Sesja 14
Ekstrakt szałwi wieszczej x21 palone z bonga
Konwersacje z świetlistymi istotami
37 osób mających przy sobie narkotyki zatrzymali policjanci podczas imprezy muzycznej Mayday w Spodku w Katowicach.
37 osób mających przy sobie narkotyki zatrzymali policjanci podczas imprezy muzycznej Mayday w Spodku w Katowicach. Choć takie kontrole przeprowadzane są co roku, to uczestnicy nie rezygnują z przynoszenia środków odurzających.
Zebranych na imprezie sprawdzało kilkudziesięciu katowickich policjantów i celników z psami wyspecjalizowanymi w poszukiwaniu narkotyków.
Kontrole były bardzo dokładne. Psy wyczuwały narkotyki nawet u osób, które, co prawda, tego dnia nie miały ich przy sobie, ale kiedyś nosiły je w kieszeniach swoich ubrań. Stróże prawa skontrolowali kilkaset osób.
Jak podała w podsumowaniu akcji śląska policja, zatrzymane w tym roku osoby miały przy sobie marihuanę, amfetaminę, metamfetaminę i tabletki ecstasy. Wszyscy zatrzymani trafili do policyjnego aresztu. Teraz o ich dalszym losie zdecyduje prokurator i sąd.
pokój z opiekunem, kanapa, południe...
Sesja 14
Ekstrakt szałwi wieszczej x21 palone z bonga
Konwersacje z świetlistymi istotami
Zawsze lubiłem eksperymentować z odmiennymi stanami świadomości
dlatego też wielka była moja radość kiedy w lekarstwach zostawionych
przez babcie Mariannę, która była uprzejma zejść niedawno z tego
pięknego świata znalazłem TRAMAL. Jest to lek przeciwbólowy ale z
tych mocniejszych (tylko na receptę).
Odczekałem kilka dni i w jeden z tych mroźnych wieczorów
zarzuciłem próbnie 2 x 50 mg wolałem nie ryzykować więcej bo na
opakowaniu zamiast dawkowania było napisane: ściśle wg wskazań
Sylwester, czas by bawić się do upadłego! Każdy coś ćpie, wóda się leje, opuszczamy domówkę i jedziemy do klubu ok 1:30.
Samej nocy bawiłem się nieźle, ot jazda na dragach i alkoholu do cięzkiego techno w kurewsko mrocznym zatłoczonym klubie. Dość duży nieogar panował całą noc. Wróciliśmy z dziewczyną do domu w opłakanym stanie - tragiczny, nie dający spać zjazd. Prysznic, poleżeliśmy pare godzin, pogadaliśmy, posprzątaliśmy syf w domu, poszliśmy na spacer w pierwszym śniegu, zjedliśmy rosół i ciasto. Zaczynałem czuć się lepiej, postanowiłem przypalić sobie z bonga dla rozluźnienia.