Prezenterka TTV kupowała narkotyki od dilera gwiazd?

...no to się zaczęło ;)

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

mrfashion.pl

Odsłony

1763

Trwa proces Cezarego P. uznawanego przez media za tzw. dilera gwiazd. Podczas ostatniej rozprawy po raz pierwszy padło nazwisko celebrytki, która się u niego zaopatrywała. To Paulina M. do niedawna związana ze stacją TTV.

Według informacji Fakt24 prezenterka miała kupić narkotyki 31 grudnia 2015 r. na ulicy Kaukaskiej w Warszawie. Za środki odurzające zapłaciła Cezaremu P. 350 zł. Paulina M. otrzymała nr do dilera od Beaty E., byłej menadżerki piosenkarza Madoxa, która jest oskarżona w tej samej sprawie.

Prezenterkę można było zobaczyć m.in. w programie „Testerzy”. Jak informuje Lidia Kazen, dyrektorka programowa TTV, Paulina M. nie pracuje w stacji od maja br. – O sprawie nic nie wiemy – powiedziała „Faktowi”.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • 1P-LSD
  • Pierwszy raz

nastrój i oczekiwania bardzo sprzyjające podobnie jak otoczenie

Do skosztowania pierwszy raz tej substancji przygotowywałem się ponad miesąc, gdy już dotarła uznałem że nie ma sensu tracić więcej czasu i spróbuję nowy zakup w nadchodzący weekend - dlatego umówiłem się z kumplem na niedziele, na rano, jednak niestety pogoda pokazała mi marynarski gest gdyż był wówczas styczeń, na szczęście na następny dzień pogoda dopisywała co zaskutkowało kartonem w gębie.

  • MDMA
  • Pozytywne przeżycie

Dom, podwieczór, nastawienie obojętne, oczekiwania: jakieś nowe doznania empatogenne

Jak się zabieram za pisanie tego reportu jestem w szczytowym działaniu Mki po dorzuceniu.

No jest po prostu zajebiście. Masakra! Super muzyka na słuchawkach, wszystko jest takie jaskrawe, intensywne, chcę mi się skakać i krzyczeć z radości. Nie zrobię tego niestety, bo bym obudził sąsiadów, na 100%, tak bym się rozkręcił, że policja zaczęła by pukać do drzwi. A propo hałasu, bo w słuchawkach mam rozpierdol, zapodam wam nutkę, w którą się wkręciłem i zapętlam: https://youtu.be/wiOA2vglto4 .

  • Bad trip
  • Mieszanki "ziołowe"

Zły humor po kłótni w domu. Dom kolegi. Kompletny brak oczekiwań, po prostu chciałem sobie ulżyć.

Historia ta miała miejsce we wrześniu tego roku. Szedłem właśnie do kolegi z siatką browarów. Byłem właśnie po dosyć nieprzyjemnej kłótni w domu, chciałem odreagować. Ziomek powiedział mi, że ma palenie. "Zajebiście!" — pomyślałem. Zrozumiałem to, będąc zatwardziałym marihuanistą, jako zaproszenie do konsumpcji marihuany. Jednakże, gdy byłem już na miejscu, okazało się, że byłem w błędzie.
Wchodzę do pokoju, rozstawiam browary na stole. Zdziwiłem się trochę tym, że w ogóle nie czuć zielska  wewnątrz. Byłem jednak zbyt zdesperowany i ogólnie podkurwiony, by się tym przejmować.