Kalifornia: palenie legalnej marihuany nie jest bezpieczne z powodu bakterii i pleśni

Kalifornijscy naukowcy, którzy przeprowadzili analizy marihuany sprzedawanej w północnej Kalifornii, znaleźli w próbkach wiele bakteryjnych i grzybiczych patogenów, mogących powodować poważne infekcje.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

LA Weekly
Dennis Romero

Odsłony

699

Kalifornijscy naukowcy, którzy przeprowadzili analizy marihuany sprzedawanej w północnej Kalifornii, znaleźli w próbkach wiele bakteryjnych i grzybiczych patogenów, mogących powodować poważne infekcje. Badanie zostało opublikowane w tym miesiącu w czasopiśmie Clinical Microbiology and Infection.

Pleśń i bakterie występowały na tyle powszechnie i były na tyle potencjalnie niebezpieczne, że akademicy z UC Davis stwierdzili, że nie mogą polecić palenia świeżego lub suszonego ziela. "Nie możemy polecić wdychania tego" – powiedział George Thompson III, profesor medycyny klinicznej na uniwersytecie, który współpracował przy badaniach.

Ustalenia mogą wg Thompsona odnosić się również do prowadzonych pomieszczeniach, hydroponicznych upraw konopi, popularnych w południowej Kalifornii. Twierdzi on, że użycie ziela do przyrządzania wypieków takich jak ciasteczka może być "teoretycznie" bezpieczniejsze, ponieważ produkty mogą zostać w trakcie ich przygotowywania podgrzane do temperatury wystarczającej, by zabić bakterie i grzyby.

Zapytany, czy koncentraty takie jak wosk („wax”), butanowy olej haszyszowy („dab”) czy „shatter” byłyby bezpieczniejsze z uwagi na ciepło wytwarzane w procesie ich produkcji przez ekstrakcję butanem, Thompson mówi, że nie ma w tej kwestii pewności.

Kluczowym wnioskiem z badań jest to, że pacjenci z osłabionym układem odpornościowym, jak osoby żyjące z wirusem HIV lub pacjenci onkologiczni, powinni unikać palenia ziela konopi. Choć Thompson powiedział portalowi Sacramento Bee, że "dla zdecydowanej większości użytkowników konopi, nie będzie to wielkim problem" podkreślił zarazem, że tak naprawdę palenia kwiatostanów konopi nie można uznać za bezpieczne, nawet gdy chodzi o osoby zdrowe.

Mówi także, że pomocne mogą okazać się filtry papierosowe: tego typu problemy z bakteriami i grzybami są typowe również dla tytoniu i wszystkich innych naturalnych produktów roślinnych. Napromieniowywanie marihuany, choć nie brzmi dobrze, także może być właściwym rozwiązaniem — dodaje.

Naukowcy pobrali próbki marihuany z przychodni w północnej Kalifornii. Okazało się, że pozytywny wynik dały testy na obecność grzybów z rodzajów Cryptococcus, Mucor i Aspergillus, a dla bakterii E. coli, Klebsiella pneumoniae i Acinetobacter baumannii. Akademicy twierdzą, że mogą one prowadzić do poważnych i śmiertelnych chorób, biorąc pod uwagę, że przy paleniu pleśń i bakterie mogą docierać i osadzać się bezpośrednio tam, gdzie mogą zrobić najwięcej szkód — do płuc.

"Zakażenie patogenami, które znaleźliśmy w marihuanie, może prowadzić do poważnych chorób, a nawet śmierci," - powiedział w swoim oświadczeniu Joseph Tuscano, profesor medycyny wewnętrznej na UC Davis. "Wdychanie marihuany w jakiejkolwiek formie zapewnia [mikroorganizmom] bezpośredni dostęp głęboko do płuc, gdzie łatwo może nastąpić zakażenie."

Stanowy Departament Zdrowia Publicznego pracuje nad wytycznymi dotyczącymi testowania marihuany, dzięki czemu zarówno marihuana medyczna jak i przeznaczona do celów rekreacyjnych sprzedawana w przyszłym roku w wyznaczonych punktach mogłaby być oznaczana jako bezpieczna. Nie jest jasne, w jaki sposób nowe badania wpłyną na te wytyczne. Thompson twierdzi, że zdołał dotrzeć i podzielić się swoimi odkryciami z urzędnikami stanowymi.

Oceń treść:

Average: 9.7 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Kodeina
  • Pozytywne przeżycie

Set: dobrze nastawiony do życia, całkiem dobry humor Setting: spokojny listopadowy wieczór w moim pokoju

Listopadowy poniedziałek... godzina późno wieczorna, niektórzy powiedzieliby że to już środek nocy. Za oknem ciemno, a w powietrzu rozlane mleko tak gęsto że nie widać końca wyciągniętej przed siebie ręki.

Na biurku syf jak zwykle. Jedyni nazwą to bałaganem, ja nazywam to nieładem artystycznym. Sterta pustych butelek, kilkudniowa kolekcja kubków po kawie, paczka fajek, jakieś kartki i pełno różnych innych drobiazgów, a na środku szklanka zalana do połowy zimną wodą.

  • 5-MeO-DMT

nazwa substancji: 5Meo-DMT


poziom doświadczenia: pierwszy raz


dawka, metoda zażycia: około 2 mg, palenie w fajcie


set & setting: pozytywnie nastawienie, 3 osoby w przyjemnie oświetlonym pokoju

  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Własny dom z pozytywnym nastrojem

Zjedzenie acodinka było po eraz kolejny decyzją spontaniczą którą zdeterminowała nuda, zadaje sobie pytanie czy już jestem uzależnionym ćpunem czy tylko osobą która lubi spędzać kreatywnie czas, jednak po zjedzeniu całej paczki trudne pytania odeszły w niepamięć, zjadłem całe świństwo o godzinie 21:00 podczas tripa towarzyszy mi astralnie znajoma którą nazwę E.

Sumienie jednak po zjedzeniu nadal przez chwilę nie dawało mi spokoju "znów ćpunie jeden zamiast narysować coś ładnego na portfolio to bawisz się w jednodniowego turystę, ty chory pojebie..."

  • Szałwia Wieszcza

Ja: 19 lat, 185cm, 60kg.

Set & Setting: noc z 28 na 29 sierpnia, godzina około 2-3. Mój pokój. Ja i dwoje znajomych którzy pilnowali mnie żebym sobie krzywdy nie zrobił.

Co/ile: Salvia Divinorum, ekstrakt x10. Około jedna nabitka cybucha o średnicy 1cm. Spalona dwoma zaciągnięciami, jeden po drugim.

Exp: alkohol, amfetamina, benzydamina, DXM, ecstasy, grzyby, haszysz, kodeina, marihuana, mieszanki ziołowe, pigułki ze smartshopów, pseudoefedryna, Salvia Divinorum.