Dopalacze sprzedają już nazajutrz po nalocie policji! Na Paderewskiego znów kwitnie handel

Polskie prawo nie radzi sobie z problemem dopalaczy a najlepszym tego przykładem jest działalność sklepu przy ul. Paderewskiego w Nowym Sączu. Lokal został na nowo otwarty dosłownie nazajutrz po akcji policji i aresztowaniu trzech osób związanych z handlem.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

sadeczanin.info

Grafika

Odsłony

226

Polskie prawo nie radzi sobie z problemem dopalaczy a najlepszym tego przykładem jest działalność sklepu przy ul. Paderewskiego w Nowym Sączu. Lokal został na nowo otwarty dosłownie nazajutrz po akcji policji i aresztowaniu trzech osób związanych z handlem. Przy Paderewskiego znów handlują śmiercią a Krzysztof Ziaja, szef osiedla Kochanowskiego mówi wprost: - To państwo w państwie…

O interwencję w tej sprawie poprosił nas mieszkaniec osiedla Kochanowskiego.

- W sprawie sklepie z dopalaczami przy Paderewskiego (obok Żabki) nic się nie zmienia od miesięcy. Patologii przybywa, a nikt z tym nic nie robi. (…) Mieszkańcy nie czują się bezpiecznie, często widzi się na osiedlu naćpanych mężczyzn jak i kobiety w różnym wieku.

Siedząc chwilę w pobliżu osiedla byłem nawet świadkiem, podejrzewam, handlu. Dwóch osobników zachowujących się w nerwowy sposób dokonało wymiany z ręki do ręki „w biegu”, myśląc, że nikt nie widzi. I to w biały dzień!

Agresywnych "łysoli" (…) coraz więcej. Porozbijane butelki, obrzygane klatki. To jest nie do pomyślenia, jak łatwo dostać mandat za niegroźnie wykroczenie drogowe, a handel narkotykami w biały dzień uchodzi na sucho.

W dalszej części listu Czytelnik sugeruje, że być może najlepszym rozwiązaniem byłoby pójść w ślady tarnowian. Tam w pobliżu podejrzanego sklepiku z dopalaczami od kilku dni cały czas jest policja.

- Ten email jest w pewnym sensie prośbą o pomoc w imieniu mieszkańców i nie tylko. Nikt nie chce się mieszać, zgłaszać spraw na policję - i wcale się nie dziwie. Wiedzą, że i tak takim telefonem niewiele zmienią - ucina mężczyzna na zakończenie.

Temat sklepu z dopalaczami przy ulicy Paderewskiego ciągnie się co najmniej od 2016 roku. Wtedy zasłoną dymną dla handlu „dopalaczami” był handel modelami samolotów. Potem pojawił się szyld, że tu można kupić popularne „liquidy”, czyli wkłady do papierosów elektronicznych. Wszyscy jednak głośno mówili, że to jedynie przykrywka dla prawdziwego profilu działalności sklepu.

Radny Tadeusz Gajdosz alarmował władze miasta – złożył nawet interpelację w tej sprawie. Do akzji wkroczyła policja i sanepid. W drugiej połowie września sklep zamknięto, policja zatrzymała nawet trzy osoby, którym groził zarzut sprowadzenia niebezpieczeństwa na ludzkie zdrowie i życie. W konsekwencji groziło im 8 lat odsiadki.

List od Czytelnika wskazuje jednak jednoznacznie, że proceder sprzedaży dopalaczy a nie wiadomo, czy nie narkotyków trwa tym miejscu nadal w najlepsze.

- Według mojej wiedzy sklep wznowił swoją działalność zaraz nazajutrz po wielkiej akcji policji – mówi z pewną rezygnacją Krzysztof Ziaja, szef zarządu osiedla Kochanowskiego. – To jest państwo w państwie. Artykułu modelarskie nadal tam można kupić – mówi z ironią.

