Konopie indyjskie nie pomagają leczyć depresji?

Leczenie marihuaną nie może być długoterminową terapią dla osób cierpiących na depresję lub stany lękowe.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

abczdrowie.pl
Kinga Ludwik

Odsłony

535

Leczenie marihuaną nie może być długoterminową terapią dla osób cierpiących na depresję lub stany lękowe.

Jak wynika z najnowszych badań przeprowadzonych przez zespół z Uniwersytetu w Colorado, weryfikujących wiedzę naukową dotyczącą konopi, długie, intensywne użytkowanie wpływa na aktywność układu nerwowego, w tym na przetwarzanie emocji.

Naukowcy kierowani przez Lucy Troup, adiunkta w Zakładzie Psychologii opublikowali badania w czasopiśmie „PeerJ”. Opisali swoje wnioski z dogłębnej analizy kwestionariusza, który uzupełniło 178 osób, które zażywały konopię w celach medycznych.

Poprzez badania, który był oparte wyłącznie na zgłoszeniach od użytkowników leku, naukowcy starali się wyciągnąć korelację pomiędzy objawami depresji lub niepokoju i paleniem marihuany.

Okazało się, że ci respondenci, którzy zostali skategoryzowani z subkliniczną depresją i zgłaszali leczenie objawów depresyjnych, byli w rzeczywistości bardziej przygnębieni niż zaniepokojeni. To samo odnosi się do zgłaszanych osób cierpiących na lęk: zostały one uznane za bardziej niespokojne, niż wtedy, kiedy były w stanie depresji.

Współautor badania, Jeremy Andrzejewski, kierował tworzeniam kwestionariusza o nazwie R-CUE (ocena rekreacyjnego zażywania konopi indyjskich), który miał badać głębokie przyzwyczajenia użytkowników, włącznie z pytaniami o to, czy użytkownicy używają leku lub zażywają silniejsze produkty takie jak oleje z haszyszu.

Naukowcy są szczególnie zmotywowani do badania biochemicznych i neurologicznych reakcji wyższej związku tetrahydracannabinolu (THC) i produktów dostępnych na rynku , które mogą zawierać nawet do 80-90 procent THC.

Naukowcy podkreślają, że ich analiza nie pokazuje, że marihuana powoduje depresję lub niepokój, ani że leczy go. Ale podkreślają potrzebę dalszych badań wokół tego, jak leku wpływa na mózg. „Na przykład, jest powszechne przekonanie, że konopie łagodzą niepokój. Jednak badania nie przyniosły dowodów na poparcie tego twierdzenia” - mówi Andrzejewski.

Student i współautor Robert Torrence wskazał na ostatnie badania, które pokazują, że przewlekłe stosowanie zmniejsza naturalnie występujące endokanabinoidy w mózgu, które grają rolę w fizjologicznych procesach, w tym w sterowaniu nastrojem i pamięcią.

"Badania sugerują, że marihuana może pomóc w zwalczaniu lęku i depresji na początku, ale to ma odwrotny efekt później" - powiedział Torrence, weteran armii amerykańskiej, który jest szczególnie zainteresowany studiowaniem skuteczności marihuany w leczeniu stresu pourazowego.

„Zdanie ogółu społeczeństwa dotyczące tego, jak marihuana wpływa na mózg, opiera się często na mitach. Chcemy dodać więcej informacji” – mówi Braunwalder.

Idąc dalej, naukowcy chcą udoskonalić swoje wyniki i skoncentrować się na badaniu działania produktów z wysoką zawartością THC jak i olejów-koncentratów haszyszu, wokół których niewiele było badań naukowych.

"Ważne jest, aby nie demonizować marihuany, ale także, aby jej nie gloryfikować. To, co chcemy zrobić, to badać ją i zrozumieć, co robi. To, co nas napędza” – mówi Troup.

Oceń treść:

Average: 9.7 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Ketamina
  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

Dobry nastrój, ciekawość, puste mieszkanie w nocy, mistyczny klimat i muzyka

Wielokrotnie zabierałem się za pisanie tego raportu, mogło to być nawet kilkanaście razy, ale za każdym razem w końcu się poddawałem, usuwałem wszystko i wracałem do punktu wyjścia. Opisanie tego tripu w jakkolwiek spójny, nieimprowizowany sposób wydawało się niemożliwe już dzień po, dlatego ostatecznie decyduję się zamieścić wiadomości, które pisałem do znajomego bezpośrednio po „przebudzeniu się” z tripa, kiedy tylko jako tako odzyskałem świadomość tego kim jestem i gdzie się znajduję (po drobnych poprawkach).

  • Inne

Psychodeliki


- mówi mama


rację ma ma


rac nie pali,


a czytając


faję tli







< niebezpiecznie.. >





Wiem już niestety


na czym polega prawdziwa paranoja,


jestem w szoku!


Po trochu


przyswaja mi się świat realny


na nowo


kolorowo być miało


się zeschizowało

  • Alprazolam


Jakiś czas temu (rok...?) dobrałem się do leku o nazwie Afobam. Jego substancją czynną jest pochodna benzodiazepin, Alprazolam. Daruję sobie wnikanie w chemię tej substancji, a lepiej przejdę do bardziej istotnych spraw.





Afobam jest dostępny w postaci małych, białych, niepowlekanych pigułek zawierających 0,25 lub 0,5mg Alprazolamu w opakowaniach po 30 sztuk. Rozgryzanie tych pigułek to naprawdę tragiczny pomysł i nikomu nie radzę tego próbować! Nie pomoże potem nawet pół litra soku, taka gorycz!


  • N2O (gaz rozweselający)

Użytkownik - .Kamil.





Wiek - 27 lat





nazwa substancji - N2O





poziom doświadczenia - niezliczona ilość razy, generalnie raczej doświadczony z marihuana, N2O, lsd i grzybami.





dawka, metoda zażycia - wdychanie przez balon, co pewien czas zaczerpnięcie świeżego powietrza.





"set & setting" - głównie podczas imprez, ale sporo solowych eksperymentów.