Co ćpają lemury i dlaczego kac męczy papugi? Noizz.pl sprawdza, jak imprezują zwierzęta

Czyli kolejna odsłona zawsze popularnego tematu...

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Noizz.pl
Daniel Arciszewski

Odsłony

483

Zastanawialiście się kiedyś, o co chodziło królowi Julianowi z "Madagaskaru", gdy śpiewał, że wyginanie śmiało ciała to dla niego za mało? Odpowiedź na to pytanie może was zaskoczyć, tak samo, jak fakt, że zwierzęta inne niż homo sapiens, także uwielbiają się narkotyzować.

A o tym, że niektóre robią to z rozmachem godnym 10 gwiazd rocka upchniętych w pokoju hotelowym z lodówką pełną kokainy, dowiecie się z tego artykułu.

Lemury zabijają tropikalną nudę

Pewien film BBC One rozwiewa wszelkie wątpliwości odnośnie piosenki "Wyginam śmiało ciało/Dla mnie to mało". Wychodzi na to, że król Julian wygina swoje ciało tylko po to, by zdobyć gąsienicę krocionoga, która wydzielając obronne toksyny, zapewnia lemurom doskonały sposób na zabicie tropikalnej nudy.

Nie wiemy dokładnie, jakie sensacje towarzyszą lemurom po wylizaniu tych wijących się stawonogów, lecz po reakcjach rozczochranych i zaślinionych imprezowiczów, możemy z pewnością stwierdzić, że ten gatunek stonogi godny jest nazwaniem jego imieniem marki taniego wina.

Na imprezę nie zabieraj słonia

Jeśli jest jeden gatunek zwierzęcia, który nie powinien sięgać po kieliszek, jest nim zdecydowanie słoń. Słonie mają duże skłonności do nadużywania alkoholu. To, w połączeniu z ich wielkimi gabarytami i wrodzoną niezgrabnością, tworzy niemal apokaliptyczne niebezpieczeństwo dla ludzi żyjących blisko ich siedlisk.

Przekonali się o tym m.in. mieszkańcy północnych Indii, gdzie w 2002 roku, banda dzikich słoni włamała się do spichlerza z ryżem. Bardziej niż jedzenie zainteresowały je jednak zbiorniki i beczki z piwem ryżowym. Po skończonej libacji w spichlerzu, agresywne słonie wyszły na ulice, dewastując domy jej biednych mieszkańców oraz śmiertelnie taranując sześciu z nich. W październiku 2007 roku kilka młodych słoni ze skłonnością do nadużywania alkoholu włamało się do browarni w innej części kraju. Po upiciu się, słonie postanowiły pohuśtać się na liniach wysokiego napięcia, co niestety zakończyło się dla nich śmiercią. Dodatkowo, w wielu ośrodkach safari, pijane słonie stanowią "niecodzienną atrakcję turystyczną".

Więc na wypadek, gdybyście szukali zwierzątka, które będzie jednocześnie dla was kompanem do picia, to pamiętajcie - niech to tylko nie będzie słoń!

Straszny kac papugi

Kolejny gatunek ze skłonnością do upijania się. Na całe szczęście, skutki alkoholizmu wśród papug są dużo mniej szkodliwe społecznie niż alkoholizm słoni.

Metodą papug na zdobycie etanolu jest podjadanie sfermentowanych owoców, które pospadały z drzew. Papugi po alkoholu są dużo przyjaźniejsze niż na trzeźwo i zdecydowanie mniej lękają się ludzi. Niestety, pijane papugi są dużo łatwiejszym łupem dla drapieżników. Nie zazdrościmy papugom również z tego powodu, że ich kac trwa aż 3 dni.

Legitna kocimiętka

Coś w tym jest, że egocentrycy i narcyści mają większe skłonności do nadużywania substancji psychoaktywnych. Nie inaczej jest w przypadku zwierząt kotowatych, które z potrzeby znalezienia się w centrum uwagi, sięgają po najróżniejsze zmieniające świadomość substancje.

Naturalnie koty domowe halucynują się kocimiętką zwyczajną, która rzekomo ma zwiększać ich atrakcyjność wśród kotów płci przeciwnej oraz ludzi rozdających sesje darmowego głaskania.

