Nie lubie siedzieć i pisać, męczy mnie to. Energii dodaje mi fakt, że to co stało się wczoraj było dla mnie najmocniejszym przeżyciem jakiego doznałem, chodz nie mam dużego doświadczenia.
Kamera miała rzekomo uchwycić nagiego mężczyznę pod wpływem LSD biegającego w nocy po lesie. Rzecz niestety okazała się medialnym humbugiem...
Mieszkańcy okolic Bogatyni pasjonujący się nocnym życiem zwierząt założyli w pobliskich lasach fotopułapki - kamery w trybie nocnym, które miały zarejestrować dziką przyrodę. Właściciele aparatów nie spodziewali się jednak, że uchwycą na nagraniach... tygrysa syberyjskiego.
Właściciel jednej z kamer zainstalowanych blisko granicy polsko-czeskiej zauważył na swoich nagraniach naprawdę niecodzienny widok. Nagi mężczyzna został ujęty na kilku klatkach - jak biegł na czworakach przez chaszcze. Zaniepokojony przyrodnik przekazał zdjęcia policji.
Dzięki kontaktowi między funkcjonariuszami polskimi i czeskimi udało się wkrótce później zatrzymać 21-letniego Marka H, obywatela Czech. Mężczyzna został rozpoznany na nagraniu i trafił na komendę.
W trakcie przesłuchania Marek H przyznał, że rzeczonej nocy zażył znaczną ilość LSD. W wyniku odurzenia - jak twierdzi - miał poczuć zew lasu, gdzie też się udał. Na miejscu wyobraził sobie, że jest tygrysem syberyjskim i musi upolować zwierzynę - dlatego właśnie rozebrał się i biegał po lesie na czworakach. Policjanci uważają, że Marek H pod wpływem narkotyków mógł przebiec nawet 25 kilometrów, a także przekraczać granice między Polską, Niemcami i Czechami.
Mężczyzna stwierdził, że zażył LSD jako remedium na swoją postępującą depresję. Ponieważ jednak nie miał żadnych narkotyków przy sobie ani w mieszkaniu, nie został zatrzymany.
***
OD REDAKCJI [H]:
Ku naszemu wielkiemu rozczarowaniu cała sprawa okazała się humbugiem, na co życzliwie zwrócił nam uwagę czytelnik, któremu dziękujemy, przepraszając zarazem innych za przedrukowanie fałszywej wiadomości.
Set & Setting: Wolny pokój i czas, spokojny jesienno-zimowy dzień
Nie lubie siedzieć i pisać, męczy mnie to. Energii dodaje mi fakt, że to co stało się wczoraj było dla mnie najmocniejszym przeżyciem jakiego doznałem, chodz nie mam dużego doświadczenia.
Zaraz, zaraz... jeśli nie doświadczyłeś m-hole'a lub k-hole'a nie do końca możesz pojąć, o co w tym wszystkim biega. Hmm, choć dla laików nie mogę wystosować nawet opisu, który by w pełni to oddał. Moim zdaniem ograniczenia lingwistyczne to jest najlepsza bariera przed wyjaśnieniem, o co w tym wszystkim biega.
Znakomita miejscówka, słoneczko świeci, najlepszy kumpel u boku- tripy w takim set&settings wychodzą dobrze :) Myśli optymistyczne, jednak trochę niedowierzania, bo myślałem, że zostało mi za mało towaru do upalenia się, a tu proszę =D
WSTĘP
Dom rodzinny, restauracja, potem ponownie dom i ciepłe łóżko. Tylko laptop, ja i moje smakołyki. :)
T+0 (23:25) - Wsypuję do kawałka chusteczki około 200mg 4-FMA. Mam już wagę w oczach, więc wiem ile to i raczej nie przedobrzę. Zawijam w cukiereczka, ale z 'otwarciem' z jednej strony, dokręcam i górna część odczłonowuje się. Połykam bombkę i zapijam colą