Ponad 300 kg narkotyków poszło z dymem

280 kg marihuany, 12 kg amfetaminy, 8 kg MDMA, kokainy i dopalaczy trafiło do specjalnego pieca i poszło z dymem. To roczny „urobek” kujawsko–pomorskich policjantów...

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVP.INFO
ab, mnie

Odsłony

351

280 kg marihuany, 12 kg amfetaminy, 8 kg MDMA, kokainy i dopalaczy trafiło do specjalnego pieca i poszło z dymem. To roczny „urobek” kujawsko–pomorskich policjantów – dowiedział się portal tvp.info.

Akcję przeprowadzili policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy. To właśnie w tej komendzie znajduje się magazyn substancji psychotropowych i środków odurzających przechwyconych na podległym im terenie.

– Tu trafiają narkotyki przechwycone przez kujawsko-pomorskich funkcjonariuszy – wyjaśnia portalowi tvp.info podinsp. Monika Chlebicz, rzeczniczka Komendanta Wojewódzkiego Policji w Bydgoszczy.

W zalakowanych pakietach czekają na wyrok

Najpierw badają je specjaliści w policyjnych laboratoriach. Dopiero potem, po zakończeniu postępowań karnych, w zalakowanych pakietach składowane są w magazynie. Do pieca mogą trafić dopiero po prawomocnych wyrokach, kiedy sąd orzeknie o ich niszczeniu.

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan

No wiec tak. Pewnego dnia przeczytalem o dxm. Kupilem i godz. 8

wieczorem zjadlem 10 tabletek. BB sie skonczyl i cos zaczelo mnie

brac. Poszlem do kibla i jak szedlem i pozniej wracalem to tak

dziwnie grawitacja dzialala, troche

polazilem po pokoju, poskakalem se i poszlem spac(bylem potwornie

zmeczony po dniu wczesniejszym). Nastepnego dnia zjadlem 20 razem z

kumplem i dorzucilem jeszcze 10. Ja 30, on 20. Bylo calkiem fajnie.

Kumpel zaczal biec w srodku miasta po chodniku. Pozniej poszlismy do

  • LSD-25

O JA CIE KRECE NA NIEBIOSA!!!!



PISZE DO WAS , BO NIE MA NIKOGO INNEGO DO KOGO MOGLBYM WYKRZYCZEC TE

SLOWA:





JAK ZAJEBISCIE BYC s...OBĄ!!!!!!!!!!!!!!!!




o... JA CIE KRECE NAD NIEBIOSA!!!!!!





Dopiero teraz rozumiem te wszystkie opowiadania o wezach zjadajacych

swoje ogony i w ogole...JA





  • Kodeina
  • Pierwszy raz

Pozytywnie nastawiona, zmęczona po nocy. Wolne mieszkanie, 3 szalone przyjaciółki (J, M, T).

Trochę o tym skąd wziął się pomysł na zażycie tej substancji:

Jako nastolatka lubiłam eksperymentować ze wszytskim - alkohol, tytoń i leki. Lubiłam przedawkowywać leki, szukałam w internecie coraz ciekawszych efektów, aż natrafiłam na Antidol. Poczytałam dużo o kodeinie, a akurat miała przyjechać moja najlepsza przyjaciółka T. Świetna okazja jako że, obie szalone to postanowiłyśmy spróbować. 

I tu przechodzimy do zakupu preparatu:

  • Etanol (alkohol)
  • Grzyby halucynogenne
  • Miks

weekend, siedzę sam w domu, perspektywa grania na kompie/siedzenia na necie/oglądania filmów. Ogólny nastrój - dobry. Komfort psychiczny związany z bezpieczeństwem w domu i pewnością bycia samemu.

Siedzę sobie wieczorkiem, gram w Call of Duty, popijam drinkami, żeby sobie umilić czas. Niestety z mj strasznie lipnie było na osiedlu, nie udało mi się niczego pochytać więc - wódka stary przyjaciel. Ok. godz 21, już lekko sfazowany alkoholem, miałem niesamowitą chcicę na palenie. Brak możliwości, ale non stop wracałem do tego myślami. Wtedy też mnie olśniło, że jeden kumpel ma przecież grzyby, podobno te lepsze, czyli cubensisy, a nie nasze polskie łysiczki. Kumpel mnie uprzedzał, że już po połowie tego co kupiłem jest niesamowita bania grzybowa.