Jeszcze lepsze perspektywy na poprawę swojego nastroju mają jaguary mieszkające w Ameryce Południowej. I wcale nie chodzi tu o liście koki, ale o banisteriopsis caapi, yage oraz inne znane tylko szamanom i dzikim zwierzętom tropikalne liście i korzenie. One bowiem zawierają wiele substancji podnoszących poziomy dopaminy, serotoniny i noradrenaliny, które zawarte są np. w lekach antydepresyjnych czy przeciwkaszlowych. Poza poprawą nastroju, wyższe poziomy neuroprzekaźników wyostrzają ich zmysły, co może być użyteczne przy polowaniach oraz podczas czynności prokreacyjnych.

Pszczoły lubią ten stan

Kolejne ofiary alkoholu na naszej liście. I znów winę ponoszą sfermentowane owoce oraz ludzie lubiący pić piwo w otwartych kuflach. Pierwsze obserwacje o skłonnościach pszczół do alkoholizmu poczynione zostały już w XIX wieku. Z podręcznika pszczelarskiego Johna Cumminga z 1864 roku, dowiadujemy się, że jeśli pszczoła upije się za bardzo, to kładzie się na skrzydłach i wierzga nogami. Jeśli jest tylko lekko wstawiona, to w przeciwieństwie do ludzi, jest mniej chętna do socjalizacji, za to częściej wystawia język i żądło.

Jak widać, czasem warto być zwierzęciem, bo wtedy nikt nie pociągnie cię do odpowiedzialności karnej za latanie po pijaku lub ssanie halucynogennych liści. Lecz pamiętajmy - to, co różni człowieka od zwierzęcia, jest świadomość wyboru. Więc jeśli na imprezach zbyt często zdarza wam się schlać "na pszczołę", to lepiej się zastanówcie, czy nie znaleźć sobie innego hobby.

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

Tekst napisany pod wplywem THC w trakcie palenia, dodam ze pomysl na

jakiekolwiek napisanie czegokolwiek powstal tez w trakcie palenia,

tytul natomiast ukazal sie autorowi na przedniej szybie samochodu jako

swego rodzaju zwida...hmm, fajne to byly czasy a ten krotki tekst to

pamiatka po legendarnym juz zjaraniu :)

  • Pseudoefedryna

Set & Setting: 25 Styczeń 2010. Wieczór, godzina około 20.00, nastrój pozytywny, nieco zmęczony i senny.

Dawka/Metoda 6 tabletek doustnie jakiegoś Angielskiego specyfiku na katar, każda po 60mg czyli łącznie 360mg, 1 tabletka Zirtek

Wiek i doświadczenie:19 lat (180cm, 83kg). Alkohol (dużo), Kodeina (dużo), Gałka Muszkatołowa 2x

Czas trwania: 3-4h

Czas wchodzenia - 1h

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

na początku dom, potem las; wieczór i noc z 29 na 30 grudnia 2009; nastawienie pozytywne

Jadłem ja, mój brat i kumpel. Dla mnie i brata to był pierwszy raz, kumpel jadł już parę razy. Zdecydowaliśmy jeść po półtora kartonika na głowę. Około 18:00 wrzuciliśmy pod język i czekaliśmy na efekty, rozmawiając. Po około 50 minutach wokół ekranu monitora zacząłem widzieć lekką poświatę. Kumpel powiedział, że po tym zwykle poznaje, że zaczyna się luta. Mieliśmy już wychodzić, a tu dzwonek do drzwi. Kumpel mówi "cinżko". Bo już zaczęła się niemała śmiechawka. A ja twardo, idę otworzyć. To dozorca, rozdający jakieś kartki. Mówi mi, żebym się wyraźnie podpisał.

  • Marihuana

Wrzucam tutaj zapiski, jakich dokonałem wczoraj w nocy podczas najlepszego tripa w moim życiu.

Ja: 21 lat, ok 75 kg, 178 cm wzrostu.

Doświadczenie: Haszysz, marihuana, leki przeciwbólowe na receptę mieszane z energy drinkami, alkohol.

S&S: moje mieszkanie, nastrój oczekiwania, to miał być zwykły trip po holandii, palilłem wcześniej już kilka razy i było fajnie, to jedyne, co mogę powiedzieć.

Całość tripa podzieliłem na akty(jak spisywałem na gorąco, nie teraz), są tam moje rozważania odnośnie, oraz to, czego doświadczałem w umyśle.