Indyjskie eksperymenty z alkoholem

W Indiach w czterech stanach obowiązuje prohibicja. Wprowadzana w imię rozwoju i dobrobytu społeczności, przynosi jednak przeciwne skutki. Presja społeczna i nauki Gandhiego sprawiają, że Indusi piją po kryjomu, ale dużo.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Bankier.pl
Paweł Skawiński (PAP)

Odsłony

21

W Indiach w czterech stanach obowiązuje prohibicja. Wprowadzana w imię rozwoju i dobrobytu społeczności, przynosi jednak przeciwne skutki. Presja społeczna i nauki Gandhiego sprawiają, że Indusi piją po kryjomu, ale dużo.

Wysoki kontuar sklepu monopolowego w Malviya Nagar, w południowym Delhi, sprawia, że sprzedawcy stoją znacznie wyżej od klientów. Spokojnie obserwują, jak spragnieni miłośnicy trunków gorączkowo pracują łokciami, by dostać się do lady.

Lada jest szeroka, więc klienci z rękami wyciągniętymi w stronę sprzedawców niemal na niej wiszą. W dłoniach - odliczona kwota. Najpierw pieniądze - mówi szorstko młody Pendżabczyk w niebieskim turbanie. Potem alkohol - instruuje.

Klienci łapią nonszalancko rzucone na ladę butelki, odrywają się od kontuaru i błyskawicznie giną w gęstym tłumie bazaru, byleby tylko nie zostać rozpoznanym przez sąsiada robiącego zakupy w pobliskim warzywniaku.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) podaje, że 30 proc. Indusów pije alkohol regularnie, a 11 proc. umiarkowanie lub bardzo dużo. Średnio w ciągu roku Indusi spożywają 4,3 litra alkoholu, przy średniej światowej 6,2 litra. Jednak Indusi na wsiach piją aż 11,2 litra rocznie na głowę.

W Indiach pije się po kryjomu, a przez to dużo i szybko, byle tylko jak najtaniej się upić - tłumaczy Bikram Singh, 36-letni Pendżabczyk stojący w kolejce do sklepu na bazarze w Malviya Nagar. W Gurgaon (miasto satelickie Delhi - PAP) bardzo popularne są też nocne imprezy, podczas których chłopaki jeżdżą po okolicy od sklepu do sklepu alkoholowego - tłumaczy.

Bikram dodaje, że kierowca również wtedy pije. Na szczęście w Gurgaon są szerokie i dobre drogi - zaznacza ze śmiechem.

Niemal obowiązkowym wyposażeniem sklepów monopolowych w całych Indiach są kraty i małe okienko, przez które wydawany jest towar. Gorączkowa atmosfera wśród klientów panuje zazwyczaj w biedniejszych dzielnicach, pod wieczór i po wypłacie dniówki. Najbardziej nerwowo robi się w sklepach na granicach stanów, gdzie panuje alkoholowa prohibicja.

W Gudżaracie, na zachodzie Indii, właśnie weszła w życie zaostrzona ustawa, według której 10 lat więzienia grozi za konsumpcję, kupno, produkcję, sprzedaż lub transport alkoholu. Wcześniej za takie przewinienia groziły 3 lata.

Zaostrzono również kary dla zbyt łagodnych urzędników i policjantów, którzy podczas nalotów na nielegalne rozlewnie dawali się wymknąć przestępcom z pułapki. Gudżarat, z którego pochodził Mahatma Gandhi, nazywający alkohol czystym złem, jest suchym stanem od 1960 roku. Mimo kontroli na granicach i obecności wyspecjalizowanych jednostek policji szybko stał się też miejscem, gdzie najwięcej wpływów ma mafia.

W Gudżaracie, a zwłaszcza tutaj w Ahmedabadzie, każdy doskonale wie, jak zdobyć alkohol - opowiada PAP filmowiec obsługujący wesela, który woli pozostać anonimowy. Wystarczy znać odpowiedni numer. Dostawa bezpośrednio do domu - podkreśla.

W tym stanie regularnie dochodzi do zatruć samodzielnie pędzonym alkoholem. Gudżarat oraz od roku Bihar, na północy kraju, to jedyne stany w Indiach, gdzie producentowi domowego alkoholu, którego trunek spowodował śmiertelne zatrucie, grozi kara śmierci jak za zabójstwo.

