Kobiety w ciąży pojawią się na butelkach z alkoholem

Senatorowie PiS chcą, by producenci i dystrybutorzy trunków umieszczali na ich etykietach wyraźne ostrzeżenia o szkodliwości alkoholu dla przyszłych matek.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Gazeta Prawna
Emilia Świętochowska

Odsłony

74

Senatorowie PiS chcą, by producenci i dystrybutorzy trunków umieszczali na ich etykietach wyraźne ostrzeżenia o szkodliwości alkoholu dla przyszłych matek.

„W ciąży nie piję” – taki komunikat, napisany dużymi, czytelnymi literami, już wkrótce może pojawić się na butelkach wszystkich napojów z procentami – od lekkich drinków typu cooler po mocniejsze napitki. Obok zalecenia docelowo ma się znaleźć symbol kobiety w ciąży i przekreślony kieliszek.

Senatorowie z komisji praw człowieka dali zielone światło dla prac nad przepisami, które nałożą na całą branżę alkoholową obowiązek zamieszczania odpowiednich informacji i oznaczeń. – Tak jak na paczkach papierosów umieszcza się ostrzeżenie o tym, że to jest wyrób szkodliwy dla zdrowia, tak samo trzeba uświadamiać społeczeństwo, że spożywanie alkoholu, zwłaszcza przez kobiety w ciąży, jest szkodliwe – mówił na niedawnym posiedzeniu komisji senator Prawa i Sprawiedliwości Michał Seweryński.

Minister przyklaskuje

Obecnie senatorowie są w trakcie uzgadniania propozycji zawartej w petycji z właściwymi ministerstwami, instytucjami i branżą. – Bardzo wspieramy ten pomysł. Gdyby się udało, bylibyśmy w europejskiej awangardzie – cieszy się Krzysztof Brzózka, szef Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych.

Pomysł nowej regulacji miał swój początek w petycji dotyczącej „szkodliwości alkoholu dla poczętego dziecka w łonie matki”. Jej autorka przekonywała, że kobiety często nie wiedzą o tym, że nawet najmniejsza ilość napojów procentowych może mieć niebezpieczny wpływ na zdrowie i rozwój potomstwa, np. w postaci alkoholowego zespołu płodowego (FAS). Z badania „Zachowania zdrowotne kobiet w ciąży”, koordynowanego przez Główny Inspektorat Sanitarny, wynika, że w ubiegłym roku syndrom ten stwierdzono u ok. 0,03 proc. płodów.

Resort zdrowia pozytywnie odnosi się do inicjatywy senatorów. Współgra ona zresztą z jego projektem regulacji zobowiązującej producentów do zamieszczania na etykietach napojów zawierających minimum 1,2 proc. alkoholu danych o wartości odżywczej i energetycznej (przed świętami zakończyły się konsultacje w sprawie ustawy). Zarówno projekt ministerstwa, jak i pomysł przedstawicieli wyższej izby parlamentu spotkały się z negatywnym oddźwiękiem w branży.

Branża się buntuje

– Jesteśmy sceptyczni względem propozycji ustawowego zobowiązania producentów do informowania na etykietach o szkodliwości produktów dla poczętego dziecka – przyznaje Bartłomiej Morzycki, dyrektor generalny Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie. Podkreśla, już teraz wiele firm dobrowolnie umieszcza na opakowaniach trunków, a nawet w reklamach znak „W ciąży nie piję alkoholu” w postaci specjalnego piktogramu. – Profilaktyka FAS może być skuteczna dzięki działaniom informacyjnym i edukacyjnym – dodaje Morzycki.

Argumenty przemysłu spirytusowego są podobne. – Etykieta nie załatwi sprawy. Przyszłe matki trzeba jak najwcześniej uświadamiać o groźnych skutkach picia alkoholu. Lekarze często nie przekazują im takich informacji – twierdzi Ryszard Woronowicz ze Związku Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy.

