Lexotan z bromazepamem to cos pieknego!
W Paryżu otwarto pierwszy we Francji ośrodek, gdzie narkomani będą mogli legalnie, ale równocześnie bezpiecznie wprowadzać do swojego organizmu zakazane substancje.
W Paryżu otwarto pierwszy we Francji ośrodek, gdzie narkomani będą mogli legalnie, ale równocześnie bezpiecznie wprowadzać do swojego organizmu zakazane substancje.
Monitorowany ośrodek (SIS, supervised injection site – red.) został otworzony przez burmistrz Paryża Anne Hidalgo oraz minister zdrowia Marisol Toruaine. Po trwającej 7 lat debacie publicznej oraz protestach okolicznych mieszkańców, SIS ulokowany został w szpitalu Lariboisière w X dzielnicy francuskiej stolicy.
Do "punktu wstrzyknięć" prowadzi wejście odseparowane od głównych drzwi szpitala. Wszyscy pełnoletni narkomani otrzymają w nim sterylne strzykawki, igły oraz inne medyczne wyposażenie niezbędne do zaaplikowania sobie zakazanej substancji, którą przyniosą ze sobą. Co więcej, ministrowie sprawiedliwości oraz spraw wewnętrznych zgodzili się na to, by narkomanów korzystających z SIS nie spotykały żadne reperkusje za łamanie prawa.
W nowo otwartym SIS w tym samym czasie przebywać może do 50 osób. Nadzorować ma ich przynajmniej 6 pracowników – lekarz, pielęgniarka oraz ochroniarze. W ośrodku znajdować będzie się recepcja, "pokój wstrzyknięć", strefa wypoczynku (by nikt nie opuszczał SIS znajdując się pod wpływem substancji, którą sobie zaaplikował – red.) oraz kilka biur, gdzie pracować mają psychologowie.
Celem działania SIS jest zmniejszenie liczby zakażeń chorobami, co w sytuacji stosowania niesterylnych strzykawek i igieł było częste, oraz doprowadzenie do kontaktu narkomanów z pracownikami socjalnymi.
Do testów podszedłem ambitnie.
Pierwsza próba około godziny 14 1/10 grama inhalacja na spółę z kolegą. Efekt marny aczkolwiek odczuwalny intensywnie. wrażenie przechodzenie przez ciało jakiejś płaszczyzny.
Druga próba około godziny 16 efekt jak wyżej. Trzecia i ostatnia w tej sesji godzina 20. Ilość trochę większa od poprzednich.
Róznica tylko taka, że tym razem spaliłem cały materiał za jednym machem. Paliłem z lufy szklanej otwartej z obu stron.
Hmm, ściągnąłem chmurę odłożyłem lufę i zapalniczkę, usiadłem i już mnie nie było.
ubakalem sie...
i dzisiaj hyperreal sie `uoficjalnil`
mam taka dziwna jazde...
ze to wszystko spisek
ze leniwy rzad bierze kase za prewencje
a cpuny robia za friko serwis infrmacyjny
ze ten kraj to kraj schizofrenikow
ze nikt o nikim nie pamieta
tylko narkotyki czynia cie czlowiekiem
Posiedzenie z paroma kumplami, oczekiwania to wyciszenie, położenie się na kanapie i wsłuchanie się w muzykę. Nastrój depresyjny, ale nie najgorszy
Od 2/3 lat siedzę w domu. Przez depresję, stany lękowe, fobię społeczną i agorafobię rzuciłem szkołę i całkowicie wykluczyłem się z normalnego życia. W maju br. poszedłem do psychiatry... lekarz zapisał mi alprazolam. Zaczynałem od małych dawek 0,25mg/0,5mg/1mg na raz i brałem dość często. Po jakimś czasie przestałem, bo nie czułem potrzeby i nie chciało mi się wiecznie być ospanym i chodzić jak po alkoholu. Wszystko zmieniło się jednego dnia, gdy postanowiłem polecieć grubiej niż zazwyczaj