Zatrucia zdarzają się również w Biharze. Każda religia popiera zakaz alkoholu i dlatego powinien on zostać zabroniony w całym kraju - powiedział agencji informacyjnej ANI premier stanu Nitish Kumar rok po wprowadzeniu w Biharze bezwzględnej prohibicji. Dla rozwoju i postępu kraju, oraz by wznieść się ponad atmosferę starć i konfliktów, w Indiach musi nastać całkowita prohibicja - mówił Kumar.

Alkohol został zabroniony także w Nagalandzie, malutkim stanie na północnym wschodzie Indii. Alkohol i narkotyki są ogromnym problemem w moim stanie - tłumaczy Atula Walling, aktywistka działająca w sektorze edukacji. Niszczy ludzi i rodziny. Mimo prohibicji jest dostępny wszędzie - mówi, dodając, że nie jest przekonana, czy zakaz jest najlepszym rozwiązaniem.

Z prohibicji ledwie po trzech latach wycofuje się rakiem Kerala. Bardzo popularny wśród turystów stan na południu kraju stracił wczasowiczów na rzecz sąsiedniego Goa, a organizatorzy konferencji odwołali imprezy, co zachwiało stanowym budżetem. Teraz ograniczenia mają dotyczyć tylko mocnych alkoholów.

To był polityczny nonsens - ocenia Johny Nair, student nauk politycznych, który urodził się w Koczinie w stanie Kerala. Keralski Kongres (parlament stanowy - PAP) chciał zdobyć głosy kobiet. Teraz lewicowy rząd stanu mówi, że zamiast stosować zakazy będzie po prostu lepiej edukował ludzi - dodaje.

Z Delhi Paweł Skawiński (PAP)

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Etanol (alkohol)
  • Grzybki
  • Marihuana
  • Nikotyna
  • Psylocybina
  • Tripraport

Totalny spontan, nieodpowiedzialność i szczypta głupoty.. Raz się żyje. Duży bałagan w głowie, wiele niewiadomych.. Ale mimo wszystko ogromne zaufanie do samego siebie, dosyć dobrze ograniam temat medytacji, doświadczeń mistycznych i psychodelików.

Z góry uprzedzam, że miejsca i ludzie obecni w mojej historii pozostaną anonimowe. Większe miasto, w którym byłem, będę nazywać Dużą i przechyloną literą  "M", a tę drugą pomniejszą miejscowość oznaczę analogicznie jej mniejszym odpowiednikiem - "m".

 

  • 4-ACO-DMT
  • Przeżycie mistyczne

Humor tego dnia był jak najlepszy na taką podróż, a organizm wystarczająco wypoczęty, więc nic więcej nie było potrzebne do podróży w nieznane.

Przypadek sprawił, że zamiast początkowo planowanych 5-6 osób wyszło 11 osób w mieszkaniu 3-pokojowym. Jakby tego było mało, 5 osób (może i więcej, nie jestem pewien) pierwszy raz miało kontakt z 4-aco-dmt. Z takiego miksu nic dobrego nie powinno wyjść ale jednak jakoś się udało. Jak widać dosyć ekstremalny S&S ale w praniu okazało się nienajgorzej.

  • LSD-25
  • Marihuana
  • Miks

Nastawienie pozytywne. Lekka euforia, która mieszała się z obawą, bo biorę dzisiaj sam pierwszy raz. Ostatnimi czasy oglądałem filmy Lokator, Psycho, miałem to w podświadomości pewnie. Zastanawiałem się, czy mogę wziąć, czy nie mam czegoś na głowie, co może się ujawnić, jakiś problem. Uznałem że biorę.

 

  Mój trip odbył się na stancji, to miała być moja ostatnia jazda przed wakacjiami. Nie udało mi się namówić lokatora z pokoju na wspólną degustacje. Tak więc zostałem sam na opustoszałej stancj. Po ostatnim egzaminie w oczekiwaniu na wyniki trzy dni niemiłosiernie się nudziłem, oglądałem filmy i buszowałem w internecie. Wtedy to wpadłem na pomysł, że  będzie to ten dzień. Pełen entuzjazmu zarzucam kwasa, jeden karton.  Jest godzina 18. Jestem podekscytowany i czekam, aż  spojrze na obrazy i posłucham muzyki w innym stanie percepcji.

  • Gałka muszkatołowa

Moje doświadczenie z innymi dragami jest raczej niewysokie, mam na koncie DXM, thc, amfe i efedrynę jako świadomie zapodane używki, a MJ intensywnie palę już 3 lata.


Zapragnąłem zobaczyć co jeszcze jest na tym świecie i jakoś spontanicznie padło na gałkę.




17.00




Technicznie zapodanie wyglądało tak: