NY: Przyleciał na JFK ubrany w kokainę

Agenci straży ochrony nowojorskiego John F. Kennedy International Airport zatrzymali mężczyznę, który chciał przemycić kokainę ubierając się w nią.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Super Express

Odsłony

632

Pomysłowość osób próbujących prześlizgnąć się z narkotykami bywa bardzo oryginalne… Agenci straży ochrony nowojorskiego John F. Kennedy International Airport zatrzymali mężczyznę, który chciał przemycić kokainę ubierając się w nią.

Obywatel Stanów Zjednoczonych Juan Carlos Galan Luperon przyleciał na JFK z Dominikany. Podczas stania w kolejce do odprawy zachowywał się niespokojnie i dość dziwnie. Ruszał nogami jakby coś go gniotło w spodniach, które wyglądały jakby na niego nie pasowały. Zauważyli to agenci straży ochrony lotniska. Poprosili go na bok i zaprowadzili do oddzielnego pomieszczenia w celu przeprowadzenia osobistego przeszukania.

Okazało się, że pod spodniami mężczyzna miał przylepione do nóg paczki z białym proszkiem. Przeprowadzone testy potwierdziły, że to kokaina. Całe dziesięć funtów. Wartość narkotyków to 164 tysiące dolarów.

Oceń treść:

Average: 9.7 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina

[tekst ten jest publikowany w takiej formie, jakiej go otrzymaliśmy, żadne błędy nie zostały poprawione. Chcemy pokazać jak ten środek wpływa na zdolności manualne - red. neurogroove]

  • Etanol (alkohol)
  • Mieszanki "ziołowe"

Doświadczenie - mieszanki ziołowe, pixy na piperazynach i ketonach, dekstrometorfan, salvia divinorum, azotyn amylu, dimenhydrynat, amanita muscaria, zioła etnobotaniczne, marihuana, bromo-DragonFLY, mefedron, haszysz, 2C-C, 2C-E, LSA, pFPP, metedron, kodeina, 4-HO-MET, bufedron

Info o mnie - 21 lat, 74 kg, 176 cm

S&S – ogród znajomego przed domem, ławeczka, grill i te sprawy, następnie szalona podróż samochodem po mieście by zakończyć cały trip nad stawem. Czas akcji 31 Lipiec/1 Sierpień

  • Marihuana
  • Tripraport

Nastawienie na retrospekcje z całego życia wywołane depersonalizacją. Dużo czasu, wiosenny klimat pozytywne nastawienie.

11:00 

 

Siedzę na ławce na swoim osiedlu patrząc trupim wzrokiem przed siebie. Nie była niedziela ani żaden dzień wolny tylko środek tygodnia i nie powinno mnie tu być. Wcześniej zobojętniałem na przebieg tego dnia. A w zasadzie całego życia, bo to jeden dzień. Dla mnie ludzie wykonują te same zajęcia, udają się w te same miejsca, myślą tymi samymi schematami, mówią co czarne a co białe, sprowadzają wszystko do jednej praprzyczyny nosz kurwa rzygam tym wszystkim. Jak ja mogłem kiedyś chętnie żyć? To pytanie pozostało bez odpowiedzi.

11:30