Doświadczenie: MJ, DXM, Powój, Yopo, Amfetamina, Florist Hit(mieszanka), Kanna
Wiek: 18 lat
Masa: 60 kg
S&S: Moja sypialnia, pusty dom, kołderka i miłe nastawienie :)
Dawkowanie i substancja: 10g powoju Morning Glory + 150 mg DXM
Senatorowie PiS chcą, by producenci i dystrybutorzy trunków umieszczali na ich etykietach wyraźne ostrzeżenia o szkodliwości alkoholu dla przyszłych matek.
Senatorowie PiS chcą, by producenci i dystrybutorzy trunków umieszczali na ich etykietach wyraźne ostrzeżenia o szkodliwości alkoholu dla przyszłych matek.
„W ciąży nie piję” – taki komunikat, napisany dużymi, czytelnymi literami, już wkrótce może pojawić się na butelkach wszystkich napojów z procentami – od lekkich drinków typu cooler po mocniejsze napitki. Obok zalecenia docelowo ma się znaleźć symbol kobiety w ciąży i przekreślony kieliszek.
Senatorowie z komisji praw człowieka dali zielone światło dla prac nad przepisami, które nałożą na całą branżę alkoholową obowiązek zamieszczania odpowiednich informacji i oznaczeń. – Tak jak na paczkach papierosów umieszcza się ostrzeżenie o tym, że to jest wyrób szkodliwy dla zdrowia, tak samo trzeba uświadamiać społeczeństwo, że spożywanie alkoholu, zwłaszcza przez kobiety w ciąży, jest szkodliwe – mówił na niedawnym posiedzeniu komisji senator Prawa i Sprawiedliwości Michał Seweryński.
Obecnie senatorowie są w trakcie uzgadniania propozycji zawartej w petycji z właściwymi ministerstwami, instytucjami i branżą. – Bardzo wspieramy ten pomysł. Gdyby się udało, bylibyśmy w europejskiej awangardzie – cieszy się Krzysztof Brzózka, szef Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych.
Pomysł nowej regulacji miał swój początek w petycji dotyczącej „szkodliwości alkoholu dla poczętego dziecka w łonie matki”. Jej autorka przekonywała, że kobiety często nie wiedzą o tym, że nawet najmniejsza ilość napojów procentowych może mieć niebezpieczny wpływ na zdrowie i rozwój potomstwa, np. w postaci alkoholowego zespołu płodowego (FAS). Z badania „Zachowania zdrowotne kobiet w ciąży”, koordynowanego przez Główny Inspektorat Sanitarny, wynika, że w ubiegłym roku syndrom ten stwierdzono u ok. 0,03 proc. płodów.
Resort zdrowia pozytywnie odnosi się do inicjatywy senatorów. Współgra ona zresztą z jego projektem regulacji zobowiązującej producentów do zamieszczania na etykietach napojów zawierających minimum 1,2 proc. alkoholu danych o wartości odżywczej i energetycznej (przed świętami zakończyły się konsultacje w sprawie ustawy). Zarówno projekt ministerstwa, jak i pomysł przedstawicieli wyższej izby parlamentu spotkały się z negatywnym oddźwiękiem w branży.
– Jesteśmy sceptyczni względem propozycji ustawowego zobowiązania producentów do informowania na etykietach o szkodliwości produktów dla poczętego dziecka – przyznaje Bartłomiej Morzycki, dyrektor generalny Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie. Podkreśla, już teraz wiele firm dobrowolnie umieszcza na opakowaniach trunków, a nawet w reklamach znak „W ciąży nie piję alkoholu” w postaci specjalnego piktogramu. – Profilaktyka FAS może być skuteczna dzięki działaniom informacyjnym i edukacyjnym – dodaje Morzycki.
Argumenty przemysłu spirytusowego są podobne. – Etykieta nie załatwi sprawy. Przyszłe matki trzeba jak najwcześniej uświadamiać o groźnych skutkach picia alkoholu. Lekarze często nie przekazują im takich informacji – twierdzi Ryszard Woronowicz ze Związku Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy.
