Ta maszyna nie produkuje popcornu, a pakuje kokainę. 150 tys. porcji dziennie

Maszyny wypierają człowieka również w branży narkotykowej!

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Noizz.pl
Paweł Korzeniowski

Odsłony

365

Z pozoru zwykły automat, podobny wózka na kółkach z popcornem, w rzeczywistości urządzenie wykorzystywane do pakowania kokainy.

Maszyny wypierają człowieka również w branży narkotykowej! Policjanci z miasta Sao Paulo natrafili na urządzenie, które w ciągu jednej doby potrafi zapakować 150 000 porcji kokainy. Co z ludźmi, którzy pracowali przy produkcji? Czy znajdą inną robotę?

Filmik, który nieco przypomina telewizyjne produkcje "jak to jest zrobione", osiągnął w ciągu 24h kilkanaście milionów wyświetleń. Wiele komentujących osób opowiada, że wcześniej spotkało się już z identycznymi urządzeniami, które pakowały produkty spożywcze czy leki. Przestępcy zatem znowu popisali się kreatywnością.

Według komentujących, za jedną porcję kokainy w Brazylii trzeba zapłacić minimum 6 dolarów. Dzienny zarobek z towaru, który przechodzi przez maszynę, wynosi więc co najmniej 900 tys. dolarów (3,2 mln zł).

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Diler (niezweryfikowany)

Jesli porcje sprzedaje za 6usd to 6usd wynosi zarobek? Cos mi sie nie dodaje...
Zajawki z NeuroGroove
  • Kodeina

Jak czytalem trip reporty w dziale KODEINA to mi sie zal zrobilo, taka fajna substancja a z opisów mozna wywnioskowac ze raczej nie dziala. Zaden z opisujacych nie pokusil sie o stwierdzenie, ze nie przyjal potrzebnej dawki do uzyskania tego co w kodeinie piekne - euforii

  • 4-HO-MET
  • Przeżycie mistyczne

Wyczekiwany dzień, urodziny jednego z nas, przepozytywne nastawienie, jezioro w centrum miasta, plaża, las, za rogiem cywilizacja.

      Obudził mnie wyśmienity humor. To dziś jest ten długo planowany dzień debiutu, słońce świeci, niebieskie niebo, idealnie!  Około godziny 17 dotarliśmy całą 6 osobową ekipą (S- solenizant, P- moja debiutująca na psychodelikach przyjaciółka, T- przyjaciel solenizanta, M- drugi przyjaciel solenizanta, K- trzeci przyjaciel solenizanta i ja) na wybrane przez nas wcześniej miejsce. Rozłożyliśmy koce pod drzewem na jednej z małych plaż, prawie przy samej drodze głównej prowadzącej dookoła jeziora.

  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Podróż odbyłem sam w głównej mierze odbywała się ona w domu, jednak opisuję tutaj również doświadczenie po wyjściu na zewnątrz. W dniu brania grzybów byłem nieco zmęczony i senny, a mój humor był neutralny. Byłem jednak w stanie podniecenia faktem, że będę brał grzyby.

Moja podróż odbyła się raczej spontanicznie, gdyż tego dnia nie planowałem tripować i chciałem poczekac, aż grzyby się wysuszą. Ciekawość wzięła jednak górę. 

O godzinie (około) 20:30 zjadłem pierwsze (świeże) grzybki Psilocybe Cubensis "Colombian". Dokładnej gramatury nie znam, ponieważ nie miałem w domu wagi. Po upływie około 30 minut nie odczuwałem żadnych efektów, więc postanowiłem dorzucić jeszcze kilka. Efekty nie przychodziły. Podejrzewam, że to przez fakt, ze tego dnia zjadłem całkiem sporo jedzenia.

  • LSD-25

Nazwa substancji: LSD

Poziom doświadczenia użytkownika: kilka razy wczesniej

Dawka, metoda zażycia: 1 i 3/4 papiera zazytego doustnie

"Set & setting": pozytywnie nastawiony, to miala byc "slaba jazda", hehe...

Efekty (duchowe jak i rekreacyjne): glebokie przemyslenia

Czy dane doświadczenie zmieniło Cię w jakiś sposob: nabralem szacunku dla LSD, hehe... :)