28.09.2008
Do dyżurnego rypińskiej policji zadzwonił nauczyciel, który powiadomił, że jego uczeń jest pod działaniem narkotyków oraz ujawnił przy nim woreczki z białym proszkiem oraz elektroniczną wagę....
Rypińscy kryminalni zatrzymali trzy osoby podejrzane o naruszenie przepisów ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Policjanci zabezpieczyli łącznie prawie 90 gram amfetaminy, 14 g marihuany, tabletkę ekstazy oraz nabój myśliwski.
Wszystko zaczęło się w poniedziałek 11 grudnia. Do dyżurnego rypińskiej policji zadzwonił nauczyciel jednej ze szkół z terenu powiatu, który powiadomił, że jego uczeń, 18-letni mieszkaniec powiatu rypińskiego jest pod działaniem narkotyków oraz ujawnił przy nim woreczki z białym proszkiem oraz elektroniczną wagę.
Sprawą zajęli się kryminalni. Po sprawdzeniu białej substancji okazało się, że jest to amfetamina w ilości prawie 30 g poporcjowana w 21 woreczkach. Policjanci szybko ustalili, że narkotyki te nabył od 17-letniego mieszkańca powiatu rypińskiego. Na podstawie ustaleń policjantów oboje trafili do policyjnej celi.
Po dokładnej analizie zebranych dowodów, okazało się że to nie koniec sprawy. Funkcjonariusze ustalili, że w narkotykowy proceder może był jeszcze zamieszkany 18-letni mieszkaniec powiatu lipnowskiego. Następnego dnia pojechali do niego. Podczas przeszukania znaleźli przy nim prawie 3 g suszu roślinnego w 3 woreczkach. Natomiast w jego mieszkaniu ujawnili tabletkę ekstazy, marihuanę i amfetaminę. Mężczyzna miał dostarczać te substancje zatrzymanemu wcześniej 17-latkowi.
Wszyscy zatrzymani usłyszeli zarzuty z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. 18-latek z powiatu rypińskiego podejrzany jest o posiadanie znacznej ilości środków psychotropowych z przeznaczeniem wprowadzenia do obrotu, 17-latek odpowie za udzielanie narkotyków, natomiast 18-latek z powiatu lipnowskiego za udzielanie i posiadanie znacznej ilości narkotyków oraz za posiadanie amunicji bez zezwolenia. Prokurator zastosował wobec tego ostatniego dozór policyjny.
mały pokój, wieczór, dobre nastawienie
28.09.2008
Będąc już doświadczonym pożeraczem grzybów chciałem wrócić do mojej pierwszej jazdy grzybowej, która była moją inicjacją do psychodelicznego świata. Z pewnościa pewien wpływ na to opowiadanie będzie miał nastrój w jakim się znajduje... ciemna noc, mróz za oknem, jutro znów do pracy, nikt mnie nie kocha, nic mi się niechce... typowy jesienno-zimowy przedświąteczny nastrój.
Brak motywacji do czegokolwiek. Moment w którym nic już nie cieszy, nic nie ma sensu. Liczy się tylko zdobycie narkotyku, jaranie go w spokoju.
Dziś postanowiłam rzucić to gówno. Zerwałam z moim chlopakiem A. To on mi pierwszą lufe podał, pokazał cały ten narkotykowy świat.
nastawienie pozytywne, ciekawy doświadczenia, umysł otwarty, trip łóżkowy
Postanowiłem napisać w tym miejscu trip raport. Dla potomnych, może dla samego siebie. Fajnie, że są takie miejsca. Wiedza cenna, dla wybranych. Wklepuje literki, zobaczymy, co wyjdzie. Nie pamiętam dnia, godziny podane na oko, dawki też odmierzane w ten niemądry sposób. Uznałem, że nawet jak machnę się o te 20 mg, nic mi się nie stanieGodzina przyjęcia = T=20:00. Umownie.
Komentarze