- Jako zarząd osiedla nie możemy tu już nic zrobić a nasze państwo nie nadąża za rynkiem – komentuje nawiązując do faktu, że wystarczy lekko zmodyfikować skład dopalacza aby ten na nowo stał się „legalny”.

- Zastanawialiśmy się nad wprowadzeniem rozwiązania, że policjanci albo straż miejska legitymowała by wszystkich, którzy do sklepu wchodzą, ale to byłoby troche nękanie, więc policja nie chce się w to zaangażować – komentuje Ziaja.

Na razie w okolicy kręcą się funkcjonariusze w cywilu, którzy bacznie śledzą też to, co dzieje się na mostku nad Łubinką, gdzie klienci sklepu przy Paderewskiego zwykli konsumować nabyty tu towar.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że ci którzy mają biznes przy Paderewskiego, wcześniej działali na Lwowskiej, ale stamtąd wykurzyli ich – na przykład wybijaniem szyb w lokalu - lokalni handlarze marihuaną, którym przeszkadzało wzmożone zainteresowanie policji sąsiadami.

Czytelników zapraszamy do dyskusji: co zrobić, by proceder raz na zawsze ukrócić?

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina
  • Miks

Wolny dom i najbliżsi znajomi, noc nastrojowe światło. Ekscytacja miksem, dzień zerwania z dziewczyną ale pozytywny nastrój

Dzisiaj opowiem w skrócie mój najlepszy miks. Wszędzie szukałem trip raportów o tym miksie ale nie znalazłem. Więc podjołem ryzyko

Przefiltrowałem 6 saszetek benzydaminy i łykłem w kapsułkach, nie czułem smaku ale żołądek chciał to wydalić, ale powstrzymałem wymioty. Po ponad godzinie wleciała piksa. Sprawdzona mocna piksa.

Benzydamine brałem 5 raz a pikse 3 raz. Miałem większą przerwe by tolerancji nie było. Na początku lekkie powidoki. Zanim piksa zaczeła działać miałem bardzo przyjemny stan na benzie. 

  • MDMA
  • Pierwszy raz

Okoliczności bardzo sprzyjające, jeden z najlepszych jak dla mnie festiwali elektronicznych w Polsce w bardzo przyjemnym mieście nad Wisłą. Piękne miejsce, świetnie wspominam, plaża, woda, pięknie podświetlony most, świetnie światła, muzyka... Zażycie było już wcześniej przemyślane i planowane, nastrój podekscytowania połączonego ze strachem (uczucie ścisku w żołądku).

Piękny ciepły, letni wieczór, duży festiwal w pięknym miejscu, docieramy z grupką znajomych na miejsce, lekko podchmielona i już dobrze upalona cieszę się jak dziecko na myśl,że przede mną piękne chwile w pięknym miejscu z piękną ekipą! Jedynie lekkie obawy przed pierwszym zażyciem MDMA czasami sprawiają, że zastanawiam się czy powinnam. (Słabe tripy znajomych, których byłam świadkiem, lęk, niepokój i przerastająca bombka z braku wiedzy na temat dawkowania). Znajomi uspokajają mnie. 

  • Marihuana


Byliśmy w swych domach, każdy z nas w swoim. Pierwsza godzina była jeszcze do zniesienia było zabawnie i odczuwało się jeszcze wkręty. Jednak ta przyjemność nie mogła trwać wiecznie. To by było za dobre a jednak i w tym musi być coś za karę. I nastaje ta chwila na którą już byliśmy przygotowani, niemal jak w zegarku punktualnie ją wyliczyliśmy. Zmuła.

  • Inne
  • Pierwszy raz

Dom najpierw mój potem kolegi. Substancję postanowiłem przetestować pod wpływem namów L. oraz C., chociaż osobiście nie przepadam za kanabinoidami.

Zaciągam się 2 razy mieszanką zrobioną na AKB48. Od razu coś delikatnie się zmienia. Jednak właściwie działanie pojawia się dopiero po sześciu/dziesięciu minutach. Substancja jest faja. Sprawia, że uśmiech sam ciśnie mi się na buzię.