Takie tłumaczenia nie przekonują jednak specjalistów od walki z alkoholizmem. – Umieszczanie ostrzeżeń na butelkach powinno być obowiązkowe, tak jak ma to miejsce w przypadku papierosów. Alkohol jest dla zdrowia groźniejszy od tytoniu. Konsumentom, zwłaszcza kobietom w ciąży, należy się uczciwa informacja o tym, że jest to trucizna i substancja silnie uzależniająca – przekonuje Krzysztof Brzózka z PARPA.
Niektórzy przedstawiciele branży alkoholowej są niechętni nowym ustawowym regulacjom dotyczącym oznakowania produktów także z innego powodu: uważają, że sprawa wymaga inicjatywy ogólnoeuropejskiej (wspólne standardy zapisane są w rozporządzeniu o przekazywaniu konsumentom informacji na temat żywności, ale nie wyklucza ono wprowadzenia szczególnych przepisów krajowych).
– Naszym zdaniem zasady dotyczące etykietowania napojów alkoholowych powinny być jasne i jednolite na poziomie całej Unii. Wprowadzanie odrębnych przepisów krajowych spowoduje tylko chaos – tłumaczy Magdalena Zielińska, prezes Polskiej Rady Winiarstwa. Nie może być tak, że producenci polscy i ci z krajów trzecich będą zobowiązani do umieszczania pewnych informacji, a ci z państw UE – w ramach swobody przepływu towarów – już nie – dodaje.
Moja sypialnia, pusty dom, kołderka i miłe nastawienie :)
Doświadczenie: MJ, DXM, Powój, Yopo, Amfetamina, Florist Hit(mieszanka), Kanna
Wiek: 18 lat
Masa: 60 kg
S&S: Moja sypialnia, pusty dom, kołderka i miłe nastawienie :)
Dawkowanie i substancja: 10g powoju Morning Glory + 150 mg DXM
własny pokój, ciepłe łóżko, laptop pod ręką, zgaszone światło, zapalone świece i kadzidła.
Waga: około 60-70kg,
Nastawienie: chęć wykorzystania resztek RC, zamierzam spędzić parę chwil bez muzyki, w kompletnej ciszy i ciemności, by zobaczyć, co tak naprawdę oferuje ten mix.
21:53 - idzie 5 pierwszych acodinków, zarzucam po 5 co 3 minuty.
22:14 - 30 białych cukiereczków zostalo zjedzone, za 15-30 minut wkładam pod język fragment chusteczki nasączony roztworem 4-aco i 2C-E, który to postaram się utrzymać tam przez jakieś 15 minut przed połknięciem. Prawie jak blotter ;)
Bardzo pozytywne nastawienie, ze znajomymi, chęć ostrej fazy i zanurzenia się w świecie fantasy. Dzień, jasno i ciepło, ładna pogoda. Wolny dom, mieszkanie w bloku.
Chwile po 11.00 przychodzę do znajomego z myślą, że każdy z naszej piątki będzie zarzucał karton, z czego jedna 660μg, więc mamy nadzieje na udany dzień. Przychodzi kolega i po 13.00 zarzucam półtorej kartonu.
13:20
Czuje się dziwnie i każdy z nas myśli, że kwachol siada.
13:50
Nastrój w ciągu dnia kiepski, ale nastawienie pozytywne. Sierpniowy nudny wieczór w swoim pokoju.
Pierwszy raz z kodeiną.
Zachęcona trip reportami i artykułami z hyperka, postanowiłam wreszcie sama przekonać się o działaniu tego specyfiku. Wspomnę, że to mój drugi - nie licząc THC oczywiście - eksperyment z substancjami (pierwszy – benzydamina, niecały miesiąc wcześniej), więc ciągle czuję ten dreszczyk emocji a zarazem lekkiego niepokoju.