Takie tłumaczenia nie przekonują jednak specjalistów od walki z alkoholizmem. – Umieszczanie ostrzeżeń na butelkach powinno być obowiązkowe, tak jak ma to miejsce w przypadku papierosów. Alkohol jest dla zdrowia groźniejszy od tytoniu. Konsumentom, zwłaszcza kobietom w ciąży, należy się uczciwa informacja o tym, że jest to trucizna i substancja silnie uzależniająca – przekonuje Krzysztof Brzózka z PARPA.

Niektórzy przedstawiciele branży alkoholowej są niechętni nowym ustawowym regulacjom dotyczącym oznakowania produktów także z innego powodu: uważają, że sprawa wymaga inicjatywy ogólnoeuropejskiej (wspólne standardy zapisane są w rozporządzeniu o przekazywaniu konsumentom informacji na temat żywności, ale nie wyklucza ono wprowadzenia szczególnych przepisów krajowych).

– Naszym zdaniem zasady dotyczące etykietowania napojów alkoholowych powinny być jasne i jednolite na poziomie całej Unii. Wprowadzanie odrębnych przepisów krajowych spowoduje tylko chaos – tłumaczy Magdalena Zielińska, prezes Polskiej Rady Winiarstwa. Nie może być tak, że producenci polscy i ci z krajów trzecich będą zobowiązani do umieszczania pewnych informacji, a ci z państw UE – w ramach swobody przepływu towarów – już nie – dodaje.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Plansza: Las.map

Trip report przeniesiony z forum hyperreal.info.

 

Ja i mój kompan [GrzyboRoman] wybraliśmy się do lasu z grzybami, rzecz to dziwna ponieważ ludzie wszyscy zwykli z lasu z nimi wychodzić.

Wchodząc z Grzyboromanem do porowatozielonej kuźni umysłu prowadziliśmy bezgłośną konwersację o tym, czym zostaniemy obdarowani przez Psycho Psylokrólewnę.

Usiedliśmy pod twardymi, zmęczonymi próbą czasu pniakami, w odległości około 0.76m od siebie. Wyciągnąłem z psychoprzegrody Cylinki, błogoowoce mające zaspokoić nasz grzybogłód.

  • Gałka muszkatołowa
  • Pierwszy raz

Pewnego dość nudnego, grudniowego popołudnia, po niedawnym zasłyszeniu pierwszych informacji o nadużywaniu gałki muszkatołowej, postanowiłem własnoręcznie poznać tę drugą stronę popularnej przyprawy.

O 16:07 zjadłem 6 świeżo zmielonych orzechów z jogurtem naturalnym i dżemem. Prawdopodobnie istnieją lepsze metody konsumpcji w tym przypadku, moja nie sprawdziła się. Nawet pół słoika dżemu malinowego nie zamaskowało intensywnie pachnącej gałki. Pomogło zapijanie colą. Ogólnie rzecz biorąc sama konsumpcja była najgorszą rzeczą w całym tym doświadczeniu.

  • LSD-25

substancja: LSD-25 pod postacią małej szarej tekturki z truskawką.

  • Dekstrometorfan
  • Odrzucone TR
  • Przeżycie mistyczne

Ciekawość z powodu zażycia całej paczki pierwszy raz.

Jest wieczór.Przyjechał do mnie mój kuzyn(S), który rózwnież tak jak ja lubi coś zarzucić. Nie mieliśmy zbyt wiele kasy,więc wpadliśmy na pomysł że zarzucimy po 450 mg DXM na głowę.
Udaliśmy się więc do apteki,następnie wróciliśmy i od razu spożyliśmy całą porcje naraz.
Efektu jak zwykle spodziewałam sie po ok.1,5 godz ale tym razem zaskoczyła nas ta faza , znienacka po pół godz.zaczęło działać. Trzymałam długopis, który momentalnie usunął mi się z rąk i totalnie mnie zamroczyło,już poczułam że to będzie coś konkretnego...