zabawę i umówiliśmy się na 20 pod okoliczną żabką razem z dwoma innymi ziomkami (M i L) którzy mieli nam towarzyszyć na trzeźwo (L opiekował się mną też podczas kwasowego tripa).