Spliff - pierwsza polskojęzyczna gazeta w całości poświęconej konopiom

Pierwsza polskojęzyczna gazeta w całości poświęconej konopiom Wedle różnych szacunków, blisko 3 mln Polaków miało kontakt z marihuaną – tak liczna grup

toudy

Kategorie

Źródło

Spliff

Odsłony

2219

Pierwsza polskojęzyczna gazeta w całości poświęconej konopiom Wedle różnych szacunków, blisko 3 mln Polaków miało kontakt z marihuaną – tak liczna grupa nie miała jednak dotąd swojej reprezentacji na rynku prasowym . Wypełnienie tej niszy stawia sobie za cel redakcja Gazety Konopnej SPLIFF. Tematykę periodyku stanowić będzie wszystko, co w jakikolwiek sposób związane jest ze światem konopi. Duży nacisk kładziemy również na pozanarkotyczne wykorzystania konopi, chociażby w przemyśle czy medycynie. Oprócz tematyki ściśle konopnej, pragniemy poruszać tematy kulturowe, oraz szeroko pojmowane wpływy marihuany na człowieka. Gazeta, dostępna jest bezpłatnie w growshop-ach, seedshop-ach, smartshop-ach, sklepach muzycznych, skate-shopach, pubach / klubach oraz trafikach na terenie UE. Obecnie zawiera 18-20 stron kolorowych, format a3+, nakład 25 000 szt.

Jeśli masz jakieś uwagi, propozycje, lub chcesz pomóc współtworzyć Spliffa – czekamy na feedback: redakcja@spliff.pl

Kontakt:

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

John (niezweryfikowany)

do numeru to zarobią na tym miliony, w dodatku legalnie. Niezła afera medialna by była ;-)
slu

Kiedys tak zrobil z ziarnami konopi magazyn <a href="http://studia.korba.pl/raport/ganja_w_natarciu/17378,2751,drukuj.html">'Dlaczego'</a>, oczywiscie takimi z ktorych nic nie wyrosnie, ale fajnie wygladala okladka z torebka ziaren :)
liparasta (niezweryfikowany)

i to by nie było mgłupie rozwiązanie, trzeba się by nad tym zastanowić czy by tego nie pchnąć :D
Elmo (niezweryfikowany)

Tym bardziej ze same nasionka sa legalne :)
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Pozytywne nastawienie psychiczne, ekscytacja zbliżającym się tripem i niecierpliwość, lekceważenie opisywanej przez ludzi charakterystyki tripa. Dawka grzybów zażyta na pusty żołądek. Sesja solo - w małym mieszkaniu kawalerce z pokojem i łazienka, uprzednio posprzątanym i przygotowanym. Kontakt z ludźmi przez telefon komórkowy po zażyciu, ale przed właściwym tripem. Noc, sierpień.

Moja pierwsza próba grzybami psylocybinowymi zaczęła się od konsumpcji tychże o 20:30. Zjadłem trzy gramy suszonych grzybów. W smaku wydały mi się podobne do pieczarek, ale bardziej gorzkie. Przeżuwałem je i gryzłem może 5 minut, aż rozdrobniłem cały materiał na rozmiękczoną od śliny papkę, którą następnie połknąłem. Położyłem się na łóżku i zasłoniłem okno (na zewnątrz właśnie zachodziło słońce), włączyłem muzykę, jakiś delikatny popowy chłam, oszczedzając lepsze kawałki na trip. Przez pierwsze kilkanaście minut wymieniałem SMS'y z ludźmi i nie działo się nic ciekawego.

  • Bieluń dziędzierzawa

  • Kodeina
  • Pierwszy raz

większość dnia podekscytowanie, później, tuż przed, zaczęło się pieprzyć.

Witam. Piszę przede wszystkim po to, by podzielić się tym, co mnie spotkało. Wiem, że jest tu gro wiele bardziej doświadczonych osób, być może ktoś zechce się na ten temat wypowiedzieć, co bardzo by mnie ucieszyło. Czytałam trochę TR-ów na temat kodeiny, większość wielce zachęcających. Nigdzie nie zauważyłam opisu czegoś, czego sama doświadczyłam. Dodam jeszcze, że kilka dni zastanawiałam się nad opublikowaniem tego, przygotowywałam się psychicznie na totalne zjechanie i zrównanie mnie z ziemią za moją tępotę. Ale od początku...

  • 2C-P
  • Pierwszy raz

S&S: nastawienie pozytywne, aczkolwiek strach przed nieznanym, „z tyłu głowy” myśl, że mnie wystrzeli i nie ogarnę fazy. Miejscówa, ciepła, bezprzypałowa klatka schodowa, później miasto i moje mieszkanie.

 

Spodziewaj się niespodziewanego. Tak chyba najlepiej mogę określić słowami to co mnie spotkało, w konfrontacji z tym, czego oczekiwałam. Raport spisuję żeby ten, jak teraz mi się wydaje, sen nie umknął mi jak wszystkie inne.