Być może w Hiszpanii marihuana będzie dostępna na receptę.

O dopuszczenie do aptek leków zawierających marihuanę dopomina się 98 procent Katalończyków. Popiera ich lokalny rząd i pięć klubów parlamentarnych.

Anonim

Kategorie

Źródło

rmf.fm

Odsłony

2917
Narkotyk zły, narkotyk dobry

Jedni walczą aby narkotyków na rynku było mniej, inni wręcz przeciwnie. Policjanci z gdańskiego oddziału CBŚ znaleźli dwa kilogramy haszyszu, wartego ponad 80 tysięcy złotych.

Być może w Hiszpanii marihuana będzie dostępna na receptę.

Narkotyk był ukryty w samochodzie, którym jechał 27-letni gdańszczanin Rafał M. Jak dowiedziała się sieć RMF FM w biurze prasowym Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku, do przechwycenia narkotyku, który pochodził z Afganistanu, doszło dzięki tak zwanym działaniom operacyjnym. Rafał M. został już tymczasowo aresztowany. Policjanci z CBŚ odkryli narkotyk w piątek wieczorem podczas zaplanowanej kontroli audi, należącego do Rafała M. Dwukilogramowy worek z haszyszem schowany był przy akumulatorze. W domu mężczyzny funkcjonariusze znaleźli jeszcze 20 gramów tego narkotyku.

Narkotyk może leczyć

Tymczasem w kilku szpitalach Barcelony pacjenci, którzy przechodzą chemioterapię poddawani są jednocześnie terapii marihuaną. Wszystko odbywa się pod ścisłą kontrolą lekarzy. O dopuszczenie do aptek leków zawierających marihuanę dopomina się 98 procent Katalończyków. Popiera ich lokalny rząd i pięć klubów parlamentarnych. "Chcemy, żeby marihuanę traktowano tak samo, jak traktuje się morfinę" - wyjaśniał sieci RMF FM lekarz barcelońskiej kliniki Teknon. Lekarze nie mają wątpliwości: "marihuana zmniejsza skutki uboczne chemioterapii". Przede wszystkim likwiduje mdłości i wymioty. Do tego pobudza apetyt, np. u chorych na anoreksję, obniża ciśnienie oczu i poprawia samopoczucie. Jest też jednym z najmocniejszych leków przeciwbólowych. Tylko niewielki procent chorych ma dostęp do marihuany. Jeszcze mniejszy procent wie jak ja zażywać - wyjaśniał sieci RMF FM ten sam lekarz. Dlatego zdaniem lekarzy i pacjentów czas, żeby można ja było kupić w aptekach. Jeśli parlament Katalonii przegłosuje propozycję pięciu klubów już niedługo preparaty z marihuany będą dostępne na receptę.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Marihuana

popołudnie, mieszkanie kumpla, w tle muzyka. Nastrój całkiem pozytywny. Żyjąc dłuższy czas w abstynencji nastawiałam się na przyjemną fazę.

Nie wiem czy trip, którego ostatnio doświadczyłam zasługuje na miano bad tripa ale z pewnością było to mega INTENSYWNE doświadczenie. Zacznijmy jednak od początku...

Jest sobotnie, leniwe popołudnie. Wieczorem mam zamiar wyjść na koncert, ale wcześniej wpadam do kumpla, coby się wprawić w dobry nastrój. Na początek wychylamy po kieliszku czystej, ale szybko nachodzi mnie ochota na spalenie grassu. Rodzice znajomego wybyli do pracy i mamy mieszkanie tylko dla siebie, zatem nastawiam się na przyjemną i bezstresową fazę.

  • LSD-25

Z bad tripami jest tak samo na kwasie jak i w zyciu. Zycie tez moze

byc jednym wielkim badtripem, wogole to KAZDY ma swojego jakeigos

tripa, kazdy cpa.. cpa zycie. Wsdzystko zalezy od nastawienia (czyli

to co mamy w glowie) i otoczenia (czyli to jak ODBIERAMY bodzce

zewnetrzne, innych ludzi). Oczywiscie na bardtripy wplywaja inni

ludzie, ktorzy maja swojego tripa polegajacego na czynienjiu zla

innym. To zli ludzie. Badtrip po kwasie? Wyobraz sobie badtripa w

  • Ruta stepowa

Zmielone nasiona ruty stepowej (Peganum harmala) zalać trzykrotną

iloscią 3% roztworu kwasu octowego (30g/dm3). Nasiona pęcznieją formując

zbitą masę która odsącza się po 2-3 dniach naciągania, i jeszcze raz

zalewa rozcieńczonym kw. octowym, tym razem dwukrotną iloscią. Nasiona

należy dokładnie rozgnieść w roztworze a nastepnie odsączyć i wycisnąć.




  • Metoksetamina
  • Przeżycie mistyczne

Lekkie poddenerwowanie przed zażyciem substancji, ale ogólnie spokojnie w swoim mieszkaniu, z miłym towarzystwem wieczorkiem, w dobrych humorach i przy muzyce.

Jest to mój pierwszy Trip-raport, chciałbym zaznaczyć, że mam nikłe doświadczenie z dysocjantami, a z DXM miałem okazje poromansować z 2-3 razy, z czego tylko raz zażyłem w miare mocną dawkę.

Zaczynając, mamy 2 dni do sylwestra, wyluzowani, siedzimy w pokoju wieczorkiem i słuchamy muzyki. Na stole czeka grzecznie MXE i zaczynamy. Jest około 19. (Przepraszam w dalszej część za brak umieszczenia czasu, ale przy tej substancji on po prostu nie istnieje.)