Włoscy mafiosi aresztowani.

Włoska mafia utrzymuje się głównie dzięki nielegalnej sprzedaży narkotyków. Jej dochód to 15% całkowitego rocznego dochodu gospodarczego Włoch.

Anonim

Kategorie

Źródło

wp.pl/PAP

Odsłony

1966
Włoska policja aresztowała w sobotę, w górach na wschód od Neapolu, 31 osób podejrzanych o przynależność do mafii oraz o handel narkotykami, wymuszenia okupów, zamachy bombowe i morderstwa. Aresztowani to - zdaniem policji - najgroźniejsi przestępcy działający w rejonie Neapolu; należą do lokalnej organizacji mafijnej o nazwie Camorra. We Włoszech działają cztery główne ugrupowania mafijne: Mafia na Sycylii, Camorra w Neapolu, 'Ndrangheta w Kalabrii oraz Sacra Corona Unita w prowincji Puglia. Według szacunków, mafia nielegalnie przejmuje rocznie ok. 120 mld dolarów, czyli 15% całkowitego rocznego dochodu gospodarczego Włoch.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina
  • Przeżycie mistyczne

Szybkie zakupy w aptece, wyprawa do przyjaciółki i gnicie z nią, potem konfrontacja z rodzicielką i swój pokój

 Na samym wstępie dodam, że to był mój pierwszy raz z benzydaminą i nie tego się spodziewałam po Tantum Rosie. Znaczy to pasowało do opisywanych efektów, ale mogłabym je ubrać w inne słowa.

T=-17:20

  • 25C-NBOMe
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Nastawienie bardzo pozytywne, miałem głód psychodelicznych doświadczeń, bo minęło już kilka miesięcy od ostatniego "konkretnego" tripu. Nastrój bardzo lekki, ogólna wesołość i świadomość bycia w dobrym towarzystwie, brak poważniejszych obaw, może trochę lekkomyślne podejście. Przyjęcie głównej substancji krótko po północy w noc sylwestrową, podczas imprezy połączonej z mini-koncertem w domu znajomych. Wszystko odbywało się w jednym z dużych polskich miast. NBOMe brałem sam, wcześniej spaliłem kilka jointów z innymi ludźmi i wypiłem dwa piwa w ciągu ok. 3 godzin. Podczas tripa spaliłem kolejne kilka jointów.

Postanowiłem, że ta noc będzie wspaniała. Po prostu nie mogło być inaczej. Ostateczny plan spędzenia sylwestra ukształtował się w mojej głowie dość późno. Wiedziałem, że na pewno zafunduję sobie jakąś psychodeliczną podróż, problemem był tylko dobór środków i okoliczności. W weekend poprzedzający koniec roku zostałem zaproszony na imprezę w domu kolegi. Muzyka na żywo, dobrzy znajomi - uznałem, że to jest to!

  • Inne


Nazwa substancji: zapewne wysokiej jakości... haszysz

Poziom doświadczenia: za megaeksperta się nie uważam, ale powoli coraz bardziej rozsmakowuję sie w haszyszah i czuję się, że to moje kolejne hobby - o mój boże... ćpun!

Dawka: 0.3-0.4g haszyszu na 2 osoby, o.4g tytoniu odciąganego z nikotyny tytoniu, z fajki wodnej ale bez wody ;)

set & setting: prawie 1.5 dniowe przygotowanie i wielka chęć dokonania tego akurat w Tivoli :D.

efekty: raczej rekreacyjne przy pierwszym razie i duchowe przy drugim.