Marihuana: brak listy chorób wskazanych do leczenia

Decyzja o tym, komu przepisać medyczną marihuanę będzie zależna od lekarza i Ministerstwa Zdrowia. Nie stworzono jeszcze listy schorzeń, w przypadku których można zalecać tego typu preparaty, dlatego wszystko będzie zależało od indywidualnego przypadku i woli specjalisty - pisze portal Radia Zet.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

rynekaptek.pl/zdrowie.radiozet.pl

Odsłony

144

Decyzja o tym, komu przepisać medyczną marihuanę będzie zależna od lekarza i Ministerstwa Zdrowia. Nie stworzono jeszcze listy schorzeń, w przypadku których można zalecać tego typu preparaty, dlatego wszystko będzie zależało od indywidualnego przypadku i woli specjalisty - pisze portal Radia Zet.

Jak wyjaśnia, po wypełnieniu specjalnego wniosku o umożliwienie terapii preparatami zawierającymi kannabinoidy pochodzące z konopi, będzie trzeba przedstawić stosowną dokumentację z potwierdzeniem, że w danym przypadku leczenie medyczną marihuaną będzie najskuteczniejszym rozwiązaniem.

Jak czytamy, medyczna marihuana wzmacnia działanie anandamidu (który działa na komórki mózgu przeciwbólowo i uspokajająco), pobudza apetyt, przeciwdziała nudnościom i wymiotom, a także obniża ciśnienie śródgałkowe. Preparaty na jej bazie mogą być skuteczne w przypadku osłabiania bólu towarzyszącego wielu różnym schorzeniom. Portal wyjaśnia, że m.in. dlatego nie zdecydowano się na wyodrębnienie listy chorób, w przypadku których można przepisywać recepty na medyczną marihuanę.

Jedno opakowanie leków klasyfikowanych jako medyczna marihuana będą objęte ceną ryczałtową i trzeba będzie za nie zapłacić ok. 3,20 zł za jedno opakowanie, jednak koszt całkowitej terapii będzie uzależniony od indywidualnych dawek oraz rodzaju preparatu przepisanego przez lekarza danemu pacjentowi.

Pozostałe leki będą importowane z zagranicy na koszt NFZ.

Nowe przepisy zaczną obowiązywać od 1 listopada na mocy nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.

Do tej pory w Polsce dostępny był jedynie jeden preparat zawierający pochodzące z marihuany kannabinoidy - Sativex (w postaci płynu z atomizerem), który stosuje się go w leczeniu stwardnienia rozsianego.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Inhalanty
  • Pierwszy raz

Sam, nastawiony na grubą wizualną bombę.

Miałem jakieś 16-17lat. To były czasy kiedy bawiłem się w robienie różnych środków wybuchowych bo bardzo bawiło mnie wysadzanie ich w powietrze. Czasy lekkiej piromanii. Robiąc jedną z substancji - nadtlenek acetonu miałem kilka litrów technicznego acetonu stojącego w szafce. Na opakowaniu bardzo wyraźnie zaznaczone było że to substancja szkodliwa i trzeba chronić się przed bezpośrednim kontaktem z nią. Mimo to w mojej głowie po przeszukaniu internetów pojawił się inny pomysł.

  • Dekstrometorfan
  • Metoksetamina
  • Miks

Chawir, wolny dzień, własny pokój, 85 kg mnie, 65 mg metoksy, łóżko i słuchawki.

Ostatnio nastąpił mój drugi raz z substancją daną nam dzięki wysiłkowi Hamiltona Morrisa. Tym razem poszedł mix - 65 mg metoksy ze 120 mg DXM + browarek. Więcej nie chciałem, to metoksa miała rozdawać karty przy tym psychostoliku. Poprzednim razem wciągałem 60 mg i było skromniutko, teraz załadowałem te 65 pod jęzor. 

  • Grzyby halucynogenne

W sumie nie jest to sam wlasciwy trip-report, ale raczej krótkie, fikcyjne opowiadanko, które można potraktować jako trip-report. "Szpulka" powstała z właściwych doświadczeń psychodelicznych i długich przemyśleń jakie wywarły one na subtelny umysł. Pisane na trzeźwo, ale tak, by uchwycić jak najwięcej tych najwłaściwszych doznań.

  • Inne
  • Pierwszy raz

Spontan. Nastawienie: mieszanka wielkiego przerażenia z jeszcze większą ciekawością. Start: piwnica w bloku Z, przejście długą drogą, dom T. Nastój: dobry, lekko przestraszona. Otoczenie: najlepszy przyjaciel (T) i jego kumpel (Z).

Lato, upał, oczekiwanie na ukochanego (był w Irandii). Nagle dzwoni telefon. T, ogarnia mnie, że ma coś dobrego i że chce pokazać mi coś czego nigdy pewnie nie będę miała okazji przeżyć. Jeśli chodzi o jakie kowiek doświadczenie na tamten czas to mogę powiedzieć, że często piłam alko i popalałam papierosy, więc ciężko było mi od razu zgodzić się na to by spróbować lub nie. Ciekawość jak zawsze zwyciężyła, było koło 20.30 więc poszłam szybko z domu by nikt mnie nie zatrzymał.